7dniOstatnie akordy „Jak kupić radnego?” oddajemy naszym Czytelnikom. To dzięki Wam – głęboki ukłon z naszej strony – cykl osiągnął sukces, nawet większy niż na początku zakładaliśmy. Naszym celem była prezentacja radnych, takimi jacy są, bez poprawnej cenzury i zbędnych upiększeń. Role recenzentów każdej z 28 osób zasiadających w Radzie Miasta, pozostawiamy Czytelnikom. Janusz Adamkiewicz (SLD)Gdyby nie parę deficytów można by pomyśleć, że to częstochowski lew samorządowy, a raczej lokalny lewek. Gdy czytam co jest „priorytetem budżetowym” radnego Adamkiewicza Janusza: „No i przyznam się, że bardzo bym chciał się spełnić jako radny w tym, co też najlepiej się na tym znam, czyli na służbie zdrowia. Ale tu akurat, myślę, że w tej chwili szpitale są w gestii marszałka, więc zupełnie nie mam z tym nic wspólnego”, to wyraźnie widzę jak bardzo ograniczone jest to spojrzenie na istotne problemy miasta i ogólny poziom kumacji. Gdy mieszkańcy będą „mieli komunikację”, to i radny swoim motocyklem pojeździ. A z tymi szpitalami to już absolutna porażka, czyżby radny zapomniał o SP ZOZ Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie (ul. Bony, Mickiewicza, Mirowska)? Na temat „zależności i układów” mówi jakimś dziwnym, zupełnie niezrozumiałym językiem: „Natomiast oczywiście zgodzę się z panią na to, że niektórzy radni muszą jakoś żyć. Jeśli tam ktoś ma jakąś robotę no to się o nią boi, tym bardziej, że mamy czasy jakie mamy. I myślę, że rzeczywiście jest to problem”??? Radny Adamkiewicz jest też pracowity inaczej, jest chyba rekordzistą w liczbie złożonych interpelacji: w roku 2011 – 5, a w 2012 – 1 (i to zbiorowa). Myślę sobie, że jednak ginekolodzy – pracujący w szpitalu i gabinecie – dla dobra ginekologii polskiej, nie powinni zawracać sobie głowy rajcowaniem. marcel@op.pl Ewelina Balt (SLD)Umiarkowanie interesuje mnie działalność publiczna posła i radnej – bo koń, a właściwie para koni, jaka jest, każdy widzi. To dopiero początek działań w nowej roli rajczyni, ale reakcja na próbę zapytania, skierowaną doń: „Chce pani o kochankach mojego męża rozmawiać? Nie mam nic do powiedzenia!”, może wskazywać, że radna Balt Ewelina żyje w wibrującym, długotrwałym stresie albo też cierpi z nadmiernego przepracowania. marcel@op.pl Dzięki takim artykułom można bliżej ”poznać” radnych i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy np. jaką mają wizję dla naszego miasta – Częstochowy. To co mnie bulwersuje, to sytuacja w której radni pracują w miejskich spółkach. Na szczęście do wyborów bliżej niż dalej. usmiechnijsiebedziedobze@wp.pl Przerażające jest, ile posadek zajmują działacze SLD w Częstochowie. Pani Balt kilka pensji z budżetu samorządowego. Prezydent Matyjaszczyk, jak widać z tego samego rozdania pensja prezydenta Częstochowy i członka rady nadzorczej Wodociągów Częstochowskich. Niestety lepszy jest ktokolwiek od kolesiostwa SLD. Pan przewodniczący Rady Miasta Wolski też na pewno dba o interesy swojej firmy Pan-Gaz w Częstochowie. pola@wp,pl Mam pytanie jaki jest średni czas oczekiwania na posadę samorządową od chwili zapisania się do SLD. Mnie wystarczy jeden etat. danfo1@wp.pl Marcin Biernat (PO)Mimo, że cieniutko i blado wypada ta autoprezentacja, to i tak radny Biernat Marcin wyprzedza o kilka długości towarzystwo częstochowskich rajców. Mówi o swoim doświadczeniu – komisarz w Blachowni i wiceprezydent za komisarza Kurpiosa – z entuzjazmem: „To nie tylko moje działania, ale całego sztabu urzędników, prezydenta Kurpiosa i przez rok udało się zrobić sporo rzeczy. I tutaj teraz w jakiś sposób obecny prezydent Matyjaszczyk spija śmietankę z tych naszych działań…”, ale nie zauważa biedaczysko, że to właśnie „komisarzowanie” nieszczęsnego Kurpiosa z Biernatem i Majerem przygotowało w dużym stopniu grunt i klimat dla zwycięstwa Matyjaszczyka i „fistaszkowej lewicy” w naszym mieście. To absolutna porażka częstochowskiej „prawicy” – podobnie jak SLD bezprogramowej, bezideowej i bez kompetencji do rządzenia – i niewybaczalne w polityce oddanie pola populistycznym cwaniakom. Pan radny Biernat Marcin mówiąc: „natomiast układy układziki nigdy mnie nie interesowały i nie brałem w nich udziału” – rżnie najzwyczajniej głupa. marcel@op.pl Marcin Biernat to jeden z najlepszych częstochowskich radnych. x Marcin Biernat to bardzo cienki częstochowski radny. Tę radę należałoby zwinąć w rulon i postawić w kącie, i zapomnieć. lanser@gazeta.pl Tomasz Blukacz (SLD)Powiedzieć żal dupę ściska, gdy się czyta wynurzenia takiego osobnika, to nie powiedzieć nic. Typowy produkt szkół „wyższych” – i pomyśleć, że jeszcze kilkanaście lat wstecz taki gostek nie otrzymałby dyplomu żadnej szanującej się szkoły wyższej, a dzisiaj to chlebek powszedni – niedouki dyplomowane. Nawet nie zauważył „żadnego spouchwalania się i żadnych zależności i układów” – nie daj boshe z takim się spoufalić. Ten gość ma ewidentne braki w posługiwaniu się polszczyzną – na forum urzędowym możemy przeczytać wpis tego radnego Blukacza Tomasza: „Sejm uchwalił „ustawę śmieciową” bez konsultacji społecznych. Miał na to osiem lat. Było wiadomo, że trzeba ją uchwalić, a zdecydowano się zrobić to na ostatnią chwilę. Obecnie gminy muszą ściągać myto od mieszkańców”. O jakie „myto” temu gościowi chodzi, nie wyjaśnił. Albo, ten nasz chwacki Tomasz „Mytnik” Blukacz, miał na myśli, że my to, a wy tamto? W każdym razie panie radny Blukaczu myto to nie majty, by je ściągać przy byle okazji i pokazywać swoje walory w pełnej krasie. Jeśli na pytanie o „priorytet budżetowy radnego” czytamy odpowiedź radnego „Mytnika”: „ – Więc tak, tego jest dużo. Ale tak: remonty i rozbudowa dróg oraz budowa boiska przy szkole podstawowej nr 17” – to w zasadzie mamy jasność – dużo tego i nic. marcel@op.pl Janusz Danek (SLD)Pan Danek wśród częstochowskich radnych VI kadencji – pierła pierł… Rzadki okaz pierdoły pierdół. Pajac? Wazeliniarz? Dobry człowiek? Może i dobry „działacz społeczno-sportowy”, nikt sensowny nie będzie podważał zasług jeśli są, ale dlaczego toto musi siedzieć w radzie miasta? Miasto to skomplikowany organizm – problemy do rozwiązania złożone, wymagające niejednokrotnie szerokich horyzontów mentalnych, wyobraźni i nieraz specjalistycznej wiedzy z dziedziny finansów publicznych, polityki podatkowej, edukacji, urbanistyki, gospodarki komunalnej, etc. Czy ginekolodzy, działacze sportowi, handlowcy, młodzi niedoświadczeni urzędnicy itp. „specjaliści”, to najlepsi kandydaci na rajców miejskich? Koalicja, zależności, układy…: „To jest, wie pani, ja bym powiedział… ale pani jest kobietą, że z takimi ludźmi dzieli mnie klasa. Bo to są chwyty poniżej pasa. Nawet mi się rymnęło” – i wszystko jasne. Albo: „w sprawie opozycji ja się tylko mogę domyślać, tak jak pani redaktor, chcą po prostu tak jak pani tu pisze, w cyklu „Jak