Dziś rano (26.08.) strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu odnaleźli ciało Mateusza Stachery. Poszukiwania 21-latka z Częstochowy trwały od ubiegłej soboty.
Chłopak przyjechał nad zbiornik wodny niedaleko miejscowości Kostkowice 20 sierpnia br. z grupą znajomych. Mieli odpocząć i świętować urodziny trójki spośród nich. Około godz. 2 w nocy, nie informując kolegów opuścił namiot. 21-latek pozostawił w nim telefon komórkowy i rzeczy osobiste. Początkowo młodzież próbowała odnaleźć chłopaka na własną rękę. W końcu o zaginięciu poinformowali policję. Poszukiwania chłopaka trwały od soboty, zostały zakończone dziś o godz. 9.20. Do poszukiwań użyto również przeszkolonych psów. O pomoc poproszono ratowników z Grupy Jurajskiej GOPR, WOPR, Strażaków z miejscowych OSP oraz płetwonurków z Bytomia. Poszukiwania wzmocnili policjanci z Oddziału Prewencji Policji z Katowic. Z pomocą przyszli również harcerze z Gliwic, przebywający w pobliskim obozie. Dzięki zaangażowaniu kilkuset osób przeszukano duży obszar lasu. Ciało Mateusza odnaleziono w zbiorniku wodnym w Kostkowicach – Dzibicach, nad którym miał wypoczywać. – Dużym utrudnieniem w poszukiwaniach była wielkość zbiornika, ale również roślinność. Mimo nowoczesnego sprzętu czynniki te utrudniały działania – mówi Radosław Lendor z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu. – Ze zbiornika wodnego w Kostkowicach – Dzibicach wydobyto ciało młodego mężczyzny, które odpowiada rysopisowi zaginionego. Teraz rodzinę czeka trudne zadanie identyfikacji zwłok. Wszystko wskazuje na to, że niestety jest to Mateusz Stachera, ale czekamy na potwierdzenie tej informacji – mówi Andrzej Świeboda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Katowicach. Prokuratura w Zawierciu wszczęła już postępowanie zmierzające do ustalenia okoliczności śmierci 21-latka z Częstochowy.


