Trudno powiedzieć, co jest prawdziwym powodem zmian u sterów władzy w lokalnym Prawie i Sprawiedliwości…
Wiemy na pewno, że w całej Polsce obowiązuje nowy regulamin powoływania prezydium klubów radnych PiS. Na kanwie tych zmian i w Częstochowie doszło do wyborów. Finał przyniósł niespodziankę. Z „obiegu” wypadł Artur Warzocha, który nie jest już szefem częstochowskich radnych partii Jarosława Kaczyńskiego. Funkcję przewodniczącego, Warzocha stracił po tajnym głosowaniu kolegów partyjnych z sali sesyjnej, którzy – w przeważającej większości – domagali się zmiany przywództwa w radzie. Od teraz Artur Warzocha nie jest osobą funkcyjną.
W prezydium klubu radnych PiS nastąpiły poważne zmiany. Pytani przez naszą redakcję działacze PiS-u o powody detronizacji Warzochy, zasłaniają się zmianami w regulaminie prezydium, wprowadzonymi odgórnie przez centralę partii. Nowy układ struktur wymusza we wszystkich gminach nowe wybory wśród radnych, które w Częstochowie już się odbyły.
To oczywiście tylko część prawdy. Rzeczywiście, kiedyś w częstochowskiej radzie miasta było aż trzech wiceprzewodniczących klubu PiS, a teraz ma być tylko jeden. Nie będzie też dwóch sekretarzy klubu, a funkcja ta przypada wyłącznie jednej osobie. To jednak nie zmienia faktu, że w obecnym rozdaniu nie ma Artura Warzochy, protegowanego posła Szymona Giżyńskiego. A przecież, mimo uszczuplenia liczby członków prezydium, Warzocha mógł być nadal / ponownie przewodniczącym klubu radnych PiS i zmiany w regulaminie wprowadzone przez centralę nie mają nic do tego. A tak wypadł z gry, co w hierarchii partyjnych struktur oznacza degradację.
Nowe wybory władz klubu radnych PiS stały się pretekstem do odsunięcia Warzochy z funkcji szefa. Do grupy najbardziej niezadowolonych zaliczają się miejscy radni. W tajnym głosowaniu, podczas którego radni wybierali swojego szefa, zdecydowana większość opowiedziała się przeciwko Warzosze. Stanowisko przewodniczącego od teraz piastuje Paweł Ruksza. Nie ma już dwóch wiceprzewodniczących: Beaty Struzik i Piotra Wrony, bo zastąpiła ich Monika Pohorecka. Z funkcji sekretarzy klubu zdjęci zostali Robert Leciński i Paweł Ruksza, ich miejsce zajęła Katarzyna Jastrzębska.
red.

3 komentarzy
Najważniejsze jest mieszanie wody w sadzawce z mułem.
Od mieszania woda i tak dość mętna staje się mętniejsza, i mniej widać.
I choć zmiany w prezydiach klubach radnych są wyłączną sprawą matuszki partii, to do dobrego obyczaju – gdyby taki był przestrzegany – należałoby potencjalnych wyborców powiadamiać o powodach i celach zmian organizacyjnych w klubach radnych.
Czy w takiej sadzawce możliwa jest samorządność lokalna ?
Gdy obywatelstwo miasta jest przedmiotem gier partyjnych, a władza samorządowa jest łupem partii i rozgrywania ich interesów i korzyści osobistych kierowników.
Bardzo dobrze się stało, że nastąpiła zmiana. Szkoda tylko, że tak późno. Ten pan radny to postać bardzo kontrowersyjna. Razem ze swoim pryncypałem panem posłem ( posłem od zawsze), zabetonowali częstochowską prawicę. Gdyby nie oni to ,częstochowski PiS był by już w innym miejscu sceny politycznej w mieście. Wielu mądrych i wartościowych ludzi odeszło ze struktur tej partii, jak zobaczyli te dziwne układy,
@Piotr
Od kiedy to PiS był i jest gwarantem prawości, merytorycznej jakości, odpowiedzialności i zwyczajnej uczciwości?
Przecież to absolutny antyprzykład. Pamiętajmy o RFG i innych “grzechach” śmiertelnych tych fanatycznych wyznawców.
Rzecz w tym, że partie w samorządzie to początki końca…