Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

FELIETON: Mowa-trawa nienawiści

Kiepski dowcip z Górnego Śląska: wnuczek znalazł zdjęcie dziadka z młodości, na którym stoi on w piaskowej koszuli przed brunetem z wąsikiem, wyciągając w górę rękę. Babcia tłumaczy: widzisz, dziadek poszedł  do führera i mówi: „teroz, Herr Hitler, to ześ o tyla przesodził…”. Podobnie można powiedzieć o występie publicznym reżysera Grzegorza Brauna, gdy mówił o rozstrzeliwaniu dziennikarzy: „teraz, Herr Braun, to żeś o tyle przesadził…”.

Jak należy reagować, kiedy osoba uważająca się za inteligentną wylewa swoje frustracje w taki sposób? Delikatnie wyprosić z sali, otworzyć okno i dokładnie wywietrzyć pomieszczenie. Nie ma ani sensu, ani powodu, by angażować w takiej sprawie prokuratora. Nie jest lekarstwem na kompleksy czynienie z osób niedowartościowanych „ofiar reżimu”.
Pomysł, by zaostrzyć przepisy i ścigać siewców nienawiści, jest niebezpiecznym populizmem – kto i w jaki sposób oceni, co jest „mową nienawiści” karaną 2 latami więzienia? Czy jak zaśpiewam: „temu pierwszy w łeb wypalę pod kościołem karmelitów”, to będę nawoływał do przestępstwa? A czy słowa: „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” nie ranią uczuć innej narodowości? Kto będzie wiedział, co mówić wypada, by nie narazić się na odsiadkę?
Są dwie wartości: wolność słowa i godność człowieka. Prawo powinno chronić i jedną, i drugą wartość. Bywa jednak, że dochodzi do kolizji: korzystając z wolności słowa można zranić uczucia innej osoby, a tym samym naruszyć jej godność. Nie da się formalnie sprecyzować rodzaju słów krzywdzących drugiego człowieka. Był po wojnie taki proces o „pyskówkę”, gdy pewna pani skarżyła sąsiadkę o obrazę słowem ‘bramaputra’. W jej odczuciu, a także w odczuciu jej środowiska, określenie to oznaczało osobę „putrającą się w bramach”. Słowa mają różne znaczenia, uczucie obrazy jest zawsze rzeczą subiektywną. Istnieje w Kodeksie Cywilnym mądry zapis o ochronie dóbr osobistych (a takowym dobrem jest godność) i sąd na tej podstawie może uznać rację zranionego słowem, nakazując sprawcy wypłatę zadośćuczynienia. 
Przyjąć można, że gdyby sądy u nas działały tak, że każdy człowiek mógłby rzeczywiście liczyć na rozpatrzenie jego sprawy w „rozsądnym terminie”, to nasza mowa i obyczaje by złagodniały. Odpowiedzialność przeliczalna na złotówki bywa bardziej odczuwalna.
Zaostrzenie przepisów karnych za mowę nienawiści przynieść może efekt inny niż zakładany. Gdy zaostrzono przepisy za jazdę po pijanemu, obiecywano, że zmniejszy się ilość samochodowych piratów na rauszu. Tych jest tyle samo, za to do więzienia wsadzono kilkadziesiąt tysięcy rowerzystów. Przepis karny nie ograniczy bluzgów polityków w Sejmie; za to znowu policja ścigać będzie wkurzonych cyklistów.
Była kiedyś taka sprawa w sądzie częstochowskim o mowę nienawiści. Oskarżono moich przyjaciół, dziennikarzy, że krytykując nieudany seans w miejscowym kinie, uznali, że tak kiepską placówkę trzeba rakietą posłać na księżyc. To sformułowanie prokurator i sąd rejonowy uznali za mowę nienawiści: namawianie do przestępstwa. Nie wińmy za głupotę tylko „wykonawców prawa”; ta wina spoczywa także na „twórcach prawa”, którzy w imię swoich racji lubią sobie w kodeksach pogrzebać.

Udostępnij:

1 Komentarz

  • marcel@op.pl

    Szanowny Autor, raczy pysznie miejscami – ‘bramaputra’ – żartować a ściślej pomniejszać grozę objawów „mowy nienawiści” będących symptomem poważnej choroby, trawiącej część naszej społeczności i wręcz ludzkiego „zbydlęcenia” w swych skrajnych przejawach. To nie jest niestety mowa-trawa – słowa bez pokrycia, bez treści czy gadka szmatka. To oswajanie, IMHO, podatnej na manipulacje części publiki z potencjalnością – możliwością wyeliminowania przeciwnika politycznego – wroga z gry poprzez „zwyczajne” zabicie. To nie jest gra słów czy specyficzny rodzaj figury retorycznej – to odezwa bojowa. Odwoływanie się w tym kontekście do godności osoby ludzkiej grzeszy naiwnością… przypomnijmy cóż ten zubożały wasal – „ronin” Braun powiedział: „- demokracja to przesąd inteligencji i ściema. Trzeba wyzwolić się z przesądu, że wybory demokratyczne coś zmienią. (…) Kule powinny świstać, a mamy kabaret. Bo kolejny przesąd to wiara w pacyfizm. Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów “Wyborczej” i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych – TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu [brawa na sali]. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co? – zastanawiał się podczas spotkania w Klubie Ronina Grzegorz Braun”.
    Podzielam pogląd Autora JK gdy pisze: „słowa mają różne znaczenia, uczucie obrazy jest zawsze rzeczą subiektywną”, ale czym innym jest wolność słowa, w tym nawet „zabijanie” słowem – nie mylić z uzasadnioną krytyką postaw i działań osób publicznych wspartą dosadnym czy mocnym słowem – a czym innym nawoływanie do fizycznej eksterminacji kogokolwiek zaczynając od ćwiczeń na „strzelnicy”… No bo cóż, jeśli wszystko wolno, to korzystam z tej nowej retoryki i apeluję – w obronie swego „pana” – „zabić Brauna G.”… kto pierwszy ten lepszy…

  • marcel@op.pl

    Szanowny Autor, raczy pysznie miejscami – ‘bramaputra’ – żartować a ściślej pomniejszać grozę objawów „mowy nienawiści” będących symptomem poważnej choroby, trawiącej część naszej społeczności i wręcz ludzkiego „zbydlęcenia” w swych skrajnych przejawach. To nie jest niestety mowa-trawa – słowa bez pokrycia, bez treści czy gadka szmatka. To oswajanie, IMHO, podatnej na manipulacje części publiki z potencjalnością – możliwością wyeliminowania przeciwnika politycznego – wroga z gry poprzez „zwyczajne” zabicie. To nie jest gra słów czy specyficzny rodzaj figury retorycznej – to odezwa bojowa. Odwoływanie się w tym kontekście do godności osoby ludzkiej grzeszy naiwnością… przypomnijmy cóż ten zubożały wasal – „ronin” Braun powiedział: „- demokracja to przesąd inteligencji i ściema. Trzeba wyzwolić się z przesądu, że wybory demokratyczne coś zmienią. (…) Kule powinny świstać, a mamy kabaret. Bo kolejny przesąd to wiara w pacyfizm. Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów “Wyborczej” i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych – TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu [brawa na sali]. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co? – zastanawiał się podczas spotkania w Klubie Ronina Grzegorz Braun”.
    Podzielam pogląd Autora JK gdy pisze: „słowa mają różne znaczenia, uczucie obrazy jest zawsze rzeczą subiektywną”, ale czym innym jest wolność słowa, w tym nawet „zabijanie” słowem – nie mylić z uzasadnioną krytyką postaw i działań osób publicznych wspartą dosadnym czy mocnym słowem – a czym innym nawoływanie do fizycznej eksterminacji kogokolwiek zaczynając od ćwiczeń na „strzelnicy”… No bo cóż, jeśli wszystko wolno, to korzystam z tej nowej retoryki i apeluję – w obronie swego „pana” – „zabić Brauna G.”… kto pierwszy ten lepszy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content