WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Żyją kosztem podatnika i ludzi dobrej woli

– Żyć i nie umierać, ja tam jestem zadowolona… Dzieciaki chodzą do świetlic, a tam dostają jeść i mają różne atrakcje: basen, wycieczki po Jurze. Ja z mężem korzystamy z jadłodajni i mamy też pieniądze z MOPS-u, i czego mi więcej trzeba? – mówi Iwona W., mieszkanka ulicy Krakowskiej w Częstochowie.

Ulicę Krakowską i inne z nią sąsiadujące, większość częstochowian omija szerokim łukiem (prócz Galerii Jurajskiej). Co dla niektórych jest strefą patologii, dla innych rajem na ziemi. W obrębie tylko jednej ulicy (Krakowskiej) działa prawie 20 ośrodków pomocowych: od jadłodajni, świetlic po schroniska i noclegownie. Tworzona przez lata „enklawa” wykreowała niemałą grupę „zawodowców”, specjalizujących się w korzystaniu z pomocy społecznej.
Lepiej nic nie robić
Już kilka lat temu Główny Urząd Statystyczny alarmował władze samorządowe – 80 proc. osób korzystających z pomocy społecznej pobiera ją dłużej niż 10 lat. – To dobitnie świadczy o nieskuteczności polskiego systemu walki z ubóstwem. Już dziś wielu Polaków jest uzależnionych od zasiłków – uważa Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Konfederacji Pracodawców Polskich. To zjawisko nie ma jeszcze swojej nazwy (my wymyśliliśmy własną: “nieroboholik”) i choć trudno zaliczyć je do grupy tradycyjnych nałogów, równie mocno uzależnia. Spisując obecnych 30-sto i więcej latków na straty, podtrzymywanie negatywnych wzorców przez dłuższy czas ma wpływ na kolejne pokolenia, które uważają, że życie na cudzy koszt to norma, a praca nie przedstawia żadnej wartości. Dzieci znają jedynie postawę roszczeniową swoich rodziców i tego też oczekują w swoim dorosłym życiu – ma dać Państwo, ma dać miasto/gmina, a jeśli oni zawiodą mają dać organizacje pozarządowe. Mechanizm jest prosty: rejestracja w urzędzie pracy – Państwo opłaca ubezpieczenie zdrowotne, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wypłaca szereg świadczeń, Urząd Miasta dopłaca do mieszkania, a organizacje pozarządowe zapewniają wyżywienie, odzież, a nawet rekreację. W obszarze ulicy Krakowskiej działa Polskie Towarzystwo Schronisk Młodzieżowych, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Skrawek Nieba”, Fundacja Chrześcijańska „Adullam”, Fundacja św. Barnaby i Caritas Polska. Na jednej tylko ulicy mamy: schronisko, dwie jadłodajnie, hostel, trzy świetlice, noclegownię, dwa przytuliska, punkt wydawania żywności, stację opieki pielęgniarskiej, ośrodek terapii uzależnień, ogrzewalnię oraz łaźnię. – Potrzebowałem kilku osób do koszenia trawy. Przyjechałem pod schronisko dla mężczyzn i siedzącym przed budynkiem panom zaproponowałem możliwość dorobienia. Wyśmiali mnie… – mówi Józef P., emeryt z Częstochowy. Nic dziwnego. “Nieroboholik” ma własną filozofię życiową. Zdaniem dyrektora Biura Polityki Społecznej w Warszawie, Bogdana Jaskołda „stosunek wysokości świadczeń, które można uzyskać, do płac jest dziś szczególnie niekorzystny” i dlatego wielu osobom bardziej opłaca się żyć na zasiłkach niż ciężko pracować. W opinii Konfederacji Pracodawców Polskich problem tkwi w systemie udzielania pomocy społecznej, gdyż w żaden sposób „nie aktywizuje świadczeniobiorcy” – i jak dodają eksperci – powinien być warunkowy i czasowy.
Nadmiar pomocy szkodzi
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie w tej części dzielnicy Starego Miasta objął opieką 100 osób z ulicy Krakowskiej, 90 z Ogrodowej, 70 z Małej, 60 z Katedralnej. Otrzymują oni zasiłki stałe, celowe, okresowe, a także pomoc w naturze (środki czystości, artykuły żywnościowe) oraz miesięczną pomoc rzeczową w kwocie 120 zł. Do tego dołączyć należy wszystkie działania pomocowe organizacji pozarządowych. Niestety nie jest prowadzona szczegółowa ewidencja osób korzystających z pomocy w różnych placówkach, bowiem ośrodki nie współpracują ze sobą, nie wymieniają informacji. Jedna osoba może korzystać z kilku typów pomocy naraz.
Oczywiście zjawisko nie dotyczy wszystkich mieszkańców dzielnicy. Poza tym dla masy pracującej taki komfort życia nie byłby zadowalający. Nie należy również zapominać o drugiej stronie medalu – walka z ubóstwem i bezdomnością to zgodnie z ustawą zadanie własne każdej gminy. W naszym mieście zabrakło działania “z głową” – w niewielkim stopniu pomoc otrzymują naprawdę potrzebujący, a znacznie większą “nieroboholicy” z wypracowanym sposobem na życie.
Źle się jednak stało, że przez lata władze miasta „budowały” strefę patologii i w dalszym ciągu ten stan rzeczy akceptują. Wciąż powstają nowe jadłodajnie i świetlice, a organizacje pozarządowe prześcigają się w formach udzielania pomocy. “Nieroboholicy” nie ponoszą, bo i nie muszą, odpowiedzialności za siebie i swoje dzieci, przerzucili ją w dużej mierze na podatników miasta Częstochowy. Wykreowano życiowych nieudaczników, których byt uzależniony jest wyłącznie od pomocy z zewnątrz. – Ludziom należy dawać wędkę, a nie rybę. W przeciwnym wypadku robimy im krzywdę, i nie tylko im, ale także ich dzieciom, dla których wzorem jest bezstresowe, pasożytnicze życie rodziców – mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych.

Fot. M. Dziurkowski

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

KLIKNIJ                                                                       I OGLĄDAJ                                                      Nowy ład w                                                Urzędzie Miasta                                                  bez Biura Ładu Korporacyjnego

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści