Wraz z początkiem roku szkolnego wszyscy 4-klasiści, bezpłatnie – już otrzymali bądź za chwilę otrzymają, nowe laptopy. Program, który miał być wielkim sukcesem, sprawia niemało kłopotów części gmin w Polsce, w tym podczęstochowskim. A rzecz dotyczy nałożenia się w czasie dwóch programów rządowych, które mają wspólny mianownik – przekazanie uczniom nowego sprzętu komputerowego. Obecnie wszedł w życie program „Laptop dla 4-klasisty”, a zaledwie kilka miesięcy temu zakończył się program „Granty PPGR”. Problem polega na tym, że dziecko, które dostało laptop z wcześniejszego programu musi go zwrócić, jeśli chce otrzymać nowocześniejszy sprzęt z nowego programu. I tu pojawia się cała seria pytań do Ministerstwa Cyfryzacji od samorządów, które nie wiedzą, co zrobić ze zwróconymi przez dzieci laptopami. W jaki sposób gmina ma przyjmować od dzieci / rodziców zwracany sprzęt informatyczny, zakupiony ze środków publicznych w ramach programu „Granty PPGR”? Czy gmina odbierając dziecku „stary” laptop nie narusza treści umowy, w której obie strony – gmina i dziecko (a w jego imieniu rodzice) – zobowiązały się do użytkowania sprzętu przez 2 najbliższe lata? Czy sytuację można nazwać: zerwaniem umowy przez samorząd? Informatyzacja dzieci z rodzin popegeerowskich Celem programu „Granty PPGR”, którego inicjatywa powstała jesienią 2021 roku było „wsparcie dzieci z rodzin popegeerowskich w zakresie dostępu do sprzętu komputerowego i internetu, wyeliminowanie ograniczeń związanych z nauką zdalną, a także zniwelowanie nierówności między gminami popegeerowskimi a resztą gmin”. Rząd przeznaczył na ten cel prawie 600 milionów złotych. W programie „Granty PPGR”, uczniom od „zerówki” szkolnej do ostatniej klasy szkoły średniej (liceum ogólnokształcące, technikum, zasadnicza szkoła zawodowa) rozdano bezpłatnie ponad 200 tysięcy sztuk sprzętu: komputery stacjonarne, tablety, laptopy. Informatyzacja 4-klasistów Wszyscy uczniowie klas IV publicznych i niepublicznych szkół podstawowych od września tego roku otrzymywać mają laptopy – na własność lub użyczenie, zależnie od decyzji rodziców / opiekunów prawnych dziecka w ramach programu „Laptop dla 4-klasisty”. Gwarantuje to Ustawa o wsparciu rozwoju kompetencji cyfrowych uczniów i nauczycieli. W sumie przekazanych zostanie prawie 400 tysięcy laptopów za kwotę ponad 1.100.000 złotych. Właścicielem laptopa nie jest jednak dziecko, lecz rodzic lub opiekun prawny. Mimo wszystko nie oznacza to dowolności w rozporządzaniu sprzętem – przez 5 lat nie można go oddać ani sprzedać. Jak wynika z projektu rozporządzenia, w umowie trzeba też zgodzić się na okazanie komputera na wezwanie. Zazębienie się dwóch programów Do kolizji prawnej dochodzi, gdy uczeń skorzystał z programu „Granty PPGR”, a teraz chciałby skorzystać również z programu „Laptop dla 4-klasisty”. Teoretycznie sprzęt, który dziecko dostało niedawno nie jest przestarzały, ale skoro można dostać nowocześniejszy, to wiele osób chce z takiego rozwiązania skorzystać. Ministerstwo Cyfryzacji wyjaśnia, że „uczeń będzie mógł posiadać tylko jednego laptopa zakupionego z programu finansowanego ze środków publicznych.” Innymi słowy, sprzęt kiedyś otrzymany podlega zwrotowi do miasta lub gminy. Jeżeli ktoś dostał komputer stacjonarny w ramach programu „Granty PPGR”, to oczywistym jest, że nie przyniesie komputera stacjonarnego do zwrotu, więc może go zatrzymać i jednocześnie ubiegać się o nowy laptop z programu „Laptop dla 4-klasisty”. Podobnie ma się sprawa z tabletem. Zasada zwrotu dotyczy wyłącznie laptopów. Góra sprzętu w gminie i co dalej? Urzędy gminne nie zostały poinstruowane przez Ministerstwo Cyfryzacji w kwestii odbioru i późniejszego wykorzystania zwróconych laptopów. Wiadomo, że przekazany z powrotem przez dziecko sprzęt nie może służyć szkole, bo jak czytamy w regulaminie programu „Granty PPGR”: „Odbiorcą laptopa może być jedynie osoba fizyczna”. Gminy pytają też, w jaki sposób i w jakim trybie mają przyjmować zwracany przez uczniów sprzęt informatyczny? W jaki sposób mają laptopy zagospodarować, czyli co z nimi dalej zrobić? W jaki sposób mają się zabezpieczyć, by nie być posądzonym o niedotrzymanie warunków podpisanej w programie „Granty PPGR” umowy, której trwałość obowiązuje 2 lata? Tygodnik 7 dni sprawdził, jak z sytuacją zwrotu laptopów z programu „Granty PPGR”, radzą sobie gminy subregionu częstochowskiego. Gmina Janów – wójt Edward Moskalik – Jak gmina radzi sobie z wydawaniem nowych laptopów i odbieraniem „starych” wydawanych w ramach programu „Wsparcie dzieci z rodzin pegeerowskich w rozwoju cyfrowym – Granty PPGR”? – Na razie jakoś sobie radzimy, ale za wiele w temacie się nie zadziało. – Co to dokładnie znaczy? Według ustawy z lipca tego roku, jeśli ktoś chce nowy laptop, to musi oddać poprzedni. Przyjmujecie je? – Musimy, a jakie mamy wyjście? – A na jakiej podstawie prawnej je przyjmujcie? – Tego jeszcze nie wiem. Skoro są takie wytyczne, to co mamy zrobić. – Co dalej z tymi zebranymi laptopami wójt zrobi? – Będę je trzymał do ostatniego świata i jeden dzień dłużej. Nie wiem jeszcze, trudno mi teraz powiedzieć. To się cały czas dzieje, jest w trakcie. Dlatego będziemy je trzymali w urzędzie. Będą do dyspozycji kogoś, kto zadecyduje o tym, co z nimi dalej zrobić, bo ktoś przecież na nie pieniądze dał. Gmina Konopiska – wójt Jerzy Żurek – Czy do gminy trafiają zwroty poprzednio wydanego sprzętu w ramach Programu „Wsparcie dzieci z rodzin pegeerowskich w rozwoju cyfrowym – Granty PPGR”? Czy są jakieś problemy z tym związane? – Nic takiego do mnie nie dotarło. Na razie bez zrzutu. – A do dalej z zebranymi przez gminę laptopami się dzieje? – Mam pracownika, który się tym zajmuje. Podejrzewam, że trzeba poczyścić im dyski. Zawsze jest jakieś zapotrzebowanie na laptopy przez dzieciaki. Mieliśmy na przykład dzieci z Ukrainy, które tego sprzętu potrzebowały, ale są też dzieci z biedniejszych rodzin, gdzie się nie przelewa, więc można im taki sprzęt dać. – Tylko że laptopy te były wydawane w konkretnym programie, gdzie była konkretna umowa, z konkretnym przeznaczeniem, warunkami itd… – Ale co pani chce, przecież ja nie znam wszystkich szczegółów… Gmina wchodzi w każdy możliwy program. Zawsze są określone zasady i moi pracownicy tego pilnują i stosujemy się do tego. Na pewno żaden laptop nie poszedł w złe ręce, czy w złej wierze. Być może one gdzieś są składowane. Dla mnie to są za drobne sprawy, ja jestem od spraw strategicznych gminy. Mam pracowników, którzy się takimi sprawami zajmują. Powiem tak, nie dotarły do mnie żadne sygnały, byśmy mieli z powodu odbioru starych i wydawania nowych laptopów jakieś problemy. Gmina Kłomnice – wójt Piotr Juszczyk – Nowe laptopy już rozdane? – Już rozdaliśmy