Nie było i nie będzie do końca sezonu pielgrzymkowego 2013 miejskich toalet w centrum Częstochowy. Pielgrzymi zmuszeni są korzystać z bram i podwórek w Alejach.
Mimo szumnych zapowiedzi oczyszczalni ścieków Warta, odpowiedzialnej za miejskie szalety, mieszkańcy, a szczególnie turyści w okresie pielgrzymkowym – nadal nie mogą korzystać z publicznych toalet, zwłaszcza w ciągu Alej. – To wstyd, tak duże miasto, a nie ma ogólnie dostępnych sanitariatów. Przecież ci ludzie idą wiele kilometrów. Gdy wchodzą do Częstochowy, cieszą się na myśl o cywilizacji. Nic dziwnego, że swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają po bramach. Powinni przyjść pod gabinet prezydent i tam mu „narobić” na progu – mówi mieszkanka.
Faktem jest, że – czy nam się podoba czy nie – w sierpniu Częstochowa należy do pielgrzymów. To trochę tak, jak z odśnieżaniem w czasie zimy: służby miejskie są co roku zaskoczone, że spadł śnieg. Podobnie jest z pielgrzymami. – Kompletny brak kultury. Wchodzą w bramę i sikają w podwórku. Przecież tu ludzie mieszkają, bawią się dzieci… – mówi mieszkaniec. Święte oburzanie pana Edwarda byłoby w pełni uzasadnione, gdyby władze Częstochowy dały alternatywę – miejskie szalety. Urząd miasta poinformował: „od 15 czerwca do 30 września instalowane są toalety [toi toi – przyp. red.] w następujących lokalizacjach: ul. Kossak-Szczuckiej – 2 toalety, rynek Wieluński – 2, pl. Daszyńskiego – 1. W tym samym czasie instalowane są również dwie toalety na Promenadzie Niemena. Oczywiście w tym czasie funkcjonują stacjonarne punkty: Park 3-maja, Park Staszica, ul. Barbary”. To raczej żart – od kilku dni w Częstochowie przebywa prawie 200 tysięcy pielgrzymów.
Poszukiwanie toalety
O tym, że nie jest to problem wydumany świadczy zachowanie zlokalizowanych w Alejach restauracji i kawiarenek. Dla przykładu w KFC (róg III Alei z ul. Dąbrowskiego), nie udostępnia toalety wszystkim, tylko i wyłącznie własnym klientom. Aby skorzystać z ubikacji należy najpierw dokonać zakupu. Na paragonie widnieje kod dostępu, który otwiera drzwi do upragnionego przybytku. Podobne systemy wprowadziły prawie wszystkie punkty gastronomiczne w ciągu Alej. Właściciele lokali najwyraźniej nie mają ochoty – i słusznie – wyręczać władz miasta.
I co by nie powiedzieć, Krzysztof Matyjaszczyk trafił z hasłem w dziesiątkę, rzeczywiście w Alejach – „się dzieje” – oddawanie moczu i nie tylko.



4 komentarzy
Pomysł posła Balta z mytem dla pielgrzymów jak widać był dobry, bo jedyne co pielgrzymi w naszym mieście zostawiają to gówno.
Pomysł posła Balta z mytem dla pielgrzymów jak widać był dobry, bo jedyne co pielgrzymi w naszym mieście zostawiają to gówno.
I to “gówno” koleś zarzuca ci resztki mózgownicy, ale pralnie mózgów – mytem-nie-mytem – jak widać robią swoje, niedługo dorównasz Baltowi w pitoleniu od rzeczy.
I to “gówno” koleś zarzuca ci resztki mózgownicy, ale pralnie mózgów – mytem-nie-mytem – jak widać robią swoje, niedługo dorównasz Baltowi w pitoleniu od rzeczy.