Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

List Czytelnika: PKS był i jest traktowany jak „tania dziwka”

„Gorzkie żale starego PKS-siarzaZe wzruszeniem wspominam rok 1984, gdy z PKS-u w Zawierciu przyszedłem do PKS Częstochowa. Dziennie przewoziłem setki pasażerów. Prawie dla wszystkich, autobusy PKS były jedynym środkiem komunikacji. Dziś jesteśmy dumni, że z nami do szkół i na studia jeździły tak znane i szlachetne osobowości jak Pani poseł Lidia Burzyńska, Pani poseł Jadwiga Wiśniewska, czy też Pan starosta Smela.Tak więc fakt, że mogli dojechać do uczelni i ukończyć je, jest też naszą zasługą. Dlatego jest nam bardzo przykro, że wspomniany Pan starosta z taką pogardą i lekceważeniem wypowiada się w mediach o naszej firmie. 

Mnie osobiście jest przykro, że zwróciłem się do wspominanych Pań posłanek z prośbą o spotkanie w PKS-ie i odpowiedzią jest milczenie. Dziś pasażerowie pytają kierowców, dlaczego zawieszane są kursy, dlaczego jeździmy starymi zimnymi autobusami, dlaczego są opóźnienia? Na te pytania powinien odpowiedzieć ktoś kompetentny i mądrzejszy ode mnie. Skoro jednak mędrcy milczą, ja prostak odważę się odpowiedzieć. Aby postronni Czytelnicy mogli zrozumieć, muszę przytoczyć odrobinę historii. 

30 lat temu w Polsce było kilkaset firm PKS. Gdy zaczęła się „transformacja” w latach 1990, firmy zaczęły bankrutować. Obecnie w całej Polsce jest zaledwie kilkanaście PKS-ów. PKS Częstochowa ostał się być może dzięki Opaczności i bliskości Pani Jasnogórskiej, ale głównie dzięki dobremu gospodarzowi, czyli Panu Henrykowi Banasiowi, który był dobrym ekonomistą, a PKS traktował jak „własne dziecko”. 

Nieszczęściem naszym jest atrakcyjność terenów, których jesteśmy właścicielami (dworzec i zajezdnia), mających wartość kilkudziesięciu milionów oraz to, że jest kilku amatorów, którzy chcą zawłaszczyć te tereny. Problem w tym, że nie mają potrzebnej gotówki. Zastosowano więc „partyzantkę” – wprowadzono dwa „konie trojańskie” wśród załogi, czyli podjęto próbę rozwalania zakładu od środka. Ich zadaniem było podburzanie i wywoływanie niezadowolenia wśród pracowników. 

Wreszcie, gdy 3 lata temu władzę objął PiS, „konie” udały się do posła Pana Szymona G. z prośbą, aby zmienił prezesa. Ten nie konsultując się z załogą, ani ze związkami zawodowymi, przysłał swojego prezesa, który powiedział mi: „Szymek kazał mi zrobić tu porządek”. Wiedząc, że prezes jest z PiS, podobnie jak większość załogi, poparliśmy go. Mijały miesiące, a działania nowego prezesa wprawiały nas w zdumienie. Zakupił stare duże autobusy zupełnie nieprzydatne do naszej komunikacji. Niektóre z nich ledwie doprowadzono do bazy. Do dziś stoją zepsute, a długi narastają. Otwierał dalekobieżne kursy, które nas rujnowały, bo jeździło po kilku pasażerów. Koszty narastały lawinowo. Gdy kolega na zebraniu zapytał prezesa, dlaczego nam to robi, usłyszał: „bo ja tu jest prezesem, a pan kierowcą”.

Przerażająca pycha i buta przemawiała przez tego człowieka. Zarządzanie firmą przerastało go. Zupełnie nie miał wyczucia. Zachowywał się jak dziecko. Gdy ktoś był dla niego miły i „słodził” mu, mógł osiągnąć wszystko. Natomiast, gdy ktoś sprzeciwił się – był „przegrany”. Częstochowski PiS stał za nim murem. Dopiero, gdy w Warszawie zorientowali się, kto to jest, zabrano go. Tylko, że my straciliśmy już płynność finansową, w ten sposób staliśmy się łatwym łupem dla „mafii”.

Mam też ogromny żal do Regionu „Solidarność” w Częstochowie. Po roku rządów wspomnianego prezesa, udałem się do Regionu, aby poprosić o pomoc. Przewodniczący, gdy usłyszał, o co mi chodzi, oburzył się. Potem już mimo wielokrotnych próśb i telefonów, nie przyjmowano mnie. Wiecie jak to boli? 30 lat płaciłem na NSZZ Solidarność, podobnie jak moi koledzy, a gdy potrzebowaliśmy pomocy, spotkaliśmy „mur milczenia”. 

Dlatego z całym przekonaniem powiem, że w Częstochowie PiS i NSZZ Solidarność oddzielili się od ludzi pracy „niewidzialnym murem”. Władze w Warszawie przysłały nam nowego Prezesa. W przeciwieństwie do poprzednika ma wiedzę i doświadczenie. Ponadto niebywałą wolę walki. „Zakwaterował się” w starym budynku na terenie zajezdni, w pokoju, który służył kiedyś kierowcom jako hotel. Jak mówią strażnicy, nie opuszcza zajezdni. Ciągłe coś sprawdza i siedzi w biurze przeglądając dokumentację. 

Widzimy jednak, że to co zastał zaczyna Go przerażać, chociaż się nie przyznaje. Widzimy też, że wyjeżdża na rozmowy z władzami gmin. Wiemy, że napotyka wielki opór. Jego słabością jest to, że jest tu „obcy”. Częstochowskie „elity” już postanowiły, a tymczasem ktoś próbuje im „mieszać”. Obawiam się, że psychika „mu siądzie”… 

Na koniec chcę skorygować fałszywe informacje, jakie rozpowszechniają urzędnicy wraz z panem starostą. My nie chcemy przywilejów! My chcemy być traktowani tak, jak inni przewoźnicy. Aby nie być gołosłownym podam kilka przykładów.

Prosiliśmy Panią burmistrz Blachowni o dotację 60 tys. zł. Odmówiła. Tymczasem nowemu przewoźnikowi dała 200 tysięcy. Pan wójt gminy Mstów, też nie ma dla PKS-u pieniędzy. Proszę sprawdzić, ile daje prywatnemu przewoźników? 

PKS był i jest traktowany jak „tania dziwka”, która musi obsłużyć każdego, kto ma ochotę. Klient może zapłacić, ale nie musi. Tymczasem MPK to „luksusowa panienka”, która obsłuży, ale najpierw należy zapłacić. Dlatego też MPK wozi swoich pasażerów „mieszczuchów”, jadących czasem tylko kilka minut luksusowymi klimatyzowanymi autobusami, a my wieziemy ludzi ze wsi niekiedy godzinę lub więcej – starym nieogrzanym autobusem. Pytam: czy to jest ta równość społeczna? 

P.S. 
Ja nadal popieram PiS (tylko nie w Częstochowie). Do częstochowskiego PiS-u i NSZZ Solidarność wdał się „nowotwór”. Pamiętajcie przy wyborach!
Czytelnik”.  

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content