Ile rolek papieru toaletowego zużywają urzędnicy miejscy, nie wie nikt, oni sami też. Wiadomo natomiast, że co roku z budżetu miasta, na ten jakże istotny cel – przeznaczana jest kwota prawie 10 tysięcy złotych. Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że „dzisiaj nie ma pieniędzy na nic”. Czyżby? Poszukajmy za prezydenta oszczędności… w codziennych wydatkach. Oczywista to wiedza dla każdego, kto prowadzi gospodarstwo domowe. Papier toaletowy, żarówki, artykuły papiernicze, woda mineralna, kawa, herbata, ciastka – to tylko niektóre spośród wszystkich gospodarczych wydatków magistratu, na kwotę 2.515.541,76 złotych rocznie.Oszczędności szukają wszyscy – zwykły Kowalski, przedsiębiorcy i samorządy. Nawet rząd nie szczędzi nam teatralnych gestów, jako zwiastunu ogólnonarodowego zaciskania pasa. O ile jednak ci pierwsi zmuszeni są do zdecydowanych posunięć, to już w przypadku budżetówki siła przyzwyczajenia do rozrzutności – zwycięża. Poza tym działania “oszczędnościowe” nie mają w częstochowskim urzędzie zwolenników, ani tradycji. Władze miasta nie gospodarują pieniędzmi gminy tak jak robią to ze swoim domowym budżetem. Dlaczego? Każdy dba bardziej o to, co własne, niż o to, co wspólne, czytaj: niczyje. Zresztą komu by się chciało analizować wydatki na kawę, żarówki czy papier toaletowy. Ustalenie kwoty i ilości tego ostatniego, sprawiło Wydziałowi Nadzoru i Administracji Urzędu Miasta Częstochowy nie lada problem. Firma wyłoniona w przetargu wystawia jedną fakturę za wszystko: sprzątanie budynków miasta i placów przed nimi, w tym za papier toaletowy oraz środki czystości. Prawie 400 tysięcy złotych miasto wydaje rocznie na usługi i towary, dzięki którym w urzędzie powinno być czysto. Składowe ogólnej, niemałej przecież kwoty, nie są jednak dokładnie znane, a tym bardziej analizowane – tak a propos oszczędności. Wszystkie dane udostępnione przez Urząd Miasta Częstochowy dotyczą roku 2010 oraz wszystkich gmachów należących w skład magistratu. W bieżącym roku – zdaniem urzędników – nie nastąpią znaczące zmiany, wydatki będą na zbliżonym poziomie.W urzędzie nie jest źleZ ponad 2 milionów kosztów „gospodarskich” w skali roku, 60 tysięcy pochłania papier ksero, m.in. do drukarek i kserokopiarek. Woda mineralna do dystrybutorów i butelkowana to łączny koszt 12 tysięcy złotych. Artykuły spożywcze, w tym kawa, herbata, cukier to kolejne 11 tysięcy. Żarówki i inne materiały elektryczne – 10 tysięcy złotych. Wydatki poniesione na usługę dostępu do internetu – 59 tysięcy, na dostawę energii elektrycznej i usług dystrybucji do kamer i infomatów – 20 tysięcy, na licencje, oprogramowanie – 87 tysięcy.Opłaty częstochowskiego magistratu za energię elektryczną, elektryzują nawet najbardziej rozrzutnych. 614.809,38 złotych sugeruje budowę własnej elektrowni lub ustawienia choćby kilku wiatraków na dachu urzędu. Gaszenie światła to odruch niemal bezwarunkowy – w domu, ale nie w urzędzie. Przykład. Władze Lublina wydały specjalne zarządzenie dotyczące oszczędzania prądu, po tym gdy okazało się, że rzadko który urzędnik wyłącza swój sprzęt. Nakazano pracownikom obowiązkowe wyłączanie na noc komputerów, monitorów, routerów, drukarek, kserokopiarek. Oszczędności widoczne były już po miesiącu. W Częstochowie nawet się o tym nie myśli. KosztyEnergia cieplna – 260.501,71 złEnergia elektryczna – 614.809,38 złDostawa wody – 20.058,58 złZużycie gazu (ogrzewanie pomieszczeń w budynku przy ul. Katedralnej 8) – 21.816,79 złWywóz nieczystości – 49.756,25 złOdprowadzenie ścieków – 27.625,67 złPrzeglądy techniczne klimatyzatorów – 29.056,52 złPrzeglądy techniczne sprzętu p. poż. – 3.387,92 złPrzeglądy techniczne przewodów kominowych – 2.999,98 złPrzeglądy techniczne klap dymowych – 1.464,00 złOpłata za dozór techniczny urządzeń dźwigowych i wymiennikowni ciepła – 1.287,47 złKonserwacja maszyn, urządzeń i środków transportowych (systemów alarmowychi łączności, urządzeń dźwigowych, kserokopiarek itp.) – 68.278,54 złNaprawy maszyn, środków transportowych i urządzeń – 90.155,84 złKonserwacje pomieszczeń i budynków (remont dachu, elewacji, rynien i chodnika przy USC) – 60.816,43 złOpłata za telefony komórkowe – 73.443,67 złOpłata za telefony stacjonarne – 238.515,32 złZakup części zamiennych i akcesoria – artykuły do wszelkich napraw – 37.283,81 złZakup wyposażenia (meble, wykładziny, czajniki, kalkulatory, artykuły AGD) i zabudowa informacji ogólnej Urzędu w budynku przy ul. Śląskiej) – 50.910,13 złZakup nośników eksploatacyjnych do kserokopiarek i drukarek – 146.171,68 złDruki (wykonanie i zakup) – 41.040,35 złOpłaty pocztowe – 390.479,57 złInne usługi (prenumerata elektronicznego wydania czasopism, szklenie okien, oprawa ksiąg USC, opłaty abonamentowe RTV, wymiana opon samochodowych itp.) – 76.861,33 złUbezpieczenie budynków i mienia – 56.555,32 złPrenumerata czasopism – 38.624,63 złCzynsz za najem pomieszczeń – 56.316,62 złDelegacje (560) – 57.324,25 złOgółem: 2.515.541,76 zł Dylematy nie dylematyGdy prezydent Matyjaszczyk szuka oszczędności, przewidujący częstochowianin drży. W praktyce bowiem oznacza to cięcia na inwestycjach i innych przedsięwzięciach, np. kulturalnych czy sportowych. W tym czasie, gdy miasto wydaje ponad 2 miliony złotych na cele gospodarcze, organizacjom pozarządowym pozostają nędzne ochłapy. Na III. Majówkę z Koszykówką 500 złotych, na Grę Miejską 2011 – 100 złotych, podobnie jak na przedsięwzięcie „Poznaję swój region”. Wyjątkowo w tym roku wiele zadań nie będzie zrealizowanych w ogóle. Środków nie otrzymały przedsięwzięcia: Krajowe Zawody Szybowcowe, szkolenia dzieci w zakresie piłki siatkowej chłopców, nauka pływania osób niepełnosprawnych, profilaktyka chorób nowotworowych prostaty i jelita grubego. Kluby sportowe wydeptały już ścieżkę w żebraczych pochodach pod gmach urzędu miasta. Zarządy zastanawiają się nad likwidacją. Nie będzie w tym roku także spektakularnych wydarzeń kulturalnych, zresztą nigdy takich nie było. Nowa władza obiecywała to zmienić. Nikt oczywiście nie śmie nawet negować potrzeb urzędu miasta w środki czystości, żarówki czy papier ksero. Rzecz jednak w tym, że zewsząd zagląda mizeria i to przy wtórze uporczywych stwierdzeń prezydenta Matyjaszczyka o braku pieniędzy w budżecie miasta. Stąd roszady personalne, które z założenia miały przynieś oszczędności, stąd też powstrzymywanie się przed jakimikolwiek przedsięwzięciami – zerowy wskaźnik nowych inwestycji (drogi, kanalizacja, obiekty rekreacyjne itd.) i mierne wsparcie kultury, sportu, edukacji, zdrowia, ekologii etc. Z jednej strony więc cięcia, mniej lub bardziej skuteczne, a z drugiej kompletna nieudolność wręcz niechęć urzędników do szukania oszczędności u siebie. PÓŁ ŻARTEM PÓŁ SERIO Siedem przykazań dla prezydenta MatyjaszczykaJak wychować urzędnika 1. listek papieru toaletowego pod wydział: krótsze „posiedzenie” 2 -3 listki, dłuższe max. 7.2. mniej wody mineralnej – (mniej „posiedzeń”), patrz punkt 1.3. kawa czarna podnosi ciśnienie i przeczyszcza 4. papier biurowy wszystko przyjmie – również dwustronnie5. szczotka, tipsy i szufelka… – awangarda jest w modzie6. inwestuj w nowe technologie – pluskwa w słuchawce prawdę ci powie7. ostatni gasi światło.