Współzałożyciel nowego ugrupowania samorządowego „Mieszkańcy Częstochowy”, radny Dzielnicy Stare Miasto, społecznik i przedsiębiorca, Łukasz Orzychowski – szczerze o nadchodzących zmianach. – Cytując słowa założyciela nowego ugrupowania, Marcina Marandy: „Częstochowa zmierza do katastrofy”. Zatem, co może być receptą na wyjście ze społecznego marazmu?– Taką receptą, którą uważamy za prostą drogę do osiągnięcia założonych celów, jest w pierwszej kolejności wyjście z marazmu, ale gospodarczego. Tylko ludzie mający satysfakcjonującą pracę i perspektywy rozwoju mogą uczynić Częstochowę miejscem, w którym chce się żyć, miastem szczęśliwym i bogatym. – Miastem szczęśliwym? Czy pomysł metamorfozy Częstochowy w gospodarczą metropolię nie okaże się jedynie utopijną wizją „szklanych domów”, rodem z „Przedwiośnia”? – Zacznijmy od najprostszych działań, które przyniosą w przyszłości wielkie zmiany. Przedsiębiorcy to zazwyczaj ludzie, którzy posiadają duże zdolności samoorganizacji, a miasto nie może krępować ich ruchów. Chcemy wyjść naprzeciw pomysłowym ludziom zamiast usilnie dusić ich inicjatywy w zarodku. Sam, jako młody przedsiębiorca wiem, czego w tym mieście brakuje ludziom rozpoczynającym działalność gospodarczą. Obsługa inwestorów, którzy chcą tutaj prowadzić swoje firmy, lokować pieniądze, zatrudniać ludzi i płacić podatki pozostawia wiele do życzenia w naszym mieście. Póki co częstochowski przedsiębiorca wciąż potyka się o kłody rzucane mu pod nogi. Czas na zmiany. – To śmiała obietnica, a obywatele boją się słów, które mogą być puste. Jaka jest gwarancja tego, że zwykły Kowalski odczuje zmiany dzięki nowemu ugrupowaniu?– Program naszego ugrupowania tworzony jest w oparciu o konsultacje z mieszkańcami. Taka metoda daje gwarancję stworzenia programu, będącego realną odpowiedzią na ich potrzeby. Partie polityczne niszczą samorząd, nieustanne partyjne manipulacje powodują, że dobro wspólne mieszkańców zostaje zepchnięte na rzecz interesów wąskiej elity politycznej. Program opracowany wspólnie z mieszkańcami pozwoli nam na płynną dyskusję i wspólne określanie punktów docelowych, do których zmierzać będziemy sukcesywnie. – Powołując się ponownie na słowa pana Marandy, który stwierdził, że wybory będą „aksamitną rewolucją samorządową”, nietrudno się domyślić, że należy się spodziewać sporych zmian. Co będzie to oznaczać dla samych mieszkańców?– Do tej pory każdy częstochowianin miał możliwość głosowania na przedstawicieli partii politycznych. A jak powszechnie wiadomo, partie skupiają ludzi o zbliżonych stanowiskach, dotyczących kwestii gospodarczych, ekonomicznych, ale nie tylko. Łączy ich także podobieństwo światopoglądów. W samorządzie spory, których źródeł szukać należałoby w odmiennych punktach widzenia, nie powinny mieć miejsca. Uwagę rządzących należy skierować na poprawę jakości życia mieszkańców. W nadchodzących wyborach mieszkańcy będę mieli możliwość oddania swojego głosu na ludzi, którzy najlepiej znają ich potrzeby i problemy, ponieważ wywodzą się z ich środowisk, a nie na polityków, których głównym celem jest dbanie o partyjny, a nadrzędnie własny interes. – Istnieje szansa, że Rady Dzielnic przestaną być przez władze traktowane jak zło konieczne?– Rada Dzielnicy to mała społeczność lokalna, bardziej lub mniej zintegrowana, ale zawsze tworząca pewną wspólnotę. Mieszkańcy danych osiedli wiedzą najlepiej, która droga wymaga remontu, w którym miejscu konieczny jest nowych chodnik, gdzie zlokalizować plac zabaw dla dzieci, czy wiaty na przystankach autobusowych są w należytym stanie… Jeżeli te głosy nie są brane pod uwagę przez władze, to znaczy że rządzący nie liczą się ze zdaniem swoich wyborców. – Wobec tego, czy Pan będzie liczył się z głosem mieszkańców dzielnicy Stare Miasto i walczył o poprawę ich życia? – Stare Miasto jest dzielnicą w znacznym stopniu niedoinwestowaną. Remonty dróg nie są w stanie „dźwignąć” dzielnicy do poziomu, w którym stanie się ona atrakcyjnym terenem inwestycyjnym. Obszar ten potrzebuje projektu, który pozwoli obudzić w nim swoistą unikatowość, stworzyć miejsce wyjątkowe, będące – jako najstarsza część Częstochowy – wizytówką całego miasta. – Czy obietnica awansu do pierwszej dziesiątki największych miast w naszym kraju jest realna?– Przywołując słowa prof. Marka Szczepańskiego tylko trud, męka, pot i katorga częstochowian może odwrócić negatywne zjawiska, z którymi boryka się nasze miasto. Nie stać nas na zmarnowanie kolejnych czterech lat politycznych utarczek, pochłaniających energię, energię którą powinno wykorzystać się do innych, konstruktywnych dla Częstochowy celów. – Cóż, nie pozostaje nic innego, jak tylko dodać: Do dzieła! Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w walce o dobro częstochowian.
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


