
Aparat państwa, począwszy od organów ścigania na instytucjach rządowych skończywszy, będzie miał nie lada orzech do zgryzienia z ustaleniem - czy przydomowe turbiny wiatrowe, także firmy z Częstochowy, to genialny wynalazek czy raczej gigantyczny przekręt na skalę wręcz międzynarodową. To, co miało zrewolucjonizować gospodarstwa domowe dzięki energii z wiatru stało się kosztownym dla obywateli pomnikiem naiwności. Rwą włosy z głowy nie tylko rozczarowani nabywcy małych wiatraków, ale i urzędnicy, którzy sfinansowali z publicznych pieniędzy, coś co w większości przypadków nie działa.


