W naszym cyklu spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: kogo i za jaką cenę spośród radnych kupił prezydent Matyjaszczyk? Podczas wyborów, teoretycznie, wybieramy radnych z różnych opcji politycznych. W interesie ekipy rządzącej jest przekonanie do siebie tzw. radnych opozycyjnych. Dzięki ich głosom władza może przeforsować każdy swój pomysł. W dość nieskomplikowany i bezbolesny sposób prezydent eliminuje opozycję, tworząc własne koalicje. Dziś trudno powiedzieć, który radny reprezentuje jaką opcję. Dziwnym trafem w Polsce nie ma zakazu łączenia mandatu radnego, z pracą w spółkach należących do samorządu. I chociaż większość częstochowian nie ma pewności jutra, rajcowie prócz diety korzystają z licznych przywilejów finansowych niedanych pospólstwu. Sprawa dotyczy nie tylko radnych, ale także członków ich rodzin, dla których z łatwością znajdują się wolne wakaty lub tworzone są nowe stanowiska w instytucjach samorządowych i pokrewnych. Znana to prawda – w czasach kryzysu miejskie etaty są na wagę złota, a raczej… głosu radnego. Maciej Wawrzkiewicz (Platforma Obywatelska) 1. Wiek: 53.2. Wykształcenie: – Wyższe.3. Stan cywilny: – Żonaty.4. Zawód małżonka: – Pracuje w szpitalu i nie ma związku z Urzędem Miasta.5. Radny z okręgu: Lisiniec, Grabówka, dz. Podjasnogórska, Gnaszyn-Kawodrza, Stradom, Dźbów, Stare Błeszno. 6. Miejsce zamieszkania: – Jeszcze mieszkam na Grabówce. Mam zamiar zmienić miejsce zamieszkania, ale na razie mieszkam na Grabówce. Obecnie mieszkam w swoim okręgu wyborczym.7. Skąd zainteresowanie polityką?: – Uuuu… Od bardzo, bardzo dawna. Jestem członkiem założycielem Platformy w Częstochowie. To jest moja pierwsza i jedyna partia polityczna i nigdy jej nie zmienię, nie mam najmniejszego zamiaru. Jestem od początku, będę aż do śmierci – mojej albo partii. Polityką ogólnie interesowałem się od zawsze. Zresztą każdy Polak interesuje się polityką. Większość Polaków uważa klasę polityczną za coś bardzo złego, brudnego, a jeśli o mnie chodzi, to ja dorosłem do polityki, gdy Platforma została utworzona. Tak jakoś wyszło. Ta Platforma mi się najbardziej spodobała. Przyznaję, że bliskie mi były poglądy Unii Wolności. Jak się tworzyło wszystko, ale od samego początku jestem z Platformą i będę do samego końca. 8. Zainteresowania: – Uyyy… Znaczy się tak. Może powiem w ten sposób: moje zainteresowania to jest turystyka. Uprawiam dziwne rodzaje turystyki. Dziwne dlatego, że zwiedzam tylko Polskę, rzadko bywam za granicą w celach turystycznych. W zasadzie to chyba nigdy nie byłem. Lubię rzeczy troszkę ekstremalne: rajdy konne, pływanie tratwą po dzikich rzekach, turystykę górską. Nie jakieś tam wczasy zaplanowane, tylko albo pod namiotem, albo rajdy konne. Troszkę ekstremalne. I uwielbiam gotować. I dlatego wyglądam tak, jak wyglądam. Zresztą tak, jak Pani widziała. POZA RADĄ Gdyby nie był radnym…: – Zacząłem swoją karierę publiczną od rady dzielnicy. Byłem członkiem rady dzielnicy, byłem wiceprzewodniczącym rady dzielnicy, a wcześniej jeszcze działałem w partii politycznej, w Platformie Obywatelskiej. Tylko, rzecz jasna, w strukturach miejsko-powiatowych, bo jestem pracownikiem jednostki marszałkowskiej i nie chcę pełnić funkcji partyjnych w strukturach regionu, bo nie chcę, żeby to kolidowało. Źródło utrzymania: – Praca, praca w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego na stanowisku dyrektora. Dodatkowe dochody: – Nie posiadam dodatkowych dochodów za wyjątkiem diety radnego. Organizacje pozarządowe: – Nie, nie działam. Wspieram kilka, ale działać nie działam. Awans zawodowy, społeczny podczas kadencji: – No wie Pani, dość trudne to pytanie. Awans społeczny pewnie tak, natomiast przede wszystkim jest to bardzo duża odpowiedzialność i bardzo dużo, wbrew pozorom, dużo pracy. To jest taka praca, która sprawia bardzo dużo frajdy, bardzo dużo radości. Niekoniecznie to musi być praca, którą tak bardzo widać na świeczniku. Można to robić w dwójnasób. Można być bardzo aktywnym na sesji, mówić bardzo dużo – i to widać, a można też robić bardzo ciężką pracę, którą nazwałbym „u podstaw”, której może nie bardzo widać, ale daje dużo satysfakcji. No cóż, jest to bardzo duża odpowiedzialność. Ja już nawet nie mówię o odpowiedzialności przed wyborcami, tylko w ogóle. Ja jestem radnym drugiej kadencji i nie uciekam od odpowiedzialności, że na przykład w pierwszej kadencji tą najważniejszą decyzją – naszej Rady i moją, radnego – była zgoda na wybudowanie Galerii Jurajskiej. Co byśmy nie powiedzieli o tej galerii, ale fakt faktem wybudowanie galerii zmieniło oblicze Częstochowy. W tej kadencji jak do tej pory najważniejszą uchwałą to była uchwała śmieciowa, bo wszystkie inne to nie są takiej wagi. Języki obce: – Rosyjski w stopniu, bym powiedział, dobrym. Angielski w stopniu bardzo, bardzo umiarkowanym. W RADZIE Kadencja: druga (2006-2010, 2010-2014). Członek komisji: Komisja Rewizyjna (wiceprzewodniczący), Komisja Kultury, Sportu i Turystyki, Komisja Skarbu.Działania dla swojej dzielnicy: – Nie będziemy rozmawiać o dziurach, które udało się załatać. Mogę wymieniać wszystkie ulice, które zostały zrobione w dzielnicy, ale to chyba nie o to chodzi. Najważniejsza rzecz to jest ulica Ikara. To rzecz jasna nie tylko moja zasługa, bo każdy radny powie, że to jego zasługa. Spotkania z mieszkańcami: – Staram się, jak tylko mogę, uczestniczyć w spotkaniach rad dzielnic. Najważniejsze zadanie wyborcze radnego: – Moim takim konikiem jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym. To jest w związku z moim zawodem, moim stanowiskiem, które zajmuję. Moim pomysłem autorskim jest to, żeby wszystkie przejścia dla pieszych przed wszystkimi szkołami w Częstochowie były oznakowane w sposób szczególny. To znaczy: pomalowane białe pasy na czerwonym tle. Jest to bardzo trudne, ja drugą kadencję o to walczę, proszę, błagam, wykonuję to własnym sumptem, ale jest to bardzo trudne. Na przykład jest takie przejście u mnie w szkole na Grabówce. Jest to zrobione nie za pieniądze miejskie, tylko za pieniądze mojej firmy. Dlaczego to robię? Dlatego, że uważam, że to ważne i będę o to walczył w tej i przyszłej kadencji. Czego nie udało się zrobić?: – Nie udało się do tej pory zrobić ulicy Rocha. I nie udało się tych przejść, o których mówiłem, ale nie poddam się. Wady i zalety prezydenta Matyjaszczyka: – Uuu… Wady… A może tak, może zalety. Zalety… Jest to człowiek bardzo inteligentny. Jest to, zaryzykuję takie stwierdzenie, dobry kolega. Człowiek, z którym można by się zaprzyjaźnić. Nie jest to oczywiście mój kolega, ale można by się z nim zaprzyjaźnić. Jest to człowiek bardzo bystry, bardzo mądry, bardzo otwarty na otoczenie. No, no, rozumie Pani, o co mi chodzi? Być może nieskładnie mówię, ale sens Pani rozumie, o co chodzi? Młody, bystry człowiek, mógłby być