W najnowszym cyklu Tygodnika „” odpowiemy na pytanie: kogo i za jaką cenę (spośród radnych) kupił prezydent Matyjaszczyk? Podczas wyborów, teoretycznie, wybieramy radnych z różnych opcji politycznych. W interesie ekipy rządzącej jest przekonanie do siebie tzw. radnych opozycyjnych. Dzięki ich głosom władza może przeforsować każdy swój pomysł. W dość nieskomplikowany i bezbolesny sposób prezydent eliminuje opozycję, tworząc własne koalicje. Dziś trudno powiedzieć, który radny reprezentuje jaką opcję. Dziwnym trafem w Polsce nie ma zakazu łączenia mandatu radnego, z pracą w spółkach należących do samorządu. I chociaż większość częstochowian nie ma pewności jutra, rajcowie prócz diety korzystają z licznych przywilejów finansowych niedanych pospólstwu. Sprawa dotyczy nie tylko radnych, ale także członków ich rodzin, dla których z łatwością znajdują się wolne wakaty lub tworzone są nowe stanowiska w instytucjach samorządowych i pokrewnych. Znana to prawda – w czasach kryzysu miejskie etaty są na wagę złota, a raczej… głosu radnego. Barbara Gieroń (Platforma Obywatelska) Odpowiedzi radnej zostały przesłane e-mailem [zachowana pisownia oryginalna]. Wiek: 57Wykształcenie: Brak odpowiedzi radnej.Stan cywilny: – Jestem mężatką i matką dwóch synów, 28-letniego Łukasza, absolwenta Akademii Ekonomicznej w Krakowie i 31-letniego Grzegorza, absolwenta Politechniki Częstochowskiej.Zawód małżonka: Brak odpowiedzi radnej.Radny z okręgu: Błeszno, Dźbów, Gnaszyn-Kawodrza, Grabówka, Lisiniec, Podjasnogórska, Stradom.Miejsce zamieszkania: – Lisiniec, gdzie mieszkam od prawie 30 lat.Skąd zainteresowanie polityką? – Zaangażowałam się w działalność w Radzie Dzielnicy, zakładając komitety d/s budowy ulic oraz gazyfikacji i kanalizacji dzielnicy, walcząc nawet o tak z pozoru oczywiste sprawy, jak pasy dla pieszych czy sygnalizację świetlną przy szkole. Bezpieczeństwo dzieci i ich los był zresztą zawsze dla mnie priorytetem, dlatego przez lata współdziałam ze szkołami w organizowaniu imprez i zbiórek pieniędzy na dożywianie i pomoc najbiedniejszym dzieciom i młodzieży. Zdecydowałam się kandydować, bo miałam dość ciągle tych samych twarzy i skostniałych układów w polityce, które nie myślą o ludziach, tylko o swoich kolejnych kadencjach, bo będąc drobnym przedsiębiorcą rozumiem problemy, z jakimi borykają się ludzie prowadzący własną działalność gospodarczą jak również by móc jeszcze skuteczniej kontynuować swoje obecne działania na rzecz pomocy komunalnej dla niepełnosprawnych i chorych.Zainteresowania: – Jestem kobietą bardzo energiczną, która potrafi znaleźć czas zarówno dla rodziny, jako matka i żona w codziennych pracach domowych, dla dzielnicy oraz Stowarzyszenia “Tacy Sami” w działalności społecznej, ale i również dla siebie, w aktywnym życiu, czyli np. ulubionych wycieczkach rowerowych. Swoją energię, zapał, kobiecy upór i konsekwencję wykorzystuję teraz w działaniu dla wszystkich Częstochowian. POZA RADĄGdybym nie była radną…: Brak odpowiedzi radnejŹródło utrzymania: – Pracowałam w Urzędzie Miasta a kiedy zostałam Radną Miasta, musiałam zrezygnować z pracy w UM.Dodatkowe dochody: – Brak odpowiedzi radnejOrganizacje pozarządowe: – Jako Prezes Stowarzyszenia Współpracy z Osobami Niepełnosprawnymi “TACY SAMI”, wieloletni działacz społeczny, Vice Przewodnicząca Rady Dzielnicy Lisiniec, inicjatorka akcji społecznych dla mieszkańców Częstochowy oraz pomocy powodzianom, współorganizatorka Forum Kobiet Ziemi Częstochowskiej oraz Laureatka nagrody Prezydenta m. Częstochowy VIII Forum Organizacji Pozarządowych, wspieram lokalne inicjatywy i pobudzam do działania na rzecz rozwoju społeczności lokalnych.Awans zawodowy i społeczny podczas kadencji: Brak odpowiedzi radnejJęzyki obce: Brak odpowiedzi radnejDoświadczenie: – Prowadząc działalność społeczną nigdy nie myślałam o korzyściach materialnych i karierze politycznej, dlatego dość długo broniłam się przed wszelkimi partiami politycznymi. Chcąc jednak zmaksymalizować swe wysiłki w pomocy Częstochowianom dobrze mieć silne wsparcie z zewnątrz, dlatego zdecydowałam się w roku 2004 wstąpić do Platformy Obywatelskiej i z jej listy startować do Rady Miasta Częstochowy. W RADZIEKadencja: Pierwsza (2012-2014)Członek komisji: Komisja Infrastruktury i Ochrony Środowiska, Komisja Zdrowia i Pomocy Społecznej.Działania dla swojej dzielnicy: Brak odpowiedzi radnejSpotkania z mieszkańcami: Brak odpowiedzi radnejPriorytet budżetowy radnej: Brak odpowiedzi radnejNajważniejsze zadanie wyborcze radnej: Brak odpowiedzi radnejWady i zalety prezydenta Matyjaszczyka: Brak odpowiedzi radnejKoalicja, zależności, układy…: Brak odpowiedzi radnej * Radna Gieroń to prawdziwa gwiazdeczka wśród rajców. Mówi to, co jej pasuje, na niewygodne pytania odpowiada milczeniem. Dodzwonić się do niej nie sposób. Przy odrobinie szczęścia i raczej przez pomyłkę radna odbiera telefon, tylko raz. By dostąpić łaski rozmowy po raz drugi, należy zadzwonić z innego numeru. Do nieprzeciętnych umiejętności radnej zaliczyć można jej kunszt w reklamowaniu samej siebie. Jak twierdzi, nie myśli o korzyściach materialnych i być może dlatego radna pomija istotne fakty o swojej mniej lub bardziej dochodowej działalności. Pani Gieroń jest członkiem Zarządu Banku Żywności w Częstochowie i zasiada w sądzie w roli ławnika – o czym zapomniała wspomnieć. Pytanie o awans społeczny uznała chyba za bezzasadne, bo wyjazdy zagraniczne są dla niej najwyraźniej chlebem powszednim. W październiku tego roku radna Gieroń wraz z radną Kunicką i… kierowcą udali się na wycieczkę do Pińska na Białorusi. Tam, obie panie uczestniczyły w święcie miasta. Wyjazd ufundowali częstochowscy podatnicy. Służby Krzysztofa Matyjaszczyka nie muszą się martwić postawą Barbary Gieroń wobec władzy i SLD. Jej koledzy z Rady twierdzą, że „dużo mówi na spotkaniach dzielnicy, a gdzie indziej – nie”, chodzi o aktywność na sesjach Rady oraz w Komisjach. Wówczas to radna jest milcząca i bojaźliwa. Pani Gieroń nie wypowiada się o władzy ani źle ani dobrze. Nie skomentowała najważniejszego pytania o układy i zależności w Radzie Miasta. “Milczenie oznacza zgodę” – radna jako pierwsza przyznaje, że i w Radzie działają powiązania i układziki, a to z kolei świadczy o braku opozycji. Gdyby oddać głos prezydentowi na święta, zażyczyłby sobie pod choinkę więcej takich radnych „opozycyjnych”. Dopowiedzenie Materiał wymaga uzupełnienia, gdyż radna nie pochwaliła się pracą w jednostce miasta. I słusznie na forum złajał nas Czytelnik: „ktoś tu chyba zapomniał wspomnieć o nowym stanowisku w miejskiej spółce ZGM TBS”. Niech usprawiedliwieniem dla nas będzie skuteczny kamuflaż radnej. Na pytanie o źródło utrzymania pani Gieroń nie odpowiedziała nic. W jej oświadczeniu majątkowym za rok 2011 o pracy w ZGM nie było ani słowa, bo i być nie mogło – radna jest kierownikiem sekcji kontroli wewnętrznej w miejskiej spółce zaledwie kilka miesięcy. Intuicja to jednak dobry doradca. Już na samym początku wydawało się podejrzane, że kobieta w akuratnym wieku, która mówi o sobie: „jestem energiczna, potrafię znaleźć czas dla rodziny jako matka i żona, dla dzielnicy oraz Stowarzyszenia Tacy Sami” nie umie nic powiedzieć o swojej pracy w Radzie, nie ma zdania na temat władz miasta, w tym prezydenta. Kierownicze stanowisko w spółce miasta wszystko wyjaśnia. W relacji z prezydentem