Ktoś, kto nie jest zorientowany w temacie konfliktu władz Częstochowy ze społecznością dzielnicy Kucelin Łąki – mógł opacznie zrozumieć słowa wiceprezydenta Kota, wypowiedziane podczas ostatniej sesji rady miasta. Wynika z nich, że mieszkańcy, działacze społeczni i media dotychczas kłamali podczas protestów, bo – jak twierdzi Kot – „nigdy zamiarem magistratu nie była budowa biogazowni przy ulicy Kucelin Łąki” [cytat z nagrania]. Na Komisji klimatu, przedstawiciele Urzędu Miasta Częstochowy poinformowali o zmianie planowanej lokalizacji inwestycji, związanej z przetwarzaniem odpadów zielonych, tzw. biogazowni w Częstochowie. Magistrat kupuje działkę obok.
Dla mieszkańców dzielnicy Kucelin Łąki sprawa wcale nie jest zamknięta. Przypomnijmy.
Na początku tego roku Częstochowę zelektryzowała informacja o próbie budowy biogazowni w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej w dzielnicy Kucelin Łąki. Plan miejski, mocno promowany od wielu lat przez wiceprezydenta Łukasza Kota, spotkał się z żelaznym oporem mieszkańców, radnych i organizacji pozarządowych. W sprawę zaangażowali się radni miejscy Piotr Wrona, Karolina Stępień i Katarzyna Jastrzębska oraz prezes Częstochowskiego Alarmu Smogowego Hubert Pietrzak. Ze strony mieszkańców Kucelin Łąki wielką determinacją i pracą wykazała się Barbara Wolnik, która od początku uczestniczyła w rozmowach z miastem i konsultacjach.
Pierwotnie inwestycja miała powstać na gruntach należących do znanego częstochowskiego dewelopera z branży budowlanej, zamieszanego w przestępczą działalność byłego wiceprezydenta Częstochowy Bartłomieja S. Wiceprezydent Łukasz Kot jeszcze kilka tygodni temu przekonywał protestujących mieszkańców o słuszności decyzji urzędników, co do lokalizacji biogazowni, a teraz mówi, że położenie nowej działki jest „wymarzonym miejscem”.
Stanowisko urzędu miasta potwierdził prezes Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego, Robert Kalinowski, który udzielił aprobaty na powstanie biogazowni w nowym miejscu, przy ul. Korfantego. Docelowo biogazownia ma przetwarzać 20 tys. odpadów zielonych rocznie, z terenu Częstochowy. Z informacji redakcji wynika jednak, że odpady będą pochodziły również z gmin ościennych.
Nie bez znaczenia wydaje się pytanie: co nowa lokalizacja (tuż obok poprzedniej) zmienia dla mieszkańców Kucelin Łąki i czy przypadkiem do grupy protestujących nie dołączą mieszkańcy Rakowa?
red.

