Elżbieta Ferenc, prezes Fundacji Chrześcijańskiej „Adullam”, została nominowana do nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”.
W tym roku wypada 5. edycja ogólnopolskiego konkursu organizowanego przez Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego, miasta Sopot i Puck oraz Samorząd Województwa Pomorskiego. Cel konkursu to wyróżnienie społeczników oraz instytucji pracujących na rzecz drugiego człowieka, walczących o równość i godność innych – tak, jak robił to ks. Kaczkowski. Jest on patronem konkursu i przyznawanej w nim nagrody.
Ks. Jan Kaczkowski to zmarły w 2016 r. duchowny rzymskokatolicki, doktor nauk teologicznych, bioetyk, założyciel i dyrektor Puckiego Hospicjum św. Ojca Pio. Choć śmiertelnie chory, służył swoim pacjentom, apelując o szacunek wobec każdego człowieka, niezależnie od światopoglądu, wyznania, pochodzenia.
Fundacja ks. Jana Kaczkowskiego chce propagować ideały wyznawane przez ks. Jana, dlatego ustanowiła nagrodę „Okulary ks. Kaczkowskiego”, przyznawaną w drodze konkursu. W jego regulaminie wyjaśnia: „Poszukujemy wyjątkowych ludzi, którzy poprzez swoje życie i wartości […] dostrzegają drugiego człowieka, traktują go jako nadrzędne dobro tego świata i nadają miłosierdziu nowy wymiar. […] Poprzez nagrodę chcemy dostrzec ludzi czyniących dobro, pokazać ich światu, sprawić, aby rozwinęli skrzydła i swoim entuzjazmem zarażali innych”.
Do konkursu stają osoby indywidualne, instytucje, organizacje pozarządowe, grupy nieformalne – z Polski i zagranicy. Ze wszystkich zgłoszeń wybiera się dziesięcioro nominowanych do nagrody „Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód”. Ich pełna lista w tegorocznej edycji została ujawniona na początku sierpnia. Jest w tym gronie prezes Fundacji Chrześcijańskiej „Adullam” z Częstochowy, Elżbieta Ferenc.
– Nominacja cieszy mnie ogromnie i jest dla mnie prawdziwym zaszczytem – mówi pani prezes. – Idea godnego traktowania człowieka jako istoty najważniejszej i najcenniejszej, prezentowana przez księdza Kaczkowskiego, pozostaje bardzo bliska mojemu sercu i służbie. Podobnie jak jego wrażliwość na indywidualne potrzeby ludzi chorych. Sam jako osoba cierpiąca, umierająca, miał tę wrażliwość wręcz wyjątkową. W dodatku wielkim kultem otaczał rodzinę. To wszystko jest dla mnie inspiracją.
Prócz Elżbiety Ferenc na liście nominowanych do nagrody znaleźli się:
* Agnieszka Tobota – prezeska Fundacji A.R.T. w Warszawie, działaczka społeczna, pedagożka;
* Magdalena Grycman – neurologopeda, pedagog, założycielka i kierowniczka Samodzielnego Publicznego Ośrodka Terapii i Rehabilitacji dla Dzieci w Kwidzynie;
* Fundacja Dziecięca Fantazja z Warszawy – pomaga dzieciom i młodzieży zmagającym się z chorobami nieuleczalnymi, terminalnymi – spełniając często ich ostatnie marzenia;
* Instytut Dobrej Śmierci w Bieniewicach – fundacja, która tworzy przestrzeń do rozmowy i edukacji na temat umierania, śmierci i żałoby;
* Beata Hernik-Janiszewska – prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci – najdłużej działającego domowego hospicjum dla dzieci na Dolnym Śląsku;
* Katarzyna Nicewicz – prezeska Fundacji Daj Herbatę z Warszawy, która działa na rzecz osób doświadczających bezdomności w duchu redukcji szkód i dialogu motywującego;
* Alicja Bezmienow – wspiera dzieci, młodzież i ich rodziny w trudnych momentach życia. W 2015 roku utworzyła Centrum Opieki Zdrowotnej Sanitatis w Obornikach;
* Danuta Kowal – prezeska Hospicjum Domowego Królowej Apostołów w Wiśniowej;
* Joanna Warczak – kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej w Chojnicach, z oddaniem opiekuje się osobami z niepełnosprawnościami.
Nad kandydaturami pochyli się teraz kapituła konkursu. Zdobywcę nagrody poznamy 24 października w Sopocie. Zwycięzca lub zwyciężczyni otrzyma statuetkę oraz nagrodę finansową w wysokości 50 tys. zł.
Joanna Skiba



