Tereny pohutnicze zamiast „pracować” dla Częstochowy leżą odłogiem! Wtajemniczeni, którym rozsądku starcza, od lat zadają sobie pytanie: co dzieje się z terenami po byłej Hucie Częstochowa? Odpowiedź jedynie z pozoru jest prosta: należą do dwóch spółek Skarbu Państwa. Tylko po co? Naiwnością jest – co zgodnie przyznają eksperci – liczyć, że czystki w spółkach Skarbu Państwa zapowiadane przez rząd Tuska w ogóle będą miały miejsce. Po aferze taśmowej Serafina w mediach nie milkną głosy o zbędnych i zbiurokratyzowanych podmiotach. – Ze zdziwieniem przyjmuję tezę, że spółki Skarbu Państwa to normalne twory. Nie są nimi, bo podlegają polityce, więc ich decyzje nie są wolne od układów – mówi Leszek Balcerowicz, były wicepremier i były szef banku centralnego. Zdaniem Balcerowicza do głównych zadań polityka należy zdobywanie popularności, a jest to możliwe dzięki obsadzaniu swoimi stronnikami lukratywnych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Były prezes NBP podkreśla, że w Polsce jest zbyt dużo urzędników, szczególnie z nadania partyjnego, co upolitycznia gospodarkę. – Wiadomo, że własność państwowa to własność polityków. To jest taka władza przez telefon, władza obsadzania stanowisk – dodaje Balcerowicz.Częstochowskie spółki Nie musimy daleko szukać, bo i w Częstochowie działa kilka spółek Skarbu Państwa. Przyjrzyjmy się dwóm: Operatorowi ARP Sp. z o.o. i Regionalnemu Funduszowi Gospodarczemu S.A. Obie zarządzają pozaprodukcyjnym majątkiem po zlikwidowanej Hucie Częstochowa; Operator ma siedzibę w Warszawie, RFG w Częstochowie. Garść wspomnień Huta Częstochowa (kiedyś) składała się z wydziałów produkcyjnych, ogromnego terenu ją otaczającego oraz jednostek usługowych, np. ośrodków wypoczynkowych. Pod koniec lat 90. dla pracowników i mieszkańców Częstochowy stało się jasne, że „stara” Huta chyli się ku upadkowi. W dużej mierze dzięki naciskom opinii społecznej rozpoczęto nerwowe poszukiwania inwestora, który – przejmując Hutę – byłby dla niej jedynym ratunkiem. Znaleziono… ukraiński Donbas. Firma ze wschodu zakupiła jednak wyłącznie majątek przemysłowy, a to czego nie chciała, przypadło nowo utworzonym spółkom Skarbu Państwa: Operatorowi i Regionalnemu Funduszowi Gospodarczemu (RFG). Zadaniem powstałych spółek było spłacenie długów Huty Częstochowa, które ciążyły na zakładzie mimo jego likwidacji. W ten sposób – można by rzec – „rozparcelowano” dawną Hutę Częstochowa. Upadły zakład długów miał grubo ponad miliard złotych, m.in. na rzecz urzędu skarbowego, ZUS-u i urzędu miasta Częstochowy. Na zaległe pieniądze czekali też pracownicy i firmy podwykonawcze. Operator i RFG podzieliły się (poza tym, co przejął Donbas) nieruchomościami, placówkami usługowymi oraz gruntami Huty, a także jej wierzycielami, czekającymi na swoje pieniądze. Spółki miały spłacić tych ostatnich, sprzedając przejęty majątek. Rozliczeń brak Dokopanie się do wszystkich tajemnic spółek, a szczególnie tych dotyczących ich działalności, graniczy niemal z cudem. Stąd wiele wątków pozostaje tajemnicą. Analizując dostępne informacje ma się nieodparte wrażenie, że podmioty powielają swoje czynności. Jeden z urzędników magistratu stwierdził nawet, że grunty są tak dziwnie podzielone, iż przeplatają się wzajemnie – fragment należy do Operatora, obok do RFG i kolejny znowu do Operatora. Ewentualny nabywca większej połaci terenu musi więc negocjować z dwoma sprzedającymi. Jedyna różnica między spółkami – chociaż złudna – polega na tym, że Operator został powołany na czas określony (do 31 grudnia 2012), a RFG – nie, bo bezterminowo. Czasowość Operatora jest jednak iluzją, ponieważ nawet Ministerstwo Skarbu dziś przyznaje, że nie przewiduje – także po spłacie długów – likwidacji spółki, która w dalszym ciągu „zajmować się będzie sprzedażą pozostałego majątku, a uzyskane środki pieniężne przeznaczy na realizację własnych zadań”. Niestety Ministerstwo nie określiło, o jakie zadania chodzi. Niczym niepodyktowana decyzja Ministerstwa Skarbu o utworzeniu dwóch spółek, którym nie wyznaczono końcowego terminu działania, świadczy o niegospodarności i marnotrawieniu pieniędzy podatnika. W ten sposób organa państwowe dają ciche przyzwolenie na nieuzasadnione istnienie tych podmiotów. Koszty utrzymania każdej ze spółek pozostają tajemnicą, a skoro tak, to przypuszczać należy, że chodzi o kwoty niemałe. Spółki nigdy – co już widać po efektach – nie doprowadzą do całkowitej sprzedaży posiadanego majątku, bo wówczas zostałyby rozwiązane, a jest to sprzeczne z interesem ich – chociażby – prezesów. Operator działa od 8 lat, a RFG od 6. Przez ten czas spółki spieniężyły znikomą część majątku byłej Huty Częstochowa i oddały tylko część długów (czytaj tabelę). Nikomu jednak nie spieszno. Czy można było zamiast kosztownych spółek podjąć inne działania? Wystarczyło złożyć do sądu wniosek o upadłość lub skorzystać z „narzędzi” Ministerstwa Skarbu. Powołany byłby wówczas jeden człowiek: syndyk, nadzorca sądowy bądź likwidator z jedną pensją, bez potrzeby utrzymywania dwóch spółek. Sąd wyznaczyłby nowemu „zarządcy” – zgodnie z ustawą „Prawo upadłościowe i naprawcze” termin zbycia majątku Huty i spłacenia wierzycieli, a potem by go z tego rozliczył. Koniec, kropka. A tak mamy dwie spółki, które – nie wiedzieć czemu – nieźle się mają. Patrz i zazdrość Ptaszki ćwierkały o próbach stworzenia specjalnej strefy ekonomicznej na gruntach pohutniczych, czyli wydzielonej części terenu pod inwestycje, w której działalność gospodarcza może być prowadzona na preferencyjnych warunkach, to znaczy przedsiębiorcom w strefie przysługuje pomoc publiczna w formie zwolnienia podatkowego. Na próbach poprzestano, nie mamy więc częstochowskiej strefy. Ze swoich cieszą się: Radomsko, Katowice, Gliwice, Jastrzębie, Żory, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Tychy. Powstała w Radomsku łódzka podstrefa to 15 dużych inwestorów oraz dwa razy tyle w strefie inwestycyjnej, m.in. Indesit Company Polska, Press Glas, Jysk, Lay’s etc. Katowicką strefę nie bez kozery zalicza się do największej w kraju – ponad 200 inwestorów: zakłady produkcyjne, przedsiębiorstwa usługowe, hale magazynowe. Za tym idą przede wszystkim miejsca pracy dla okolicznych mieszkańców, a w przyszłości podatki od nieruchomości i udział w podatku dochodowym od osób fizycznych, czyli zwiększenie dochodów gminy, w której jest strefa. Nikt nie potrafi udzielić sensownych odpowiedzi na kilka – wydawałoby się – prostych pytań. Po co są dwie spółki, które robią to samo? Dlaczego ich działania nie przyniosły dla Częstochowy i regionu rzeszy inwestorów? W jaki sposób są rozliczane ze swojej pracy? Co z ambitnym hasłem rządu o likwidacji zbędnych spółek? To niewiarygodne, ale nikogo nic nie obchodzi… OPERATOR RFG Zwierzchnik spółki Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.(spółka Skarbu Państwa) Ministerstwo Skarbu Okres działania spółki od: 2004 r. do: końca 2012 r. od: 2006 r. do: czas nieokreślony Główne zadania spółki spłata długów publicznoprawnych (podatki, ZUS, etc.) spłata długów cywilnoprawnych (wypłaty pracowników, umowy, faktury) Wierzytelności (w złotych) przejęte przez spółkę Przejęte zadłużenie 58.817,9 tys.
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


