Klub AZS Częstochowa – po raz kolejny – przestał istnieć. Informacja ta wywołała falę komentarzy w internecie (o czym jako pierwszy pisze Tygodnik ), zwłaszcza pod wypowiedziami rozgoryczonych sytuacją zawodników. A wszystko dlatego, że zarząd klubu zdecydował o „zmianie” nazwy z KU AZS Politechniki Częstochowskiej na AZS NKS Start Namysłów. Tak naprawdę jednak nie o nazwę tu chodzi, ale o fakt, że kilkadziesiąt zaangażowanych w częstochowski sport osób, nie będzie w najbliższym sezonie realizować swoich pasji, bo klub sportowy, co do którego mieli dalekosiężne plany przestał istnieć. Co więcej, wbrew zapowiedziom startu AZS-u Częstochowa w najbliższym sezonie siatkarskim 2022/2023, zawodnicy zostali z dnia na dzień i z zaskoczenia pozbawieni klubu, jakiegokolwiek, bowiem za chwilę ruszają rozgrywki polskiej siatkówki, więc składy są już skompletowane. Komentarz w internecie jednego z zawodników: „Nie chcę na gorąco wypowiadać się na temat sytuacji, w której znalazłem się wspólnie z kolegami, zostaliśmy bez klubów na nadchodzący sezon. Jeżeli ktokolwiek usłyszał o brakach kadrowych na najbliższy sezon, a byłby zainteresowany kimkolwiek z nas, proszę o kontakt. Dziękuję, ze sportowym pozdrowieniem – bezrobotni.” Kolejna wypowiedź: „Wszystkim, którzy zainteresowali się funkcjonowaniem klubu, który odbywał swoje mecze przy ul. Dekabrystów 43, nazywającym się AZS Częstochowa, mogę powiedzieć dziękuję, ale NAS już nie ma. Nasze 3 lata życia, podkreślam 3 lata życia, nie sezony, bo każdy robił coś więcej niż tylko występował kolejno w 4, 3, 2 lidze zdobywając awanse rok po roku, poszło na marne. W ostatnim sezonie przegrywając awans na zaplecze PlusLiga, najwidoczniej nie zdobyliśmy na tyle zaufania wśród ludzi pełniących obowiązki, żeby dać nam szanse na kolejny sezon. W tym momencie nie warto przepychać się: dlaczego, jak?! Po prostu, MY jako ludzie, którzy widzieli w tym coś więcej, zostaliśmy bez niczego.Smutne, ale prawdziwe.” I jeszcze jeden komentarz: „Nie dziwię się zawodnikom, bo są wkurzeni tym, że zostali na lodzie. O AZS-ie Częstochowa można mówić godzinami, tygodniami wręcz można kłócić się o kwestie nazwy. Mało mówi się natomiast o powodach tej sytuacji czy też o nieśmiertelnych „działaczach sportowych”, zakumplowanych z władzami miasta i z sldowską świtą, zresztą od lat biorą spore dotacje na sport… Teraz sponsorzy się wnerwili, bo między innymi ich kasa była traktowana lekką ręką. Chwytliwe hasła: „AZS to MY” – nie pomogły, Hala Polonia – nie pomogła. Zabrakło, jak zwykle uczciwości i transparentności.” Do tematu powrócimy.