Od dawna częstochowskie władze nie liczą się ze zdaniem obywateli. Ale nikt, zwłaszcza mieszkańcy dzielnicy Parkitka nie spodziewali się, że lewicowy prezydent Matyjaszczyk i jego ekipa wywrócą do góry nogami stolik z planami budowy linii tramwajowej. Zapowiadany od lat projekt przestał nagle istnieć, ot tak… Sztandarowy pomysł współrządzącej miastem Platformy Obywatelskiej był dedykowany nie tylko mieszkańcom Parkitki i pacjentom Szpitala Wojewódzkiego, ale połączyłby dzielnice, zaczynając od Kucelina, Rakowa, Ostatniego Grosza, po Śródmieścia, Tysiąclecia i aż do Parkitki. Bez większych problemów możliwym stałoby się połączenie Parkitki z Północą i odwrotnie. Genialny plan zapisany w Miejskiej Polityce Transportowej, opiera szkielet komunikacyjny Częstochowy właśnie o tramwaj i jego rozwój. Kiedy radni PO pracowali nad uchwałą Stop hejt, Krzysztof Matyjaszczyk odjechał im tramwajem z Parkitki.
Kiedy prezydent Częstochowy Matyjaszczyk (SLD) kłamał?
Czerwiec 2024:
– Nowa linia tramwajowa na Parkitkę to jedna z największych miejskich inwestycji komunikacyjno-drogowych ostatnich kilku dekad, bo chcemy nadal rozwijać przyjazną, ekologiczną komunikację miejską w najbardziej dynamicznie rozbudowującym się obecnie rejonie naszego miasta – mówi Matyjaszczyk.
Maj 2025:
– Analiza zapisów zaktualizowanego programu funkcjonalno-użytkowego i aktualne uwarunkowania budowy nowej linii wskazują jednak, że obecnie korzystniejsze – zarówno z ekonomicznego, jak i społecznego punktu widzenia – będzie wzmocnienie linii autobusowych na Parkitce. (…) Budowa linii tramwajowej na Parkitkę pociągałaby za sobą konieczność wycinki dużej liczby drzew, co wiązałoby się z deficytem miejsc zacienionych wzdłuż przebiegu nowej linii. Duża uciążliwość hałasu zarówno na etapie budowy, jak i eksploatacji linii mogłaby skutkować koniecznością utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania, a co za tym idzie wypłatą odszkodowań dla mieszkańców rejonu objętego inwestycją – także mówi Matyjaszczyk.
Być może nie wszyscy mieszkańcy pamiętają, ale budowę linii tramwajowej na Błeszno, nowe wówczas (2010) władze Częstochowy z Krzysztofem Matyjaszczykiem (SLD) na czele miały tylko dokończyć. Projekt był pomysłem prawicowego prezydenta Tadeusza Wrony, którego Matyjaszczyk zastąpił w fotelu prezydenckim. Lewicowy prezydent tak żądny był pochwał i poklasku (za projekt poprzednika), że tramwaj na Błeszno aż trzykrotnie, oficjalnie otwierał.
Wtedy też powstała myśl rozbudowy sieci tramwajowej w kierunku szpitala wojewódzkiego na Parkitce, w którą zaangażowali się głównie radni Platformy Obywatelskiej. Mimo niechęci do tego projektu lewicowych władz miasta, wydawało się, że koalicjantowi (PO) uda się dowieźć zadanie budowy linii tramwajowej na Parkitkę – do końca. Liderka lokalnej Platformy minister zdrowia i posłanka ziemi częstochowskiej Izabela Leszczyna nie potrafiła jednak obronić sztandarowego projektu swoich działaczy. Pojazdu szynowego na Parkitkę nie będzie. A tramwaj daje stabilność. Wiadomo jak pojedzie, bo z torów nie skręci, jedzie po wydzielonym torowisku, poza wszelkimi korkami. Nie kopci, nie dymi… Trwałość samego taboru tramwajowego to 40-50 lat. Fakt – budowa linii tramwajowej jest droższa od zakupu autobusów, ale szynowiec jest jak czołg, i 50 lat będzie jeździł.
Antyekolog z tramwajem w lesie…
Matyjaszczyk stawia na elektryki, na super nowoczesną technologię, choć jeszcze mocno niedoskonałą. Zamierza kupić ich 43 sztuki. Czy wiemy, jakie to niesie za sobą konsekwencje? Realna żywotność elektryków, a raczej zamontowanych w nich baterii to 7 lat użytkowania. W dalszym cyklu funkcjonowania takiego autobusu będzie efekt taki, że nie przejedzie już od pętli do pętli lub nie trafi do zajezdni, bo nie objedzie całej trasy. Baterie samochodowe, podobnie jak te w telefonie zużywają się. Ponadto trzeba będzie budować ładowarki na przystankach końcowych i tam autobus będzie stał 20 minut, by się podładować.
Żaden ze speców urzędu miasta nie mówi o problemach, chociażby o kosztach wymiany baterii, a jest to około pół miliona złotych, czy kosztach zakupu jednego elektryka, który jest co najmniej dwa razy droższy, niż autobus dieslowski na wypasie, o żywotności nie wspominając. Władza woli kupić z 85% dofinansowaniem autobusy, które za 7 lat zezłomuje, ale to już nie będzie problem Krzysztofa Matyjaszczyka, tylko kolejnej ekipy rządzącej miastem.
Większość argumentów, jakich użył prezydent Matyjaszczyk i jego ludzie, by linii tramwajowej na Parkitkę nie wybudować, jest tak dalece kuriozalnych, że nie sposób się do nich nie odnieść. Podobno jednym z problemów jest budowa na terenie silnie zurbanizowanym. A gdzie ma być… w polach, w lesie? Tramwaj buduje się właśnie w najbardziej zurbanizowanej dzielnicy, tam gdzie jest największy potok pasażerów, tzw. generatorów ruchu. To jest właśnie ekonomicznie uzasadnione.
Dzielnica Parkitka na 31 marca 2025 roku liczyła 9.839 mieszkańców i jest najszybciej rozwijającą się częścią miasta. W całej Częstochowie mieszkańców ubywa, a na Parkitce przybywa. Ale najwyraźniej w magistracie fachowców brak.
Nieco zabawnie zrobiło się, gdy wysokiej rangi urzędnicy miejscy, rezygnację z budowy linii tramwajowej na Parkitkę uzasadniać zaczęli masową wycinką drzewostanu. Ileż trzeba mieć w sobie hipokryzji…, by wyrżnąć prawie 3 tysiące drzew przy budowie nowego odcinka drogi DK-46 oraz przy ul. Głównej i Przejazdowej, a teraz „żałować” chaszczy i samosiejek na ulicy Nowobialskiej. Na Okulickiego rosną ładne drzewa, ale można je przesadzić, używając odpowiedniego sprzętu, bo są na to pieniądze. Ten drzewostan – przy odrobinie dobrej woli – można uratować. Tyle szczęścia nie miało około 60 dorodnych drzew, które „od zawsze” rosły przy Alei Niepodległości. Prywatny inwestor nowopowstałego centrum handlowego zażyczył sobie likwidacji „zasłony” w postaci drzew, by neony, bilbordy, reklamy na budynkach były widoczne. Bezlitośnie wyrżnięto wszystkie lipy i topole. A tak swoją drogą, już dawno do prezydenta Matyjaszczyka przylgnął pseudonim antyekologa.
Zagadki dla głupców
Po głębszej analizie okazuje się, że tematyka transportu miejskiego kryje mnóstwo tajemnic.
Swego czasu powstał zespół transportowy ds. rozwoju tramwajów w Częstochowie, powołany zarządzeniem prezydenta miasta. Od kiedy przewodniczącym został Bartłomiej S., kilkunasto-osobowy zespół nigdy się nie zebrał, bo nikt go nie zwołał [mowa o okresie na długo przed aresztowaniem Bartłomieja S., zawieszonego członka PO i byłego wiceprezydenta Częstochowy – przyp. red.]
Kolejna zagadka do rozwikłania dotyczy planu zagospodarowania przestrzennego. W tym planie i studium było zapisane zabezpieczenie terenu pod tramwaj, pod pętlę. Plan został przez radnych przyjęty i obowiązuje. Ale na drugim końcu „kija” mamy wyczyszczoną działkę pomiędzy Aldi a ulicą Łódzką. To łączy się czasowo z rezygnacją z tramwaju i pętli, co rodzi uzasadnione – w Częstochowie – podejrzenia.
Tajemnicą powiało w sprawie stanu ulicy Dekabrystów, od Armii Krajowej do Kilińskiego. Każdy, kto choćby raz przejeżdżał tym odcinkiem drogi wie, że wymaga on natychmiastowego remontu. Ulica Dekabrystów nie jest drogą krajową i nie jest drogą tranzytową – jest ulicą międzydzielnicową. Ten, kto mówi inaczej manipuluje i kłamie. Mieszkańcy doskonale wiedzą, jaką rolę w ich codziennym poruszaniu się po Częstochowie odgrywa droga DK 46, która odchodzi od DK 43, czy przedłużenie Westerplatte do Małopolskiej. Wszelkie dywagacje urzędników są po prostu obraźliwe.
Bajkopisarz Matyjaszczyk
Każdy, kto ma choćby dwie szare komórki nie da się nabrać na ordynarną propagandę, która ma przenieść ciężar zainteresowania z Parkitki na Kucelin. W pierwszej dzielnicy, linii tramwajowej co prawda nie będzie, ale za to na Kucelinie ma powstać podobno nowa – tak twierdzą urzędnicy. To oczywiście nieprawda. Chodzi o remont istniejącej przecież linii. Sam remont nie będzie skomplikowany, wystarczy wymiana torowiska, bez sieci trakcyjnej, bo ta została odnowiona wcześniej. Remontu wymaga również most surówkowy. Mieszkańcy nie dostaną jednak niczego nowego, czym władza próbuje zamydlić im oczy. I tyle…
Na koniec skecz prezydenta Matyjaszczyka, który odbiera mu do reszty szacunek mieszkańców, ale za to każdego rozbawi do łez:
– Te inwestycje wynikają obecnie z realnych potrzeb komunikacyjnych mieszkańców, bo w strefie aktywności gospodarczej i przemysłowej na Kucelinie pracuje obecnie tyle osób, ile pracowało w „dobrych czasach” na Hucie Częstochowa. Z kolei na Parkitce ważna jest zarówno kwestia wygodnych dojazdów, zwłaszcza osób starszych, do szpitala specjalistycznego, jak i fakt intensywnej rozbudowy od kilku lat dzielnicy Częstochówka-Parkitka, gdzie szybko rosną m.in. osiedla budynków wielorodzinnych – tak mówił Krzysztof Matyjaszczyk w czerwcu 2024 roku.
Link do wizualizacji tramwaju na Parkitkę:
Linki do FB i strony poświęconej tramwajowi na Parkitkę:
Kolejny ważny link:
https://www.tramwajparkitka.czest.cz/
Renata R. Kluczna


13 komentarzy
Od blisko 15 lat – od nastania w mieście Lewizny – kompetencje urzędnicze nie mają żadnego znaczenia, zaroiło się w to miejsce od usłużnych pachołów na kierowniczych stanowiskach, często głąbów modelowych – biernych, miernych, ale wiernych popychadeł… z wianuszkiem usłużnych kolesi i kolesi kolesi wraz z tępym zapleczem rodzinnym i pociotków Lewizny…
Ze świecą tam szukać speców od rozwiązań urbanistycznych zwijających się miast i sprawczych fachowców od rozwoju systemów transportowych miast – bylejakość i folwarczne stosunki są jedną z przyczyn coraz większej dysfunkcji transportowej miasta, w którym z roku na rok ubywa ludności i świeżego powietrza.
Częstochowa sama skazała się na marniejące brunatne zadupie.
A prawdziwa bieda, jeśli wierzyć demografom i urbanistom, dopiero przed nami.
Starzy już tylko trwają i stosownie do mocy cienkiej emeryturki dożywają smętnego końca, a młodzi jak tylko mogą uciekają z tej prowincjonalnej dziury.
Lewizna urzędnicza – ze swoimi kominami płacowymi – o nic nie musi się martwić – za swoje byle jakie nic-nie-robienie – zwiedza świat “all inclusive” i kupuje coraz to nowsze samochody etc.
Oburzające jest zachowanie Matyjaszczyka! Kłamie, otacza się wasalami zależnymi od nadanej przez niego pracy. Zero kompetencji
Sam częstochowski prezydent to symbol buty, bezczelności, lekcewazenia mieszkańców miasta. Matyjaszczyk = hipokryzja
Każde miasto ma swojego Rafałka.
Pani Redaktor
Pomimo, że nie puszcza Pani moich wszystkich komentarzy, nie wiem, dlaczego, bo moim zdaniem są bardziej kulturalne, niże te, które są umieszczane, to dam Pani darmową radę, co do za=dania, które zacytuję z artykułu:
,,Mimo niechęci do tego projektu lewicowych władz miasta, wydawało się, że koalicjantowi (PO) uda się dowieść..”
Ostatnie słowo jest kluczowe, nomen omen. Dowieść to znaczy coś udowodnić, a Pani zapewne miała na myśli dowieźć, czyli coś spełnić, co się obiecało do wyborów. Pewnie się to nie ukaże, ale co tam.
Faktycznie, nasz błąd. Dziękujemy za zwrócenie uwagi i poprawiamy.
Uwolnić Bartka!
W tej radzie miasta od wieków jest niejaki Krawczyk,/ciekawe gdzie jeszcze jest i żona też/To zwolennik tramwajów i Matyjaszczyka i tak się dał ograć, wstyd.Najlatwiej było szczekać na Wronę i posuwac się do ohydnych kłamstw., przyczynił się do wywrócenia wielu korzystnych dla miasta incjatyw.Teraz karty na stół, co się udało z lewizną jak ktoś nazwał obecnych rządzących?, bo chyba tylko własne lewizny.
Będzie referendum o odwołanie kłamchuszka ? Lepiej późno niż wcale
Nie będzie żadnego referendum, zejdz na ziemię dziecko
Co szkodzi obiecać
Bardzo dobra decyzja z wywaleniem tego pomysłu do kosza. Nie będzie nam hałasować pod oknami żaden tramwaj.
Ani karetki pod oknami tuzów z SLD i PO mieszkających na Osiedlu Słonecznym. Przedłużenie tej ulicy napotyka na ciągłe niemoce. Radzę urzędnikom niższego szczebla zbierać kwity, bo jak będzie katastrofa i karetki z masowego wypadku nie dojadą z poszkodowanymi na czas do szpitala, to każdy wasz przełożony się wszystkiego wyprze i powie, że to podwładni nie dopatrzyli. Kowal zawinił a Cygana powiesili.
Puścić tramwaj i autobus ul. Małopolską! Nie po to kupowaliśmy tam mieszkania by teraz z buta chodzić na Szajnowicza.