Miesięczna dieta radnego miasta Częstochowy to kwota 2.064 zł. na rękę.
W miesiącu odbywa się zazwyczaj tylko jedna sesja rady miasta (czasem sesje nadzwyczajne) i dwa posiedzenia komisji, na których radny ma obowiązek się pojawić. Okazuje się jednak, że niektórzy radni wagarują niczym niepokorni uczniowie.
Przewodnicząca rady miasta Ewa Pachura nie spełnia swoich nauczycielskich obowiązków. Zamiast samodzielnie sprawdzać listę obecności i pilnować, czy niesforni podopieczni nie opuszczają chyłkiem sali sesyjnej, odwołuje się do moralności rajców. – Proszę radnych zapytać. Ja nie mogę ich kontrolować. Mogę jedynie dyscyplinować słowem, ale reszta zależy od sumienia radnych – komentuje Ewa Pachura.
Daliśmy propozycję przewodniczącej, by zaprowadziła listę obecności również przy wyjściu. – O tym decyduje statut, a nie jest łatwo go zmienić – odpowiada. Wygląda na to, iż lepiej wypłacać nieuczciwym radnym niemałe diety, niż zmienić statut. Naczelnik rady miasta poinformował nas, że za nieobecność na sesji potrącane jest 25 proc. diety, a za nieobecność na komisji 10 proc. Rachunek jest prosty. Nawet gdy radny jest tylko duchem na posiedzeniach, to w najgorszym przypadku (pomijając posiedzenia nadzwyczajne) otrzyma połowę diety, czyli ponad tysiąc złotych. Taki scenariusz wydaje się mało realny, ponieważ radni mogą – jak wiemy – podpisać się na liście, a po kilku minutach wyjść…
O tym przekonali się częstochowscy powodzianie, którzy przybyli na sesję 24 maja, aby podzielić się z radnymi swoim nieszczęściem. Najpierw przez wiele godzin słuchali, jak radni kłócą się między sobą i bynajmniej nie w imię dobra publicznego. Kiedy przyszła kolej na nich, mówili do pustych, w większości foteli. Radni w tym czasie zajęci byli „ważniejszymi” sprawami.
Wniosek nasuwa się następujący: radni są w zasadzie nietykalni. – Nie mamy żadnych podstaw prawnych, aby ukarać radnych. Może ich osądzić tylko opinia publiczna – komentuje naczelnik rady miasta Tomasz Nowak. Jeżeli radni nie potrafią połączyć swojej pracy zawodowej z działalnością publiczną, może powinni zrezygnować z pełnionej funkcji.


