Hodowla larwy muchy czarnej jest projektem na wskroś innowacyjnym i z całą pewnością przyszłościowym. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że za 100 może 200 lat kotlet mielony z owadów będzie codziennością. Teraz jednak funkcjonowanie takiego zakładu wśród domów jednorodzinnych nie mogło spotkać się z aprobatą mieszkańców. W dzielnicy Gnaszyn w Częstochowie rozpętała się więc zrozumiała burza sprzeciwu, bowiem nikt nie chce swojej przestrzeni dzielić z egzotyczną muchą wśród oparów padliny, obornika czy kompostu. Mieszkańcy przeprowadzili skuteczny protest, udało im się doprowadzić do zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta Częstochowy oraz spowodować przegłosowanie przez radnych uchwały o przystąpieniu do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. To wielki sukces społeczeństwa obywatelskiego!Z ostatniej chwili. Jak ustalił Tygodnik , RDOŚ w Katowicach „(…) wyraził opinię o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedmiotowej inwestycji” pod warunkiem… Doskonały pomysł, a jeszcze lepszy biznes Dla jasności sytuacji – pomysł spółki Gren Fox z Częstochowy wcale nie jest nowy, chociaż z pewnością innowacyjny. W 2016 roku w niewielkiej wsi pod Poznaniem, o wymownej nazwie Robaków, powstała pierwsza w Polsce fabryka insektów. Hodowla mieści się w wyremontowanych budynkach dawnego gospodarstwa, które dziś stanowią całkowicie zamknięte hale i co ważne sąsiedztwo fabryki to zakłady przemysłowe. Produkcja – co podkreślają właściciele firmy HiProMine – odbywa się w ściśle kontrolowanych warunkach. Pomysłodawcami pionierskiego w Polsce projektu jest trzech naukowców: dr Jakub Urbański, biolog molekularny i mikrobiolog; prof. dr hab. Damian Józefiak, kierownik Katedry Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu oraz dr hab. Jan Mazurkiewicz, specjalista od ryb i akwakultury, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Fabryka w Robakowie nastawiona jest na produkcję robaków, m.in. na larwę muchy czarny żołnierz, bogatej w wapń, będącej źródłem łatwo przyswajalnego białka (45%) i tłuszczów oraz olejów, aminokwasów, w tym kwasu laurynowego i wielu innych składników bardzo korzystnych dla organizmów żywych. Naukowcy twierdzą, że owady są już ostatnim rodzajem pożywienia, całkowicie wolnym od antybiotyków i hormonów. Hodowana w fabryce owadów czarna mucha żołnierzowa, pochodzi z tropików i często występuje w Australii, Kanadzie, Indiach, Południowej Afryce i Stanach Zjednoczonych. Co wiemy o samym owadzie i dlaczego jest tak cenny? Dorosły osobnik osiąga około 2,5 cm długości i może przeżyć od 47 do 73 dni, jeśli jest zaopatrzony w wodę i pożywienie – cukier w niewoli lub nektar na wolności. Dojrzała samica składa od 206 do 639 jaj naraz, a może to zrobić za swego krótkiego życie nawet pięciokrotnie. Jaja są zwykle składowane w sąsiedztwie rozkładającej się materii, jak obornik, padlina lub kompost, a po około 4 dniach wykluwają się z nich larwy. Faza larwalna trwa od 18 do 36 dni, w zależności od podłoża pokarmowego. Sam proces produkcji jest dość szybki. Larwy są suszone i przetwarzane na mączkę. Mucha czarna jako jedyny owad wykorzystywany w terrarystyce wykazuje korzystny stosunek wapnia do fosforu (3:1) co wspomaga prawidłową gospodarkę wapienną (zwłaszcza kostną) organizmu gadów, płazów czy ptaków. Zdaniem twórców fabryki owadów spod Poznania, istnieje ogromne zainteresowanie białkiem owadzim wśród producentów pasz dla ryb łososiowatych, ale nie tylko. Dziś rolnicy wykorzystują m.in. paszę z genetycznie modyfikowanych roślin. Kwestia produktów GMO jest gorącym tematem od wielu lat, a sprawa sprzedawania i używania genetycznie modyfikowanego jedzenia i pasz wciąż dzieli Europę. Tym bardziej pasza z larw zrewolucjonizuje sposób karmienia zwierząt hodowlanych – ryb, drobiu, a nawet świń. Obecnie zakład w Robakowie to hodowla eksperymentalna. Twórcy fabryki i jednocześnie naukowcy wciąż przeprowadzają badania, udoskonalające procesy produkcji, we współpracy z wieloma ośrodkami naukowymi z kraju i zagranicy. Liczą, że ich fabryka stanie się świetnym biznesem. I mają rację. Na świecie działa już ponad 300 firm, które produkują żywność nie tylko dla zwierząt, ale także dla ludzi w oparciu o owady lub z ich dodatkiem. Największa fabryka owadów działa w RPA koło Kapsztadu. Dochodowe fermy owadów są też w USA, Kanadzie i Korei Południowej, gdzie rząd przeznacza ogromne pieniądze na rozwój produkcji białka z owadów. Konkurencja jest coraz większa, ostatnio do gry włączyły się firmy z Belgii, Holandii oraz Francji.Wielu widzi zagrożenie Korzyści płynących z hodowli muchy czarnej – od gospodarki, po środowisko, na zdrowotnych zaletach skończywszy – można by wyliczać bez końca. Są one udowodnione naukowo i ekonomicznie. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że w Częstochowie w dzielnicy Gnaszyn wśród zabudowy jednorodzinnej, nie ma miejsca – co dowodzą mieszkańcy – na tego typu działalność. W imieniu mieszkańców dzielnicy głos zabrała Beata Białek, wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Gnaszyn-Kawodrza:– Skąd dowiedzieliście się o sprawie rozpoczęcia produkcji larwy muchy czarnej?– Dowiedzieliśmy się w momencie, gdy Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk przesłał pismo do rady dzielnicy, że jest procedowany wniosek firmy Gren Fox. Przewodniczący rady dzielnicy udostępnił to pismo na FB Gnaszyn-Kawodrza 23 lutego br., więc mieszkańcy dowiedzieli się o tym dość szybko. Ja również pobrałam z BIP-u ten wniosek, powiesiłam na tablicy ogłoszeń, no i taką pocztą pantoflową wieść się rozniosła. W sieci internetowej mieszkańcy udostępniali tę wiadomość i od razu mocno się zaangażowali. Wkrótce zostało zebranych 1.300 podpisów pod pismem sprzeciwiającym się powstaniu tej inwestycji. To są podpisy, które zostały przez nas zawiezione do urzędu miasta, ale wiem, że było takich list więcej. Staraliśmy się jak najszybciej zebrać podpisy, by zdążyć przed 3 marca, czyli procedowaniem w tej sprawie. Dlatego ta akcja była tak spontaniczna. – Co było powodem niepokoju mieszkańców?– Zaniepokoiło nas, że właściciel nieruchomości [kiedyś tapetownia, ostatnio firma produkująca systemy wentylacyjne – przyp. red.] chce przetwarzać odpady mięsne i warzywne dla hodowli larw muchy czarnej. Na początku myśleliśmy, że jest to zwykła mucha. Natomiast potem, po przeczytaniu różnych naukowych publikacji dowiedzieliśmy się, że to nie jest nasza zwykła polska mucha, tylko jest to tzw. czarny żołnierz – robak 2,5 cm, który żyje w strefach tropikalnych, chociaż w naszych warunkach też może sobie poradzić. Wszystko zaczęło się więc układać w całość, bo już wcześniej mieszkańcy ul. Warownej sygnalizowali, że tam bardzo śmierdzi. Ponieważ na terenie firmy zalegają śmieci, myśleli, że to stamtąd. Jednak, gdy zobaczyliśmy wniosek, to zrozumieliśmy, że smród pochodzi z tej inwestycji. To, że hodowla już działa, potwierdził sam właściciel nieruchomości, gdy przedstawiciele rady dzielnicy poszli z nim porozmawiać. Przyznał, że muchy hoduje tam już od półtora roku,
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


