Miasto zmieniło zasady sprzedaży mieszkań komunalnych. Bonifikaty są znacznie mniejsze, dlatego wielu częstochowian będzie musiało zrezygnować z marzeń o własnym M.Mieszkańcy pytają: czy prawo może działać wstecz? Czy urzędnik może łamać dane ludziom obietnice, również te na piśmie? Gdzie tu jest troska o mieszkańców?Z tymi i wieloma innymi pytaniami zwróciliśmy się do urzędu miasta Częstochowy. Prócz odpowiedzi, magistrat uraczył nas kąśliwym dopiskiem: „W kontekście opisywanego problemu zwracamy redakcji uwagę na dwa oczywiste fakty:- mieszkania komunalne mają być formą wsparcia dla ludzi potrzebujących, niezamożnych, poszkodowanych przez los, a nie drogą do zdobycia mieszkania na własność, dzięki bonifikacie; i temu służy w ostatnich latach polityka mieszkaniowa prowadzona przez miasto;- jeżeli miasto zbywałoby mieszkania komunalne w takim tempie, jak w latach minionych, wkrótce nie miałoby najmniejszych szans na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ludzi, dla których przydział lokalu komunalnego jest realną pomocą w trudnej sytuacji życiowej, nie mówiąc już o dużo większej dużej grupy osób z wyrokami eksmisyjnymi, którym miasto powinno zapewnić lokalne socjalne (w tym drugim przypadku kolejka jest nadal dosyć długa).Rozumiemy, że pokusa pisania, iż interweniujący mieszkaniec/mieszkańcy mają zawsze rację, jest silna, ale może warto czasami złapać szerszy kontekst i zastanowić się obiektywnie nad tzw. interesem społecznym…” Jakież to miłe, że urzędnicy martwią się, czy jesteśmy w stanie oprzeć się pokusom świata. Otóż, nie zawsze – zależy od pokusy. Popularne powiedzonko trafnie opisuje nasz stosunek do czasami zakazanych pragnień: „MOGĘ się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy”. Resztę pozostawiamy ocenie Czytelników. W rozumieniu jednej z mieszkanek Częstochowy, która od lat planowała i odkładała pieniądze na wykup mieszkania komunalnego, to urzędnicy magistratu nie zastanawiają się nad interesem społecznym. I chociaż rzeczywiście „złapanie szerszego kontekstu” będzie przez mieszkankę dzielnicy Tysiąclecie trudne, to szeroki kontekst pojawi się wraz z szeroką rzeszą niezadowolonych, protestujących mieszkańców, którym miasto uniemożliwiło, choćby z powodu wysokiej ceny, nabycie mieszkania komunalnego.Oto jedne z przykładów: – Na czym polega Pani problem z mieszkaniem komunalnym?– Mieszkam w dzielnicy Tysiąclecie w mieszkaniu komunalnym i teraz po wielu latach chciałam je wykupić. Złożyłam więc podanie – wniosek do urzędu miasta. To było na początku stycznia 2018 roku. W kwietniu urzędnicy magistratu na piśmie przedstawili mi warunki sprzedaży mieszkania i zażądali ode mnie pisemnej ich akceptacji. Zrobiłam to tego samego miesiąca. Przez kilka kolejnych miesięcy podpytywałam w urzędzie miasta o moją sprawę – głucha cisza. Ponad rok później, w sierpniu 2019 roku napisałam do urzędu miasta Częstochowy skargę na bezczynność i przewlekłość Wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego. Po miesiącu dostałam odpowiedź, że „wyłoniony w przetargu rzeczoznawca majątkowy do sporządzenia operatu szacunkowego mojego mieszkania był nierzetelny”, więc miasto zerwało z nim umowę i „obecnie nie ma podpisanej żadnej umowy z żadnym rzeczoznawcą”. W tym czasie, gdy urzędnicy mnie zwodzili, radni miasta Częstochowy uchwalili nową uchwałę, w której wysokość bonifikaty jest dla mnie bardzo niekorzystna. Gdyby miasta wywiązało się ze swoich obietnic, składanych mi na początku 2018 roku, mieszkanie mogłabym wówczas kupić (biorąc kredyt) za około 30 tysięcy złotych, teraz muszę mieć około 100 tysięcy – więc nie dam, bo nie mam i tak wysokiego kredytu też nie dostanę. I to jest niesprawiedliwe. Stare wnioski powinny być rozpatrywane na starych zasadach, a nowe wnioski po wejściu w życiu uchwały, według nowych reguł.Gdy akceptowałam warunki sprzedaży, to był tam też protokół rokowań. Nie wiem jak oni rozumieją protokół rokowań, czy to jest moment wyceny przez rzeczoznawcę, czy to jest moment, kiedy miasto przedstawia mi warunki sprzedaży i ja je akceptuje. Dla mnie protokoł rokowań odbył się wówczas, gdy miasto powiedziało: chcemy sprzedać, a ja odpowiedziałam: chce kupić. Wszystko jest w pismach. Złożyliśmy sobie nawzajem obietnice – promesę sprzedaży mieszkania, według zasad, które na tamten monet obowiązywały. A już kwestia ceny, która zresztą orientacyjnie była znana i urzędnikom i mnie, jest negocjowana w trakcie.– Urząd miasta twierdzi, że mieszkania komunalne są wyłącznie dla ubogich i osób wyjątkowo potrzebujących…– To jest nierealne, bo czynsz w lokalu komunalnym jest tak wysoki, że osoby niezamożnej nie stać na jego płacenie. Są prawie o 200 zł wyższe od czynszów w lokalach własnościowych. Kiedy moja mama zmarła i ja chciałam dalej mieszkać w tym lokalu, to musiałam przedstawić swoje dochody. W tym mieszaniu mieszkam od 1961 roku, czyli 58 lat. Mam 53 m.kw. i płacę teraz prawie 620 złotych miesięcznie czynszu. I czy to są mieszkania dla ubogich? Dziwnie ten urząd miasta rozumuje. – Na jakim etapie jest dziś Pani sprawa?– W styczniu tego roku dostałam telefon z pytaniem, czy nadal jestem zainteresowana wykupem mieszkania i czy będę składała podanie. Powiedziałam, że nie wiem. Okazało się, że miasto chce się zorientować, ilu będzie chętnych do wykupu mieszkań w danym roku.Poza tym dostałam pismo, że to moje pierwsze podanie jest już nieaktualne i jeśli jestem nadal zainteresowana wykupem to muszę złożyć nowe podanie i dołączyć wszystkie nowe dokumenty, łącznie z oświadczeniem, że nie posiadam żadnych innych nieruchomości. Cała procedura zacznie się od nowa, tak jakbym nigdy wcześniej żadnego podania nie składała. To jakiś nonsens.Bardzo liczę na to, że znajdą się osoby w podobnej sytuacji do mojej, i że wspólnie coś zaradzimy – może pozew zbiorowy…? Najpierw brak rzeczoznawcy, potem zmiana przepisów Na zapytania prasowe o wykup mieszkań odpowiada Wydział Mienia i Nadzoru Właścicielskiego urzędu miasta Częstochowy: – Który wydział – naczelnik oraz wiceprezydent resortowy odpowiada za wybór rzeczoznawcy majątkowego oraz w jakim okresie gmina nie miała podpisanej umowy z żadnym rzeczoznawca majątkowym?– Wybór rzeczoznawców majątkowych wykonujących operaty szacunkowe na potrzeby Gminy Miasto Częstochowa następuje w procedurze przetargowej, zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych. W imieniu gminy jako zamawiającego, czynności wykonuje naczelnik Wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego – Piotr Gerasch. W konsekwencji rozstrzygnięcia postępowania w roku 2019 znak MN.271.13.2018 o zamówienie publiczne, dla zadania zatytułowanego „Wybór rzeczoznawcy majątkowego w celu sporządzenia operatów szacunkowych” przetarg wygrała Kancelaria Rzeczoznawcy Majątkowego – Krzysztof Sowiński z siedzibą w Krakowie, z którą gmina podpisała umowę w dniu 5 marca 2019 r. Oświadczeniem z dnia 15 maja 2019 r. z przyczyn, za które ponosił odpowiedzialność wykonawca, gmina była zmuszona odstąpić od umowy. Wyjaśniam, że zamawiający nie ma możliwości oceny profesjonalizmu działania wykonawcy poza kryteriami określonymi w ustawie Prawo zamówień publicznych. W tym przypadku wszystkie warunki wynikające z