Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Sojusz Politechniki Częstochowskiej

Z pewnością to tylko zbieg okoliczności, że wielu lokalnych polityków wywodzi się ze środowiska Politechniki Częstochowskiej. To musi być dziełem przypadku, bo ustawa zabrania uczelniom działalności politycznej.

Krzysztof Matyjaszczyk dzieży stery władzy w Częstochowie od dwóch lat. W tym czasie wymienił prawie wszystkich wyższych rangą urzędników miejskich, przeprowadził czystki w zarządach i radach nadzorczych spółek miasta oraz „zdezynfekował” samorządowe jednostki organizacyjne z ludzi Wrony i Kurpiosa. Skąd ci nowi współpracownicy prezydenta się wzięli? Nie są to – niestety – wybitne osobowości życia społecznego naszego miasta, nie osiągnęli spektakularnych sukcesów, zwłaszcza praktycznych, w dziedzinach, w których zostali zatrudnieni przez Matyjaszczyka i co najgorsze – dopiero uczą się swoich ról, a Częstochowa jest dla nich poligonem doświadczalnym. Część świty Matyjaszczyka pochodzi z Warszawy, Katowic, Będzina, Bielska-Białej i Dąbrowy Górniczej (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze). Przewagę, mimo wszystko, wciąż mają towarzysze stąd: z Częstochowy bądź okolic. Nadal, w odniesieniu do rodzimych ludzi prezydenta, otwartym pozostaje pytanie, co to są za persony?

Jakże oszałamiającym, wręcz zapierającym dech odkryciem jest dotarcie do informacji, że pokaźną grupę stanowią byli i obecni pracownicy Politechniki Częstochowskiej. Analiza stanowisk i przypisanych do nich przez Matyjaszczyka nazwisk przypomina studnię bez dna. Odnosi się wrażenie, że zatrudniani przez szkołę techniczną sympatycy i członkowie SLD, dziś angażowani przez prezydenta do podejmowania decyzji o losach miasta – wypełzają z Politechniki Częstochowskiej jak z matecznika. Listę kończy symbol nieskończoności. Krótkie oszołomienie przechodzi w długotrwałe osłupienie, gdyż żadna ze stron nie widzi niczego złego w pakcie uczelni z politykami.

Wielu pracowników Politechniki twierdzi wręcz, że to normalne, bo tak było zawsze. – Dla struktur SLD Politechnika jest nieocenionym źródłem nowych członków. Jest, śmiem twierdzić, opoką, bez której lewica nigdy nie byłaby w Częstochowie tak silna. Pani pyta mnie o pracowników, a powinna o studentów, bo oni stanowią fundament i od nich wszystko się zaczyna. Z tego co pamiętam, rozpasanie agitatorów politycznych ukrócił trochę rektor Bień, ale i tak spotkania klubów młodzieżówki SLD odbywały się w akademikach, dziś ciekawe imprezy dla studentów bywają na Nowowiejskiego w biurze partii. Jestem pewien, że wiedziały o tym władze uczelni, bo nic nie mogło dziać się bez ich zgody. Dziś na Politechnice działają dwa koła: „Ekologiczny” oraz „Pracowników i studentów” i dla niewtajemniczonych nie mają nic wspólnego z SLD. Przyznam, że nie chcę znać odpowiedzi na pytania: czy gwarancją zaliczenia egzaminu było zapisanie się studenta do partii? Jaką rolę odegrali Zbigniew Niesmaczny i Jarosław Marszałek w tworzeniu kół Sojuszu na uczelni przy wyborach samorządowych? Kto był wpisywany na listy, skoro dziś uczelnia huczy od plotek, że byli to „członkowie” na potrzebę chwili, czyli wyborów, nie wspominając już o „martwych duszach”? Zasada jest prosta: duże koło to wielu delegatów, a ci z kolei decydują o personalnych roszadach w partii na zjazdach i konwencjach. Posłuszny delegat głosuje zawsze tak, jak mentor każe, popiera np. kandydaturę Marka Balta na szefa miejskich struktur SLD. Znaczącą rolę odgrywają pracownicy Politechniki Częstochowskiej i jednocześnie członkowie SLD, bo statecznie uprawiają propagandę partyjną. W nagrodę dostają ciekawe stanowiska w mieście od kolegów, których wcześniej promowali. Agitacja powtarzana jest co 3, 4 lata przy każdych wyborach, bo koła się kurczą – studenci kończą studia, wyjeżdżają bądź zwyczajnie rezygnują z SLD. Garstka zostaje na uczelni i to wystarczy, by cały cykl zacząć od nowa. I teraz ma pani odpowiedź, skąd znaleźli się przy panu prezydencie Matyjaszczyku pracownicy Politechniki Częstochowskiej – relacjonuje działacz SLD, który prosi o nieujawnianie jego personaliów.

Politechnika zrobi z ciebie polityka

Którzy z kompanów Matyjaszczyka wywodzą się z Politechniki Częstochowskiej? Oto kilka przykładów.
Stefan Nowak i Piotr Grzybowski – doradcy prezydenta i jednocześnie pracownicy uczelni.
Marcin Kozak – prezes Agencji Rozwoju Regionalnego, członek Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Północ” i pracownik Politechniki.
Agnieszka Ulfik – członkini Rady Nadzorczej Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego i adiunkt na Politechnice.
Marek Balt – poseł na Sejm, szef śląskiego i częstochowskiego SLD, pracownik Huty, a jeszcze nie tak dawno zatrudniany przez uczelnię.
Jarosław Marszałek – zastępca prezydenta, zastępca prezesa Związku Komunalnego Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji, członek Rady Nadzorczej Oczyszczalni Ścieków „Warta”, były dyrektor Akademickiego Centrum Kultury przy Politechnice Częstochowskiej. 

To, że Politechnika Częstochowska nie dba o jakość kształcenia, świadczą rankingi np. „Perspektyw” (45. miejsce na 88 uczelni). To, że uczelni nie zależy na dobrym wizerunku, widać po miejscu 16. na 18 wśród uczelni technicznych z medialności oraz oceniając pracę rzecznik Politechniki Izabeli Walarowskiej. Agitacja polityczna na uczelni to jednak poważniejsza sprawa, a przede wszystkim zakazana prawem.

Pytania do rektor Marii Nowickiej-Skowron były więc konieczne, m.in.:
1. Czy rektor posiada wiedzę, ilu spośród pracowników uczelni należy do partii politycznych i jakich?
2. Jaka jest liczba działających młodzieżówek partyjnych na terenie Politechniki?
3. W jaki sposób uczelnia wspiera ich działalność?
4. Jakie profity czerpie uczelnia z udostępniania politykom swojego terenu, obiektów?
5. Czy nie uważa Pani, że upolitycznienie uczelni nie służy jej dobremu imieniu, a przynależność partyjna pracowników umożliwia im uprawianie propagandy na rzecz własnych partii wśród studentów?
Wszyscy musimy obejść się smakiem – odpowiedzi nie będzie. „Nie mamy o czym rozmawiać” – wycedziła rzecznik Walarowska i trzasnęła słuchawką. Zachowania pracownicy uczelni komentować nie będziemy, a pytania pozostawiamy czytelnikom do przemyśleń.

Światy polityki i wyższych uczelni coraz częściej się przeplatają, mimo ustawowego zakazu. Politechnika Częstochowska, podobnie jak inne uczelnie, to łakomy kąsek dla każdego ugrupowania politycznego, bo trudno znaleźć drugie takie miejsce, które skupia rzesze ludzi podatnych na manipulacje światopoglądowe. Potężny elektorat w zasięgu ręki – aż żal nie sięgnąć…

Opinie władz kilku znamienitych uczelni w Polsce, m.in. Uniwersytetu Warszawskiego,  Uniwersytetu Jagiellońskiego, Państwowej Wyższej Szkoły w Tarnowie.
– „Nauczyciele akademiccy nie powinni podejmować dodatkowej pracy i angażować się w zajęcia poza macierzystą uczelnią, szczególnie w działalność polityczną, bo to szkodziłoby interesom uczelni”.
– „Jako rektor nie wyraziłem zgody na spotkanie Jarosława Kaczyńskiego (PiS) z wyborcami w murach uczelni. Wcześniej odmówiłem członkom SLD. Mówiłem i powtórzę to raz jeszcze: uczelnia nie wynajmuje swoich pomieszczeń na spotkania o charakterze politycznym”.
– „Działalność partyjna pracowników uczelni prowadzi do spowolnienia pracy badawczej, pogorszenia jakości dydaktyki i dostępności nauczycieli dla studentów, a w niektórych przypadkach do uszczuplenia dochodów uniwersytetu poprzez działalność wywrotową”.

Udostępnij:

3 komentarzy

  • marcel@op.pl

    Szanowna Autorko, dzisiejsza Politechnika Częstochowska, jak wieść gminna niesie, a ta się rzadko myli, to popłuczyny po dawnej Politechnice z lat 60., 70. i 80.-tych – stawiającej wymagania studentom i promującej całkiem przyzwoitych absolwentów. Oczywiście nikt sensowny nie będzie idealizował tamtego czasu, bywały katedry z kiepską kadrą i laboratoryjnym skansenem, ale to co wydarzyło się w latach 90. i w pierwszej dekadzie nowego wieku to stopniowe obsuwanie się uczelni w folwark zdominowany przez „marketing i zarządzanie”, firmowany przez różniastych outsiderów z innych wydziałów i szkół – pospolite ruszenie i nowy narybek „wykształcony” przez takichże „mistrzów”…
    Dzisiaj to nie Politechnika Częstochowska to Zarządzanie Częstochowskie – wynaturzone dziwo z cechami rodzinnego folwarku, walczących ze sobą koterii i … stale obniżającego się poziomu kształcenia oraz dalekich pozycji w rankingach. Tu i ówdzie zdarzają się maleńkie wyjątki profesorów uczestniczących w programach europejskiej przestrzeni badawczej. Ale to nie oni nadają ton, to nie oni mają wpływ na strategiczne decyzje rozwojowe szkoły. Reszta to towarzycha wzajemnej adoracji i recenzji z Ukrainy, Armenii, Rumunii, Słowacji etc. Imponuje dorobek publikacyjny – proszę spróbować znaleźć na stronie Wydziału Zarządzania publikacje pracowników (coś poza tytułem…), czy prezentacje z kliku zaledwie w ostatnich dekadach konferencji… Nic z tych rzeczy, ale tabelki z ilościowym „dorobkiem”, a jakże… np. http://www.zim.pcz.czest.pl/menu-399,dane-liczbowe-o-dorobku-naukowym-2011 Trudno zatem ocenić czy prace z „zarządzania międzynarodowego”, „marketingu globalnego” czy logistyki mają charakter oryginalny i twórczy czy są zaledwie odtwórczą kompilacją typu „copy and paste”? Aktualne jest zatem pytanie czy reprodukcja miernoty trwa?
    Nie dziwią zatem reakcje pani rzecznik tej szkoły wyższej czy jej Rektorki na próbę zadania im pytań prze Autorkę artykułu…
    A przecież to całkiem niewinne pytania wobec tych trudniejszych… np. o liczbę pracowników powiązanych więzami rodzinnymi, towarzyskimi, biznesowymi na niektórych wydziałach http://www.zim.pcz.czest.pl/konsultacje, albo o zasady polityki promowania młodych naukowców (doktoraty, habilitacje…)?
    Słowem szkoła wyższa Zarządzanie Częstochowskie to niezły biznes o janusowym obliczu…
    I kuźnia logistyków, i aroganckich „działaczy” partyjnych…

  • marcel@op.pl

    Szanowna Autorko, dzisiejsza Politechnika Częstochowska, jak wieść gminna niesie, a ta się rzadko myli, to popłuczyny po dawnej Politechnice z lat 60., 70. i 80.-tych – stawiającej wymagania studentom i promującej całkiem przyzwoitych absolwentów. Oczywiście nikt sensowny nie będzie idealizował tamtego czasu, bywały katedry z kiepską kadrą i laboratoryjnym skansenem, ale to co wydarzyło się w latach 90. i w pierwszej dekadzie nowego wieku to stopniowe obsuwanie się uczelni w folwark zdominowany przez „marketing i zarządzanie”, firmowany przez różniastych outsiderów z innych wydziałów i szkół – pospolite ruszenie i nowy narybek „wykształcony” przez takichże „mistrzów”…
    Dzisiaj to nie Politechnika Częstochowska to Zarządzanie Częstochowskie – wynaturzone dziwo z cechami rodzinnego folwarku, walczących ze sobą koterii i … stale obniżającego się poziomu kształcenia oraz dalekich pozycji w rankingach. Tu i ówdzie zdarzają się maleńkie wyjątki profesorów uczestniczących w programach europejskiej przestrzeni badawczej. Ale to nie oni nadają ton, to nie oni mają wpływ na strategiczne decyzje rozwojowe szkoły. Reszta to towarzycha wzajemnej adoracji i recenzji z Ukrainy, Armenii, Rumunii, Słowacji etc. Imponuje dorobek publikacyjny – proszę spróbować znaleźć na stronie Wydziału Zarządzania publikacje pracowników (coś poza tytułem…), czy prezentacje z kliku zaledwie w ostatnich dekadach konferencji… Nic z tych rzeczy, ale tabelki z ilościowym „dorobkiem”, a jakże… np. http://www.zim.pcz.czest.pl/menu-399,dane-liczbowe-o-dorobku-naukowym-2011 Trudno zatem ocenić czy prace z „zarządzania międzynarodowego”, „marketingu globalnego” czy logistyki mają charakter oryginalny i twórczy czy są zaledwie odtwórczą kompilacją typu „copy and paste”? Aktualne jest zatem pytanie czy reprodukcja miernoty trwa?
    Nie dziwią zatem reakcje pani rzecznik tej szkoły wyższej czy jej Rektorki na próbę zadania im pytań prze Autorkę artykułu…
    A przecież to całkiem niewinne pytania wobec tych trudniejszych… np. o liczbę pracowników powiązanych więzami rodzinnymi, towarzyskimi, biznesowymi na niektórych wydziałach http://www.zim.pcz.czest.pl/konsultacje, albo o zasady polityki promowania młodych naukowców (doktoraty, habilitacje…)?
    Słowem szkoła wyższa Zarządzanie Częstochowskie to niezły biznes o janusowym obliczu…
    I kuźnia logistyków, i aroganckich „działaczy” partyjnych…

  • camila_magdalena@yahoo.com

    Kolejny ważny temat na PCz to doktoranci !!! Ich liczba i sposób realizacji prac doktorskich !

  • camila_magdalena@yahoo.com

    Kolejny ważny temat na PCz to doktoranci !!! Ich liczba i sposób realizacji prac doktorskich !

  • system_symulacyjny@interia.pl

    Z całym szacunkiem do autorki artykułu to obawiam się, że pokazuje on jedynie półprawdy i zaciemniony obraz jednego z największych pracodawców w naszym regionie. Politechnika Częstochowska jest tu ofiarą a pracownicy i studenci stali się zakładnikami… Teraz prosimy o pomoc! Lajkujcie, udostępniajcie, wklejajcie – pokazujcie znajomym, dyskutujcie. Świadomość i poparcie opini publiczej są naszą największą siłą…

  • system_symulacyjny@interia.pl

    Z całym szacunkiem do autorki artykułu to obawiam się, że pokazuje on jedynie półprawdy i zaciemniony obraz jednego z największych pracodawców w naszym regionie. Politechnika Częstochowska jest tu ofiarą a pracownicy i studenci stali się zakładnikami… Teraz prosimy o pomoc! Lajkujcie, udostępniajcie, wklejajcie – pokazujcie znajomym, dyskutujcie. Świadomość i poparcie opini publiczej są naszą największą siłą…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content