O powiecie kłobuckim mówi się różnie, niektóre z wypowiedzi są dość dosadne: – Nie możemy spać przez ten hałas. Plac zabaw przy przedszkolu jest wiecznie obsikany i obrzygany przez pijanych – komentuje zbulwersowany mieszkaniec. Od kilku lat w Parzymiechach (gmina Lipie) trwa wojna między mieszkańcami i władzami gminy o dyskotekę. 8 lat temu urząd gminy w Lipiu i Przewodniczący Rady Gminy a zarazem prezes OSP Zbigniew Bystrzykowski oddał niejakiemu panu Tołpie pod wynajem budynek OSP, gdzie zaistniała dyskoteka. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że obiekt nie należy do gminy, a jest własnością skarbu państwa. Jak to się stało, że został wciągnięty w księgę inwentarzową? – Jakoś się znalazł. Myśmy zgłaszali go do komunalizacji mienia, ale proces się nie zakończył jeszcze – komentuje wójt gminy Lipie Stanisław Sieja. Tymczasem Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach już w 2007 roku wykazała szereg nieprawidłowości dotyczących strażnicy OSP. Jakby tego było mało czynsz za wynajem był często zmniejszany właścicielowi. – Pan Tołpa robił remonty, dlatego część czynszu była umarzana. Tłumaczyliśmy się już z tego, nawet pani Julii Piterze (Pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów- przyp. red.), mamy całe teczki z wyjaśnieniami – mówi wójt. Z kolei Bystrzykowski tłumaczy się – Tołpa prosił o umorzenia, gdy dyskoteka nie przynosiła zysków. Pieniądze z czynszu wpływały na konto straży, my z kolei odprowadzaliśmy je do gminy w przeliczeniu na metry powierzchni. Kwoty były różne, 800, 1200 zł. – mówi przewodniczący. Czy ktoś prowadził nadzór nad czynszem, czy powierzchnia OSP zmienia się wraz z miesiącem? Ogółem umorzono poprzedniemu właścicielowi ponad 26 000 zł.! Nowa dyskoteka? Mieszkańcy protestują!Teraz dyskotekę chcą przejąć nowi inwestorzy, którzy wtopili 160 000 w modernizację. Nikt im nie powiedział, że dyskoteki w tym miejscu nie powinno nigdy być? Poprzednia dyskoteka działała w zasadzie niezgodnie z prawem. W tym samym budynku znajduje się przedszkole, obok szkoła. W planie zagospodarowania jest wyraźnie zaznaczone, że teren może być spożytkowany w celach oświatowych i bezpieczeństwa publicznego wyłącznie. Zarówno 8 lat temu, jak i dzisiaj mieszkańcy wsi protestują przeciwko dyskotece. – Zebraliśmy 200 podpisów, żeby nie było dyskoteki, a i tak powstała. Prawdopodobnie już jest podpisana umowa na nową dyskotekę. Nie możemy spać przez ten hałas. Plac zabaw przy przedszkolu jest wiecznie obsikany i obrzygany przez pijanych – komentuje zbulwersowany mieszkaniec. – Nikt nie protestował, mieszkańcy wyrazili zgodę na dyskotekę. Plan zagospodarowania próbujemy zmienić – odpowiada z kolei Bystrzykowski. W Parzymiechach tylko na jednej ulicy są 4 punkty, gdzie sprzedaje się alkohol. I to wszystkie w pobliżu placówek oświatowych i ośrodka odwykowego. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości tutaj nie obowiązuje? Zapytaliśmy wójta dlaczego dopuścił, by dyskoteka, gdzie sprzedaje się alkohol sąsiadowała z przedszkolem. – No tak…Była zabawa tyle lat i była. Pierwsze przedszkolaki to już panny i kawalerowie – zauważa z dumą wójt. – Ludzie się boją i nikt się nie odzywa głośno, urzędnicy nie chcą stracić posady – mówi mieszkaniec. Oszukani zostali zarówno nowi inwestorzy jak i mieszkańcy. – Poprzedni właściciel prowadził dyskotekę i wszystko było w porządku – żali się nowy inwestor. Tołpie było tu jak u pana Boga za piecem, dopóki dyskoteka nie umarła śmiercią naturalną. Zobaczymy jak potoczą się dalsze losy strażnicy.
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


