WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Zrobieni w turbiny część 1

Aparat państwa, począwszy od organów ścigania na instytucjach rządowych skończywszy, będzie miał nie lada orzech do zgryzienia z ustaleniem – czy przydomowe turbiny wiatrowe, także firmy z Częstochowy, to genialny wynalazek czy raczej gigantyczny przekręt na skalę wręcz międzynarodową.
To, co miało zrewolucjonizować gospodarstwa domowe dzięki energii z wiatru stało się kosztownym dla obywateli pomnikiem naiwności. Rwą włosy z głowy nie tylko rozczarowani nabywcy małych wiatraków, ale i urzędnicy, którzy sfinansowali z publicznych pieniędzy, coś co w większości przypadków nie działa.

Polacy na gwałt szukają sposobów na tańsze utrzymanie domu, a wpływ na koszty przede wszystkim mają wciąż rosnące rachunki za prąd. Raczkujący rynek przydomowych farm wiatrowych wystrzelił w kosmos po tym, gdy rząd ogłosił, że przeznacza dla Polaków 400-stu milionową pulę w ramach programu Moja Elektrownia Wiatrowa. Z kilku zaledwie producentów małych turbin wiatrowych w Polsce przez rynek detaliczny przetoczyła się fala nowych biznesów liczona dziś w setkach. Polacy niesieni doświadczeniem fotowoltaiki, na której wygrali przede wszystkim pierwsi użytkownicy – wpadli w szał wiatrakowy. Fabrykanci zwietrzyli interes życia i uruchomili szczwany marketing z wiodącym hasłem, któremu nikt nie jest w stanie się oprzeć: „bądź niezależny energetycznie”. W ruch poszły strony internetowe, media społecznościowe, targi branżowe, przekonujące dane ofertowe i sprytni domokrążcy. Polacy kuszeni zauważalnymi w opłatach za prąd oszczędnościami i osławioną niezależnością (zwłaszcza w razie wojny) przestali kierować się ludzką ciekawością ograniczaną rozsądkiem, a przeszli w stan obsesji.
Nerwowo zrobiło się dość szybko. Kilkuset pierwszych właścicieli urządzeń marzeń zorientowało się, że turbiny co prawda kręcą się, niczym kolorowy wiatraczek z jarmarku, ale – podobnie jak dziecięca zabawka – prądu nie produkują.
I wtedy się zaczęło…

Na czym to polega?

Małe turbiny wiatrowe działają na tej samej zasadzie, co gigantyczne instalacje wiatrowe o mocy dziesiątek megawatów. Mówiąc najprościej: przekształcają energię wiatru w energię elektryczną. Małe jednostki przydomowe pionowe i poziome różnią się pod względem projektu, wielkości i mocy.

Turbina pozioma (miniatura dużych wiatraków ustawianych np. na morzu) jest wydajna i produkuje więcej energii w dobrych warunkach wiatrowych niż pionowa, ale wymaga otwartej przestrzeni i stałego kierunku wiatru.

Turbina pionowa, przypomina wyglądem anteny radiowe. Dedykowana jest do takich lokalizacji, gdzie wiatr jest zmienny lub są przeszkody (zabudowania sąsiednie, drzewa). Jest cichsza i bardziej kompaktowa od poziomej, choć mniej wydajna.

Co do zasady… Przydomowa turbina wiatrowa ma niewielką konstrukcję. Jest mocowana do gruntu na maszcie lub do dachu budynków. Ustawienie małych turbin nie wymaga pozwolenia na budowę. Wiatr porusza łopatkami turbiny wprawiając ją w ruch obrotowy. Umieszczony w podstawie generator wytwarza prąd tak, jak robi to prądnica. Następnie prąd trafia do zamontowanego w domu falownika, który przetwarza go do postaci wykorzystywanej przez gospodarstwo domowe. Ot, cała filozofia.

Głos niezadowolonych

Paweł z Kalisza:
– Opowiem pani historię, jak to się zaczęło. Pojechałem do firmy Dospel, do Częstochowy. Przyjął mnie jakiś chyba dyrektor i pokazał mi te turbiny. Twierdził, że one są w stu procentach produkowane w Polsce i to jest dobry produkt. Dostałem od niego namiary na ekipę montującą z Częstochowy. Po wielu perypetiach w końcu zamontowali mi te turbiny. Z tą firmą potem nie było już żadnego kontaktu.

Ja dałem za turbiny 21.800 złotych i do tego dokupiłem magazyn energii za prawie 18 tysięcy.
Od samego początku turbiny nie działały tak, jak powinny. Reklamowałem urządzenia w ramach gwarancji do Dospela. Pisaliśmy kilkukrotnie maile, nie odpisywali nam, dopiero, jak adwokat napisał, to się odezwali. Przyjechali, wymienili nam na nowe, inne turbiny, ale one nadal nie działają. Teraz mam cztery sztuki. Pierwsze były pięćsetki, a wymienili mi na tysiączki, na większe, bo mówili, że tamte są za małe i nie wzbudzają czegoś tam i dlatego nie działają.
Źle pani powiedziałem… One działają, kręcą się i produkują prąd, ale tylko przy dużym wietrze. Gdy dmucha 10 m/s turbiny dają około 50 do 70 watów. Tak dla zobrazowania powiem, że kiedyś były stare żarówki – pięćdziesiątki, siedemdziesiątki.., więc ta nowoczesna instalacja daje tyle prądu, że wystarcza na jedną żarówkę, a przecież przy takim wietrze powinna produkować 4000 watów. Działać, działa, tylko produkuje śladowe ilości energii.
Próbowaliśmy reklamować te turbiny u ekipy, która to montowała, z Częstochowy. W sumie, tak szczerze mówiąc, to oni też są poszkodowani. Przyjeżdżali, poprawiali, rzeczywiście chcieli coś zrobić, ale tego nie dało się naprawić, bo to nigdy nie będzie produkowało prądu.
Do mnie dotarł pan, który montuje bardzo duże turbiny wiatrowe i on mówił mi, że któraś politechnika w Polsce badała ogólnie pionowe turbiny, podobnej technologii jak te i że one nie mają możliwości, żeby działały. Nie wiem, na czym polega wada… Wiem natomiast, że poszkodowanych jest bardzo wiele osób w całej Polsce, mamy kontakt przez internet.

Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w Częstochowie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dołączyliśmy też nazwiska kilku innych oszukanych. Po dwóch miesiącach dostaliśmy z prokuratury odpowiedź, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania. Nie byliśmy nawet w tej sprawie przesłuchani.

Staramy się nie odpuszczać, tylko trochę brakuje nam sił, bo już walczymy rok czasu. Chcemy działać z panią z Lublińca oraz innymi osobami i jesteśmy skłonni złożyć pozew zbiorowy.

Irena z Lublińca:
– Ja też kupiłam turbiny wiatrowe firmy Dospel, a teraz musiałam złożyć pismo do prokuratury. Przeczytam pani fragmenty: Jako odbiorca końcowy zestawu trzech turbin wiatrowych 4500 watów wyprodukowanych przez firmę Dospel z siedzibą w Częstochowie zawiadamiam o popełnieniu przez tę firmę przestępstwa polegającego na szeroko zakrojonym wprowadzaniu w błąd klientów na terenie kraju w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Strategia wprowadzania w błąd klientów obrana przez firmę Dospel, jako producenta i sprzedawcy turbin wiatrowych polega m.in. na publikowaniu w internecie, w tym w kanałach You Tube szeregu filmów marketingowych, szczególnie w postaci wywiadów z zadowolonymi klientami i instalatorami współpracującymi z firmą Dospel. W filmach jest mowa o możliwości uzyskania kilkudziesięciu tysięcy złotych dofinansowania w ramach programu ministerialnego Moja Elektrownia Wiatrowa. Narracja tych materiałów marketingowych jest taka, że są to urządzenia absolutnie dostosowane do polskich warunków wiatrowych i są w stanie dostarczać taką ilość energii, która jest w stanie pokryć sporą część zapotrzebowania praktycznie każdego gospodarstwa domowego. Sam producent deklaruje w katalogu zwrot inwestycji w ciągu 3-5 lat przy koszcie zakupu między 31 a 39.000 zł, ceny z grudnia 2024.

Przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie – jakie panują w Polsce warunki wiatrowe? Dospel w katalogu zamieszcza mapę stref wietrzności w Polsce, gdzie oznaczył dwie strefy – wysokiej wietrzności powyżej 6 m/s (obszar pasa nadmorskiego oraz rejon Polski południowej, głównie terenów górskich) oraz niskiej wietrzności mniej niż 6 m/s na sekundę (pozostały obszar kraju). Tymczasem opracowanie międzywydziałowego Akademickiego Centrum Czystej Energii przy Uniwersytecie w Słupsku na podstawie danych z około 30 lat z 61 stacji pogodowych w kraju – prezentuje inne dane.
Średnia roczna prędkość wiatru wynosi przeważnie 3,4 m/s. Największe prędkości występują późną jesienią, zimą i wczesną wiosną, najmniejsze natomiast latem i wczesną jesienią. Najwyższe prędkości wiatru odnotowuje się na Śnieżce w Karkonoszach 12 m/s.
W oparciu o te dane można dojść do wniosku, że moc, która jest reklamowana przez Dospel mogłaby być osiągana na Śnieżce.

Dospel sprzedaje turbiny głównie jako uzupełnienie do paneli fotowoltaicznych. Robi to dlatego, że podłączenie ich oddzielnie odkrywa słabość turbin, które samodzielnie nie generują prądu.

I sprawa najważniejsza. Klient zakupu turbin dokonuje za pośrednictwem firm instalacyjnych, a nie w firmie Dospel. Tym samym ja nie jestem stroną dla Dospel tylko firma montująca turbiny. Zgodnie z informacjami od dwóch niezależnych instalatorów, którzy przeszli szkolenia certyfikujące w firmie Dospel z montażu turbin, te szkolenia odbywały na hali produkcyjnej producenta, a nie w warunkach naturalnych.

W moim przypadku wartość inwestycji obejmująca zakup oraz montaż zestawu trzech turbin o mocy 1500 watów i osprzętu wyniosła ponad 44.000 zł. Turbiny musiałyby osiągnąć niewiarygodnie wysoką roczną wartość mocy, przy której inwestycja mogłaby się zwrócić. Dziś już wiem, że przy tak znikomej ilości prądu, deklaracje producenta nie mają pokrycia w rzeczywistości. Zakupiłam też stację pogodową. Średnia prędkość w sierpniu od godzin porannych do późno wieczornych wahała się między 2,3 a 6,4 m/s w porywach 9,4 m/s. W przykładowych dniach turbiny winny były generować nie mniej niż 500 watów. Tymczasem cały zestaw trzech turbin przy wietrze 5 m/s generował 40 watów, a przy prawie 11 m/s 90 watów. Moje turbiny nawet gdyby działały prawidłowo nie wytwarzałby mocy deklarowanej przez Dospel. Dlatego zwróciłam się do prokuratury „o podjęcie działań wynikających z nieuczciwych praktyk rynkowych naruszających interesy konsumentów, w tym praktyki świadomego i celowego wprowadzenia klientów w błąd przez firmę Dospel”.

Adam z Łęczycy:
– Zgłosił się do nas przedstawiciel handlowy. Był przekonujący, więc pod koniec 2025 roku zakupiliśmy zestaw turbin wiatrowych firmy Dospel. Po zamontowaniu urządzeń wraz z panelami pv (które ładują akumulatory), okazało się, że mimo wiatru rzędu 20-40 km na godzinę turbiny 3 kW nie ładują akumulatorów. Od łącznego zużycia prądu odjąłem prąd zakupiony z sieci oraz wyprodukowany przez panele pv. Wynik bilansował się na 0, czyli nie ma żadnej produkcji z turbiny wiatrowej. Instalator z Torunia i Dospel z Częstochowy wzajemnie się obciążają winą, lecz żadna z firm przez dwa miesiące nie przysłała serwisanta. Dospel wcale nie odpowiada na maile, a firma instalatorska markuje działania.

Zarządy obu firm mają pełną świadomość, że sprzedają i montują niedziałające urządzenia, ponieważ od ponad roku obie firmy mają zgłoszenia od klientów. Kupujący alarmują, że turbiny nie ładują akumulatorów i nie produkują prądu, a mimo to obie firmy sprzedają urządzenia kolejnym nabywcom. Wiem o tym od poszkodowanych z całej Polski, z którymi mam kontakt. Ci ludzie zgłaszają fakt, że turbiny nie produkują prądu, ale nikt się nimi nie przejmuje. Gdy nareszcie udało się mi się ściągnąć serwisanta firmy instalatorskiej i dokonał on u mnie pomiarów, stwierdził, że napięcie produkowane przez turbinę Dospel 3 kW wynosi 5 watów, a powinno generować napięcie rzędu 24 watów, co oznacza, że urządzenie nie działa zgodnie ze specyfikacją techniczną.

Moim zdaniem sprzedaż turbin Dospel stanowi oszustwo, ponieważ firma z Częstochowy z pełną świadomością sprzedaje urządzenia, które nie działają tak, jak producent twierdzi.

Dodam jeszcze ważny wątek. Sprzedaż turbin wiatrowych firmy Dospel powiązana jest z dotacją z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Przy czym to firma montująca składa wniosek o dotacje w imieniu klienta docelowego, dlatego uważam, że zachodzi prawdopodobieństwo wyłudzenia dotacji na sprzedaż urządzenia, które nie produkuje prądu.

Na Facebooku powstała grupa „Oszukani przez Dospel”. Liczy około 2 tysięcy członków. Komentarze mówią same za siebie:

* „Z założenia te turbiny nie są w stanie nic wyprodukować. Skoro one niskonapięciowe to nie są w stanie nawet wybudzić falownika. Są za nisko. Są za małe (wirnik). Są złej konstrukcji z założenia.”

* „ (…) my jako mała lokalna firma, widząc że to nie działa nie oferowaliśmy tych turbin klientom. Niestety po nas przychodzili sprzedawcy, którzy zachwalali działanie. Niestety ta cała machina to tylko skok na kasę, a nie uczciwe OZE.”

* „Te pseudo turbiny Dospel nadają się tylko do ładowania telefonu albo latarki”

* „Szkoda że zaczynają ostro za granica się reklamować. Robią tylko obciach Polsce”

* „A ja się pytam kto odpowie za to, że muszę teraz spłacać kredyt za turbinę, która nie produkuje prądu (a podobno miała to robić) i mam problem, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego i dziecku leki wykupić, bo za prąd rachunki nie zmalały i zrobiłem sobie krzywdę na parę ładnych lat. Gdzie jest mój prąd się pytam? I gdzie są moje pieniądze???”

* „Kto odpowie za to że jako jedyny u siebie na wiosce zamontowałem to gówno na dachu i będę teraz obiektem drwin sąsiadów, bo dałem się nabić w butelkę?”

* „Szczerze powiedziawszy to lepiej zainwestować w panele, znacznie większa produkcja by była”

* „Co za różnica, Dospel czy coś innego? Żadne tego typu małe turbiny nie będą produkować prądu w większości regionów Polski.”

* „Przez piętnaście dni taki wiatrak wytworzył zaledwie 6,9 kWh energii. Dla porównania instalacja fotowoltaiczna o mocy ok. 4 kW w tym samym czasie wyprodukowała ponad 150 kWh. Fizyki nie oszukasz”

* „Chińskie turbiny szkody nie robiły, bo były tanie, a te dospelowskie gówna już krzywdę ludziom wyrządziły, bo kosztowały po 30 tys., a tak samo jak chińskie nic nie produkują”

* „Czyli reasumując Dospel nie kłamie, tylko instalatorzy sprzedają za mało turbin do falownika. Ale z tego co słyszałem, jakby dopasować napięciowi, to musiałby wiać HURAGAN, żeby te karuzele cokolwiek wyprodukowały. A znowu jakby był huragan to by zerwało ten wiatraczek razem z dachem…”

* „Syn w tamtym roku zamontował i lipa, to nic nie produkuje, teraz założył sprawę w sądzie”

* „Ci co się dali oszukać to powinni się leczyć, wiadomo jak. Bo nikt o dodatnim IQ i zdrowym umyśle, by nie uwierzył w te wszystkie turbinki srakie i owakie. Tym bardziej w dobie internetu. Można poczytać, zapoznać się, filmy pooglądać. To nie. Wizja czegoś darmowego przez cały rok przysłania zdrowy rozsądek”

W sprawie kontrowersyjnych turbin wiatrowych nie może zabraknąć głosu producenta. Redakcja 7 dni zwróciła się z pytaniami do firmy Dospel z Częstochowy.

– Od kiedy firma Dospel zajmuje się dystrybucją turbin wiatrowych?
– Pierwsze modele turbin zostały opracowane i sprzedawane od 2020 roku.

– Jakie modele i o jakiej mocy są w ofercie firmy Dospel? Jakie są ich ceny?
– Dotychczas produkowane modele turbin to: Dragon 500, 500+, 1000+, 1500+, Duo 3000.

– Ile turbin wiatrowych sprzedała firma Dospel do dnia dzisiejszego?
– Kilka tysięcy sztuk.

– Z czego składa się pełny zestaw instalacji prądotwórczej dla pojedynczego klienta?
– Producent posiada w ofercie turbiny, podstawy montażowe dachowe, sterowniki Cobra (nie produkujemy i nie sprzedajemy inwerterów, które są dobierane przez instalatorów).

– Czy firma Dospel jest producentem wszystkich komponentów?
– Całość powstaje w zakładzie produkcyjnym firmy Dospel w Częstochowie, wykorzystywane w produkcji materiały np. druty miedziane i blachy kupowane są wyłącznie od polskich firm, zgodnie z polityką Dospel, aby wspierać polską gospodarkę.

– Z naszych informacji wynika, że firma Dospel współpracuje z podmiotami montującymi urządzenia zakupione w firmie Dospel. Co to są za firmy?
– Jesteśmy producentem turbin, które są jednym z elementów składowych całej instalacji. Współpracujemy z dystrybutorami, którzy mają swoich instalatorów.

– Firma Dospel przeprowadzała szkolenia z montażu własnych turbin, adresowane do firm instalatorskich. Prosimy o szczegóły.
– Prowadzimy jednodniowe szkolenia produktowe dla dystrybutorów, którzy byli zainteresowani redystrybucją turbin. Organizowane przez nas szkolenia miały formę otwartą, brały w nich udział również firmy konkurujące z nami, np. importerzy chińskich urządzeń.Szkolenie nie obligowało nikogo do podjęcia współpracy.

– Czy Firma Dospel posiada własną ekipę montującą urządzenia?
– Jesteśmy zakładem produkcyjnym. Nie zajmujemy się pracami montażowo-instalacyjnymi.

– Dlaczego umowy zawierane z ostatecznymi odbiorcami turbin wiatrowych nie są zawierane bezpośrednio z firmą Dospel, tylko z pośrednikiem – firmą montującą turbiny?
– Każda fabryka na świecie posiada swoją politykę sprzedażową, Dospel od 50-lat prowadzi sprzedaż poprzez sieć dystrybutorów i zajmuje się wyłącznie produkcją urządzeń.

– Już kilkadziesiąt osób uważa się za poszkodowanych przez Dospel z powodu niewytwarzania wystarczającej ilości prądu przez turbiny wiatrowe firmy Dospel. Prosimy o informację, dlaczego turbiny wiatrowe nie działają?
– Turbiny wiatrowe Dragon posiadają 8-letnią gwarancję producenta. Każde zgłoszenie problemu z generatorem prądu jest rozpatrywane przez nasz dział serwisu. Zdarzało się,że turbiny były źle zamontowane, np. za nisko, przez co nie miały prawa działać prawidłowo albo też dochodziło do uszkodzenia przewodów podczas prac montażowych, co prowadziło do przepięcia/ zwarcia. W przypadku instalacji w miejscy bezwietrznym turbina nie ma prawa generować energii.
Zawsze z z empatią podchodzimy do klientów i jako producent pomagamy w sporze między instalatorem, a jego klientem, jeśli istnieje taka potrzeba i jesteśmy o to poproszeni. Nie jesteśmy odpowiedzialni za jakość wykonanej instalacji i dobór osprzętu przez niezależną firmę zewnętrzną. To instalator jest odpowiedzialny za prawidłowe wykonanie instalacji i za efektywność danego systemu. W kwestii instalatora leży również sprawdzenie zasadności miejsca montażu danej instalacji. W związku z powyższym niezasadne jest stwierdzenie, że ktokolwiek jest poszkodowany przez firmę Dospel. Jeśli już czuje się poszkodowany to powinien to skierować do firmy, z którą podpisał umowę. Najlepiej do osoby, z którą miał bezpośredni kontakt w procesie zakupu danych urządzeń. Każda turbina, która opuszcza linię produkcyjną przechodzi test sprawności elektrycznej i jest sprawna, zarówno pod względem technicznym, jak i elektrycznym. Każda turbina otrzymuje paszport testu sprawności.

– W katalogu ofertowym firmy Dospel można znaleźć specyfikację techniczną. Prosimy o informacje, kto przygotował firmie te dane.
– Firma Dospel posiada Dział Techniczny, który każdorazowo przed wprowadzeniem nowego produktu na rynek opracowuje dane techniczne i sporządza dokumentację techniczną. Zgodnie z procedurą i europejskimi normami. Wszystko to znajduje potwierdzenie w wystawionej deklaracji zgodności producenta, która jest poparta testami i badaniami. Firma posiada również stanowisko testowe, gdzie testujemy każdą turbinę po opuszczeniu linii produkcyjnej.

– Na podstawie opracowań naukowych, badań, ekspertyz etc. jakiej uczelni bądź podmiotu naukowego została przygotowana specyfikacja techniczna?
– j.w.

– Do jakich krajów firma Dospel sprzedaje turbiny wiatrowe?
– Posiadamy partnerów prowadzących dystrybucję naszych turbin wiatrowych m.in. w: Niemczech, Włoszech, Finlandii, Czechach, Bułgarii, Słowacji czy Wielkiej Brytanii, Belgii, Rumunii, Węgrzech, Litwie, Chorwacji, Niderlandach.

– Czy firma Dospel dysponuje informacjami o tym, jaki procent ich dotychczasowych klientów skorzystał z dofinansowania w ramach programów rządowych?
– Producent nie bierze udziału na żadnym etapie wypełniania ani składania wniosków dotyczących dotacji z jakichkolwiek programów dofinansowań ani nie partycypuje w ich udziale. Nie zbieramy też informacji czy ostateczny inwestor skorzystał z takiego programu czy też nie.

– Czy firma Dospel posiada informacje o ilości osób poszkodowanych w związku z niewytwarzającymi prądu turbinami wiatrowymi firmy Dospel?
– Nie posiadamy takich informacji. W ostatnim czasie pojawiła się w mediach społecznościowych grupa robiąca tzw. czarny PR w stosunku do firmy Dospel, na czele której stoi klient jednego z dystrybutorów, który nigdy nie złożył uzasadnionej reklamacji i nie dopuścił do serwisu, a przez to do rewizji urządzenia. Grupę założył w celu wyłudzenia znacznej kwoty pieniędzy, której zażądał w wysyłanych wiadomościach e-mail w zamian za przekazanie administrowania kontem, a nawet posunął się do wysyłania pracownikom firmy Dospel skandalicznych życzeń śmierci na raka ich dzieciom. W tej grupie znajdują się importerzy chińskich niedziałających turbin wiatrowych. Jako nasza konkurencja mają założonych po kilkanaście kont i robią nam czarny PR.
Niezasadny atak na Polską firmę Dospel, która nigdy nie sprzedała ani nie zamontowała instalacji klientowi końcowemu jest jawnym atakiem i chęcią zniszczenia polskiej firmy z tradycjami, dającą od dekad pracę setkom ludzi na ubogim w pracę rynku częstochowskim. Ofiarami tego języka nienawiści i działania nieuczciwej konkurencji w efekcie są wszyscy pracownicy firmy Dospel wraz ze swoimi rodzinami. Poszkodowanym w całym tym sporze jest firma Dospel, której w taki sposób niszczy się renomę, co w efekcie przekłada się na niszczenie polskiej gospodarki i redukcję miejsc pracy.

Do tematu powrócimy.

Renata R. Kluczna

Udostępnij:

1 Komentarz

  • Tadeusz

    Czekamy na ciąg dalszy, bo na razie rozwija się bardzo ciekawie! Firma twierdzi, że produkuje i sprzedaje TURBINY wiatrowe. Jednak skoro nie odpowiada za montaż, ani nawet za to czy urządzenie zwane TURBINĄ wytwarza prąd czy nie, to niestety nie sprzedaje turbin, lecz wyłącznie konstrukcje uzbrojone w urządzenie nazwane “generatorem’, które jednak nie generują. energii elektrycznej. Są więc stelażem z generatorami.
    Firma przerzuca – według własnych słów, odpowiedzialność za wytwarzanie prądu na instalatorów, których w dodatku nie szkoliła z montażu turbin, tylko podobno z samego produktu.
    To brzmi trochę tak, jakby producent samochodu sprzedawał pojazd bez sinika i okablowania, przerzucając na dealerów montaż obu ww. elementów w samochodzie, w dodatku szkoląc z tego jak wygląda nadwozie i podwozie,a nie jak założyć kable, elektronikę i silnik, twierdząc przy tym, że sprzedaje samochody gotowe do drogi,a w przypadku nie działania żądania kierować do instalatorów siników, kabli itd. Jestem ciekaw, co w temacie mówią ci instalatorzy oraz jakie inwertery stosują. Ciekawy temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści