Ewakuacje szkół, urzędów oraz paraliż komunikacyjny – to codzienność, z którą w ostatnich tygodniach mierzą się mieszkańcy miast we wschodniej części kraju. Choć służby mundurowe za każdym razem sprawnie zabezpieczają teren, a zgłoszenia okazują się elementem wrogich działań hybrydowych, sytuacja ta niesie za sobą poważne ostrzeżenie. Incydenty na Podlasiu czy Lubelszczyźnie nie są jedynie lokalnym problemem – to brutalny budzik, który powinien obudzić czujność mieszkańców w całej Polsce, także w Częstochowie.
Gdzie Częstochowianie mieliby się schronić w przypadku ogłoszenia alarmu bombowego?
Wschodnia granica naszego kraju stała się poligonem doświadczalnym dla cyberprzestępców oraz grup powiązanych z zagranicznymi służbami, z Rosji i Białorusi. Cel jest jeden: wywołanie u Polaków paniki, destabilizacja instytucji publicznych oraz przetestowanie czasu reakcji polskich służb wojskowych i ratunkowych. Eksperci do spraw bezpieczeństwa zadają kluczowe pytanie: jak w sytuacji realnego kryzysu zachowają się zwykli obywatele?
Edukacja w zakresie ochrony cywilnej oraz znajomość podstawowych zasad zachowania podczas ewakuacji to dziś obowiązek każdego obywatela. Narastająca presja na wschodzie kraju udowadnia, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze, a odporność państwa na zagrożenia buduje się przede wszystkim odpowiedzialną postawą całego społeczeństwa.
W obliczu zagrożenia atakiem z powietrza, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Państwową Strażą Pożarna wydało 12-stronicową instrukcję, która definiuje trzy poziomy komunikatów Alertu RCB (czujność, gotowość i alarm) oraz nakazuje natychmiastową reakcję na 3-minutowy modulowany dźwięk syreny. W przypadku alarmu należy niezwłocznie udać się do oficjalnego schronu, a przy jego braku – do oznakowanego międzynarodowym znakiem obrony cywilnej „PUNKTU SCHRONIENIA”, garażu podziemnego, piwnicy lub wewnętrznego pomieszczenia bez okien. Obywatele powinni z wyprzedzeniem sprawdzić lokalizację najbliższych ukryć, przygotować plecak ewakuacyjny oraz bezwzględnie stosować się do oficjalnych komunikatów służb, pamiętając, że właściciele nieruchomości mają prawny obowiązek oznakowania i udostępnienia miejsc schronienia w razie kryzysu.
Zamiast do schronu do przedpokoju
W przypadku ogłoszenia alarmu, mieszkańcy Częstochowy nie będą mogli ukryć się w schronie z prawdziwego zdarzenia, bo w naszym mieście ani jedno miejsce nie jest w stanie zapewnić pełnej i nowoczesnej ochrony przed skutkami współczesnego konfliktu zbrojnego. Choć w oficjalnych rejestrach figuruje 210 budowli ochronnych, które mogą pomieścić łącznie około 22 tysiące osób, są to w większości przestarzałe obiekty z lat 50. i 60. XX wieku, zlokalizowane pod blokami z wielkiej płyty, szpitalami, czy starymi zakładami przemysłowymi. W praktyce oznacza to, że dla blisko 90% Częstochowian jedynym ratunkiem pozostaną miejsca doraźnego schronienia, czyli zwykłe piwnice w blokach lub domach jednorodzinnych. Za ukrycie mogą posłuży przejścia podziemne na Tysiącleciu i Północy oraz parkingi wielopoziomowe np. w Galerii Jurajskiej, które w nowej ustawie zostały wpisane na listę wyłącznie jako tymczasowa osłona przed odłamkami, a nie profesjonalna infrastruktura schronowa.
Skoro nie możemy uciec do schronu, to co zrobić, gdy syreny zawyją? Jeśli jesteśmy w domu, a w pobliżu nie ma budynku z piwnicą, należy zejść na najniższą kondygnację gmachu lub schronić się w pomieszczeniu bez okien (np. w wewnętrznym przedpokoju lub w łazience), odcinając się od ścian zewnętrznych. Oczywiście nie wolno zapomnieć o zabraniu telefonu komórkowego, który pozwoli na bezwzględne śledzenie komunikatów regionalnego Alertu RCB.
Redakcja 7 dni zwróciła się do magistratu z prośbą o wskazanie miejsc, w których Częstochowianie mogliby się ukryć w razie zagrożenia i niestety dane są zatrważające – nie mamy ani jednego schronu.
Miasto odpowiedziało na podstawie informacji z Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM.
– Ile jest i gdzie znajdują się na terenie Częstochowy schrony i inne ogólnodostępne miejsca schronienia dla mieszkańców, przed np. bombardowaniem lub innym zagrożeniem?
„Na mocy znowelizowanej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej Państwowa Straż Pożarne wytypowała na terenie całego kraju punkty schronienia. Są to miejsca przydatne do tymczasowego ukrycia ludzi, w obiektach budowlanych albo w innych miejscach (przejścia podziemne, tunele, garaże podziemne itp.), zapewniające spełnienie podstawowej funkcji ochronnej przed nagłymi niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi oraz skutkami użycia konwencjonalnych środków rażenia, w szczególności odłamkami.
Zgodnie z przekazaną przez PSP informacją na terenie miasta zostały wytypowane 464 punkty schronienia.
Na terenie miasta nie ma obiektów budowlanych (albo ich części) które – według obecnych standardów i wprowadzonych niedawno przepisów – posiadają status budowli ochronnych (schron lub ukrycie). Miasto zgodnie z zapisami ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, zleciło Państwowej Straży Pożarnej i Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego sprawdzenie 210 obiektów pod względem spełniania lub możliwości spełnienia warunków dla obiektów zbiorowej ochrony. Niezbędnym do wydania stanowisk przez te służby jest wykonanie ekspertyz technicznych. Od ubiegłego roku miasto zleciło wykonanie 92 takich ekspertyz (kosztem ok. 1 mln zł). W 2025 roku zakończono ich 20 i zgodnie z ich ustaleniami tylko 3 budynki rokują na wykonanie w nich najniższej klasy ukrycia. Ponadto miasto zleciło wykonanie 20 ekspertyz umożliwiających przystosowanie budynków do “miejsc doraźnego schronienia”.
– Ile osób są w stanie pomieścić owe miejsca?
„W odniesieniu do punktów schronienia nie posiadamy takich informacji. Być może danymi takimi dysponuje PSP.
Pojemność pomieszczeń, które – przed zmianą przepisów – były wskazane jako pomieszczenia schronowe – była określona na ok. 22,5 tysiąca osób (nie były to jednak schrony w ścisłym znaczeniu tego słowa, tylko pomieszczenia o odpowiedniej konstrukcji (według wcześniejszych standardów), które potencjalnie mogły stanowić schrony, a były wykorzystywane przez administratorów w różny sposób, także jako piwnice, suszarnie, itp).
Miasto planuje też – oprócz sprawdzania stanu lokali pod kątem adaptacji na budowle ochronne i optymalizacji zasobów antykryzysowych – realizację inwestycji (z dofinansowaniem zewnętrznym), które będą pełnić dwojakie funkcje (standardowo np. podziemny parking. a miejsce schronienia w czasie zagrożenia/kryzysu).”
Renata R. Kluczna



