Na ostatniej sesji Rady Miasta pojawiły się dwa projekty uchwał. Oba dotyczyły częstochowskich Wodociągów. Radni nie uchwalili żadnego z projektów, a pewnie dlatego, że dokumentów nie sposób zrozumieć. Problem mieli także poproszeni przez redakcję o pomoc specjaliści prawa podatkowego oraz radcy prawni. W skrócie – o co chodzi? Za dostarczanie wody i odbiór ścieków na terenie Częstochowy i nie tylko odpowiedzialne jest Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Okręgu Częstochowskiego S.A. Właścicielem Wodociągów jest Związek Komunalny Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji, w którego skład wchodzą: Częstochowa oraz 9 gmin ościennych. Do tego momentu sprawa wydaje się oczywista – członkowie Związku korzystają z usług (obsługi wodno-kanalizacyjnej) własnego przedsiębiorstwa wodociągowego. Temat komplikuje się, gdy gminy podejmują inwestycje na swoim terenie. Powód jest prosty – przybywa mieszkańców, szczególnie na obszarach wiejskich, którzy chcą korzystać z dobrodziejstw cywilizacji, w tym – z kanalizacji wodno-ściekowej. Gminy, wychodząc naprzeciw potrzebom, doprowadzają więc kanalizację (przyłącza) do poszczególnych domostw. Nierzadko robią to, sięgając po środki unijne. W ten sposób powstaje majątek: budynki, rury, grunty, przepompownie itp. Przez lata praktykowano następującą metodę: gmina buduje, a potem majątek w postaci sieci kanalizacyjnej przekazuje Związkowi, a ten – przedsiębiorstwu wodociągowemu. Do tej pory wszystko działo się nieodpłatnie, jednak do chwili, gdy mechanizm przekazywania majątku zakwestionowała Izba Skarbowa w Katowicach. Dyrektor jednostki uznał bowiem, że od wnoszonego aportem majątku należy odprowadzić podatek dochodowy. Przejdźmy do szczegółów. Częstochowa chce więcej Na poprzednią sesję Rady Miasta (23 maja) prezydent Matyjaszczyk (a właściwie działający z jego upoważnienia wiceprezydent Marszałek) zgłosił dwa projekty uchwał, których bliższa lektura musi budzić zdumienie i uśmiech niedowierzania. Czarno na białym wynika z nich, że prezydent próbuje wkręcić Radę w coś nie do końca zgodnego z prawem i to tak, żeby radni nie połapali się, o co w tym wszystkim chodzi. Biorąc pod uwagę ogólną kondycję intelektualną Rady Miasta VI kadencji jako organu, to nawet nie dziwi, że prezydent ma tak kiepskie zdanie o swoich kolegach radnych i liczy na to, że przegłosują każdą podsuniętą im pod nos bzdurę. Ale po kolei… Pierwszy z dwóch projektów uchwał zakłada przystąpienie Gminy Miasto Częstochowa jako wspólnika do spółki „Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Okręgu Częstochowskiego” S. A. w zamian za wniesiony wkład niepieniężny (aport). A przypomnijmy. Jedynym właścicielem wodociągowej spółki jest od ponad 20 lat Związek Komunalny Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji z siedzibą w Częstochowie, utworzony przez 10 sąsiadujących ze sobą gmin (w tym także Częstochowę) i funkcjonujący na podstawie ustawy o samorządzie gminnym. O tym, że Częstochowa ma na działania Związku (a co za tym idzie, także i spółki) przemożny wpływ, nie trzeba chyba nikogo przekonywać (i nie chodzi tu wcale o osobę szwagra wiceprezydenta Marszałka zatrudnionego od niedawna w roli członka zarządu spółki) – wynika to po prostu ze statutu Związku. Po co w takim razie Częstochowa wpycha się do spółki jako drugi mniejszościowy wspólnik, skoro i tak jest głównym rozgrywającym w strukturach obecnego właściciela? Odpowiedź jest prosta – chodzi o pieniądze. I to grube – około 80 mln złotych, którymi należałoby opłacić fiskusa, jak ćwierkają zaprzyjaźnione wróbelki. Problem polega na tym, że jak do tej pory obowiązywał następujący mechanizm – gmina budowała na swoim terenie sieć wodociągowo-kanalizacyjną (nierzadko za środki unijne, np. w ramach projektu ISPA), wytworzony majątek przekazywała do Związku Komunalnego, a ten z kolei darowizną wnosił go do spółki. I tu pojawia się kłopot z podatkami, bo od przekazanego w ten sposób na własność spółce majątku zgodnie z przepisami podatkowymi należy odprowadzić podatek dochodowy. W ten sposób powracamy do wspomnianych 80 mln złotych podatku, które Wodociągi zgodnie z prawem powinny przekazać właściwemu Urzędowi Skarbowemu (I US w Sosnowcu). Jak wpłynęłoby to na kondycję finansową spółki, a także na cenę wody w naszych kranach i cenę ścieków, nie trzeba chyba wyjaśniać. Wodociągi Częstochowskie, wiedząc o zaistniałym problemie już ponad 2 lata temu, wystąpiły do dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z wnioskiem o wydanie indywidualnej interpretacji przepisów prawa podatkowego (IBPBI/2/423-1926/10/MO), (IBPBI/2/423-754/11/MO). I tu zaczyna się robić ciekawie, bo wszystkie uzyskane odpowiedzi były negatywne. Mówiąc wprost: należnego skarbówce podatku nie da się uniknąć. Zaczęło się więc kombinowanie… Skoro nie udało się przekazać majątku darowizną w prosty sposób i bez ponoszenia konsekwencji podatkowych, to ktoś wpadł na taki oto pomysł: złapmy się lewą ręką za prawe ucho i poliżmy własny łokieć. Czyli zróbmy Częstochowę mniejszościowym udziałowcem spółki, w której i tak (pośrednio) jest udziałowcem większościowym. Zróbmy to, jak planowano, dosłownie na chwilę, aby wnieść na poczet udziałów wybudowaną sieć wodociągowo-kanalizacyjną… Zagadkowe projekty Ale pojawił się problem – przez półtora roku prezydent Matyjaszczyk miał wolną rękę do tego typu działań, bo Rada Miasta przez swą „nieświadomość” pozwoliła mu na to uchwałą o zasadach obejmowania i zbywania udziałów w spółkach. Niestety dla prezydenta mołojecka swoboda skończyła się całkiem niedawno dzięki naszym publikacjom i czujności kilku co światlejszych radnych. By teraz przeprowadzić całą akcję, trzeba było zwrócić się do Rady Miasta. Jak to zrobił prezydent? Na pewno nie przez uczciwe i dokładne uzasadnienie do projektu uchwały. Zamiast tego starannie przemilczał w nim wszystkie zaistniałe problemy natury prawno-podatkowej i w jednym tylko miejscu półgębkiem wspomniał, że obecny model realizacji inwestycji i ich przekazywania do spółki „w aktualnej ocenie organów skarbowych rodzi wysoce niekorzystne dla Związku konsekwencje podatkowe”. Prezydent, zamiast rzetelnie informować, kusi radnych: „Wniesienie aportu będzie tak dla gmin, jak i dla Spółki neutralne w obszarze podatku dochodowego od osób prawnych”. W tym momencie prezydent Marszałek (odzwierciedlamy faktyczną hierarchię naszej władzy wykonawczej) postanowił zwieść radnych. Z kolejnej, całkiem świeżutkiej, bo pochodzącej z lutego 2013 r. interpretacji indywidualnej dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (IBPBI/2/423-1442/12/CzP) wynika bowiem coś zupełnie przeciwnego: niezależnie od formy, którą przyjmą władze miasta, przekazując Wodociągom własny majątek, podatek trzeba będzie zapłacić. Nie ma zdaniem dyrektora Izby Skarbowej mowy o kombinowaniu w ten sposób – obciążony koniecznością zapłaty gigantycznego podatku zostanie Związek Komunalny. I tu rodzi się pierwsze pytanie – co złego zrobił ten działający od ponad 20 lat twór, będący przykładem dobrej współpracy lokalnych samorządów, prezydentom Matyjaszczykowi i Marszałkowi, że postanowili go wykończyć?! Bo do tego niewątpliwie doprowadzi pójście drogą zaproponowaną miejskim radnym w projekcie uchwały zawartym na druku BR.14_37 (dostępny na stronie BIP Częstochowa).
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


