Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że na ten temat napisano już prawie wszystko. A mimo to nieuczciwa działalność firm, organizacyjnych pokazy i prezentacje pseudo atrakcyjnych towarów kwitnie w najlepsze, tworząc coraz to większą rzeszę oszukanych klientów. Już nawet nie dziwi fakt, że nad „fenomenem” zjawiska sprzedaży bezpośredniej pochylili się naukowcy, którzy wypunktowali grupę docelową podatną na manipulacje i przyczyny ich postępowania. Przykładem niech będzie pan Tadeusz z Częstochowy, który uczestniczył w pokazie sprzedaży generatora ozonu.- Mówiono nam, że taki ozonator powinien być jak biblia, w każdym domu. Powiedziono, że efekty są tak skuteczne, iż panom nie będzie już potrzebna viagra, a panie będą miały podwyższone wszystkie czynności biologiczne, łącznie z drożnymi jajnikami i zachowaną płodnością – niezależnie od wieku. A dodam, że na sali byli przeważnie emeryci – opowiada uczestnik pokazu. To zdumiewające, że niezależnie od wieku i wykształcenia interesujemy się z kim sypia znany aktor, co prywatnie robi prominentny polityk, a nawet gdzie i za co na wczasy jeździ nasz sąsiad. Chcemy wiedzieć wszystko co dotyczy innych, prócz tego co ważne dla nas samych. Na najgorszych właśnie ludzkich instynktach bazuje sprzedaż bezpośrednia prezentowana na pokazach. Słowa: „prezent, upominek, za darmo” to jedynie przynęta, która ma zwabić „ofiarę” na pokaz, po to by „myśliwy” (pracownik firmy) nie wypuścił „wystawionego” klienta bez towaru. Najwdzięczniejszą grupą klientów są osoby w podeszłym wieku, ze stałym, pewnym dochodem w postaci emerytury i niestety naiwnością dziecka w wiarę graniczącą z cudem w prawie boski preparat lub urządzenie, które cofną czas. Skoro niedowiarków nie przekonują konkretne przykłady ludzkich dramatów, to może wyniki kontroli poważnego urzędu publicznego wzbudzą choćby odrobinę refleksji.Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kilkakrotnie już karał firmy, które sprzedają towary podczas prezentacji i pokazów. Urząd zarzucił im m.in. że ukrywały prawdziwy cel spotkań, wprowadzały w błąd co do właściwości produktów, wykorzystywały sprzeczne z prawem weksle, poręczenia i umowy kredytowe. UOKiK stwierdził, że podczas spotkań, gdzie oferowane są wycieczki z pokazem garnków czy pościeli, lamp do naświetlania podczas wykładu, prezentacja masażerów, badania połączone ze sprzedażą suplementów diet czy kosmetyków – często dochodzi do nieprawidłowości. Co więcej urząd wymienił nazwy firm, które naruszały zbiorowe interesy konsumentów: Aqua Med oraz Carpe Diem Med z Opalenicy, a także Exito również z Opalenicy, Iscomed z Wrocławia, Housefire (dawniej Hausfeuer) z Poznania oraz Biomed Centrum Kruszka ze Smolnicy.Do najpoważniejszych „grzechów” tego typu firm należą problemy ze zwrotem lub reklamacją. Telemarketerzy czy też osoby prowadzące prezentacje w sposób czytelny i zrozumiały dla uczestników pokazów, nie informują o możliwość zwrotu towaru w ciągu 14 dni, co wiąże się z odstąpieniem od umowy. Procederem nagminnym natomiast – co stwierdził UOKiK – było obciążanie klientów kosztami uszkodzenia zwracanego towaru lub jego opakowania bez możliwości weryfikacji tych okoliczności. Firmy sporządzały jedynie wewnętrzne protokoły uszkodzenia opakowania/kartonu lub towaru, których nie wysyłano do konsumentów. Jeśli sceptyków nie przekonuje analiza Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, to może przypadek pana Tadeusza z Częstochowy będzie wymowniejszy. – Pana spór z firmą, od której zakupił Pan towar podczas pokazu trwa już kilka lat…– To prawda. Ponad 2 lata temu, w 2019 r. otrzymałem telefon. Kobiecy, miły głos w słuchawce zaprosił mnie na spotkanie do jednego z hoteli w Częstochowie. Pani spytała mnie, w jakim jestem wieku, bo to dla osób nieprzekraczających 80. roku życia. Dopytywała też o moją kondycję seksualną, kazała określić czy jest to poziom niski, średni czy wysoki. – Czemu miały służyć pytania o Pana życie intymne?– Myślę, że to była ściema. Telemarketerka udawała, że chce ustalić, czy mogę być uczestnikiem takiego spotkania. W każdym razie na spotkanie poszedłem. Reklamowali tam ozonatory powietrza. Mówiono nam, że taki ozonator powinien być jak biblia, w każdym domu. Błogosławione skutki jego używania są takie, że pozbywamy się roztoczy, alergenów, wirusów. A to wpłynie na wydłużenie życia. Powiedziono nawet, że są tak skuteczne, iż panom nie będzie już potrzebna viagra, a panie będą miały podwyższone wszystkie czynności biologiczne, łącznie z drożnymi jajnikami i zachowaną płodnością – niezależnie od wieku. Na sali był nawet umieszczony baner z takim napisem: „Zdrowie u tych w dobrym stanie, którzy przed bzykaniem wietrzą mieszkanie… ozonatorem”. Przekonywali emerytów, że ten ozonator ich odmłodzi, będą czynni biologicznie, cokolwiek to miało znaczyć. Nawet padło określenie „biologicznie czynni jak wulkan”. Leczy wszelką bezpłodność, podnosi poziom hormonów, u kobiet estrogenów i testosteronu u mężczyzn. Zachwalano ozonator na wszelkie możliwe sposoby. Miał też pomagać na problemy z sercem, niedoczynność tarczycy i wiele innych dolegliwości.Cała ta publiczność, a na sali było ponad 30 osób, rzuciła się do zakupu ozonatorów. Wiem, że takich sesji-spotkań było kilka, nie tylko ta, na której ja akurat byłem. – No i co? Przekonywali, namawiali, a uczestnicy jak reagowali?– … mnie przekonali. A muszę dodać, że na samym początku spotkania, każdemu uczestnikowi wyciskano na wierzch dłoni odrobinę jakiejś maści i kazano nam to wdychać. Bardzo to przyjemnie pachniało. Nie chce snuć jakichś spiskowych teorii, ale może w tej maści było coś, jakiś specyfik otumaniający, co odebrało mi wtedy rozum i rozsądne myślenie? Więc jak na drugi dzień po spotkaniu „otrzeźwiałem” to się zorientowałem, że to będzie znacznie droższe niż mówili na pokazie. Zwłaszcza jak wziąłem kalkulator i podliczyłem, że ten ozonator będzie mnie kosztować ponad 14 tysięcy złotych. – Wypada Pana spytać, czy miewa Pan kłopoty w pożyciu…, skoro dał się Pan namówić na zakup tego urządzenia?– Nie, nie mam, ale obiecali prezent. Poza tym skoro to takie dobre dla zdrowia… to kupiłem. Dałem się zrobić jak dziecko. Cena ozonatora miała wynosić 8.900 zł. Mówiono nam, że to urządzenie produkcji japońskiej, ale jak przyniosłem je do domu, to się okazało, że to produkt chiński. Zaraz na drugi dzień napisałem pismo do tej firmy, że zostałem przez nich oszukany i prosiłem o unieważnienie umowy. Nie odpowiedziano mi, a wysłałem odstąpienie listem poleconym, nie wróciło, więc mam prawo sądzić, że adresat list podjął. Po upływie miesiąca napisałem ponownie, że nie jestem zainteresowany, przynajmniej za tą cenę, bo sprawdziłem i okazało się, że identyczne urządzenie można kupić w internecie za cenę 500 złotych. W moim piśmie wyraźnie napisałem, że jestem zainteresowany nabyciem towaru, ale po cenie rynkowej. Nie mogą przecież robić ze mnie wariata. Taką
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


