NASZ TEMATKilka tygodni temu pisaliśmy na łamach Tygodnika o problemie mieszkańców bloku przy ulicy Słowackiego. Zamontowano tam platformę przyschodową dla niepełnosprawnych, która zawęziła klatkę schodową do tego stopnia, że mieszkańcy mają teraz do dyspozycji tylko 75 cm korytarza. Tak wąskie przejście utrudnia im codzienne funkcjonowanie.- Zniesiono bariery architektoniczne dla jednej niepełnosprawnej, ale za to stworzono bariery architektoniczne nie do pokonania dla pozostałych 12 właścicieli mieszkań i ich rodzin. My żyjemy w zagrożeniu zdrowia i życia, a Urząd Miasta Częstochowy nie podjął żadnych działań, chociaż o całej sprawie wie od 8. sierpnia. Odesłano nas do MOPS-u. W odpowiedzi, dyrektor Małgorzata Mruszczyk poinformowała nas, że też nie widzi problemu, a przecież zostało złamane prawo, bo nie mamy chociażby drogi przeciwpożarowej. Co więcej, MOPS zamierza platformę przyschodową zalegalizować. Więc my podjęliśmy kolejne działania. Napisaliśmy skargę do prezydenta miasta, pod którą podpisało się wielu członków Wspólnoty Mieszkaniowej. Jednak do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W piśmie tym żądamy kategorycznie, natychmiastowego demontażu platformy i umożliwienia nam normalnego funkcjonowania, jako mieszkańcom bloku – stwierdziła członkini Wspólnoty. – Przesłaliśmy wniosek do straży pożarnej, żeby nam przeprowadzono kontrolę. Odpisano, że odstępują od kontroli, bo zainstalowanie urządzenia spowodowało przebudowę klatki schodowej. Wszyscy się z tego śmieją, bo żadnej przebudowy nie było, a jedynie została zamontowana platforma przyschodowa dla wózka inwalidzkiego. Straż pożarna przesłała nasze pismo do miejskiego inspektora nadzoru budowlanego. Czyli odbiła piłeczkę, a nam napisano stek bzdur, bo inaczej tego nazwać nie można – mówi członek zarządu Wspólnoty. Wbrew sygnałom z urzędów, przeciwników montażu platformy jest znacznie więcej niż tylko jedna właścicielka mieszkania.– To przeszkadza wszystkim. W zeszłym roku mój syn przeszedł bardzo ciężką operację na nowotwór rdzenia kręgowego i jeżeli ta operacja byłaby teraz, to syn by nie przeszedłby obok tej platformy, bo poruszał się tylko o balkoniku, który jest szeroki. Po prostu na tych schodach by się nie zmieścił. Poza tym, niedawno zmieniałam sprzęt AGD. Za wniesienie musiałam dopłacić, a panowie bardzo się naklęli na parterze, właśnie z powodu zawężonej przez platformę klatki schodowej. Ja zaraz po zamontowaniu tego urządzenia dzwoniłam do Urzędu Miasta z interwencją, ale urzędnicy stwierdzili, że to nie ich sprawa. „Daliście uchwałę, więc macie”. To jest kpina z mieszkańców – mówi kolejna mieszkanka bloku.– To prawda daliśmy uchwałę… Przekonywała nas właśnie nasza niepełnosprawna sąsiadka, która twierdziła, że platforma przy schodach nie będzie zajmowała więcej niż 20 cm i w żaden sposób nie będzie utrudniała nam życia. Na zebraniu Wspólnoty Mieszkaniowej, kierując się współczuciem i chęcią pomocy dla tej pani, podjęliśmy uchwałę, w której wyraziliśmy zgodę na montaż platformy, ale nie wbrew prawu budowlanemu, co wyraźnie w uchwale sobie zastrzegliśmy – wyjaśnia jedna z kobiet.Zdaniem mieszkańców za zaistniałą sytuację winę ponoszą urzędnicy.– Do takich właśnie sytuacji doprowadził MOPS, Urząd Miasta wraz z naszą sąsiadką.Mamy już jesień, za chwilę będzie zima. Wiadomo, że będzie ślisko. Wystarczy, że ktoś się poślizgnie, uderzy w tę platformę i naprawdę może dojść do tragedii. Nie chcemy powtórki sytuacji z Domu Księcia. Po to właśnie my tu do redakcji przychodzimy, by temu zapobiec, a w razie nieszczęścia nikt nie zamiótł tej sprawy pod dywan – to kolejny głos w tej sprawie.– A ja chcę dodać ważny argument. Nasza sąsiadka co innego przedstawiła w dokumentach, a co innego jest zamontowane. Poza tym wcale nie jest pozbawiony władzy w nogach – wychodzi normalnie na papierosa na balkon. I jeszcze coś. Podobno takich spraw w mieście było więcej. Może warto, by redakcja wystosowała pismo do magistratu, ile platform zostało zdemontowanych po protestach mieszkańców. My zrobiliśmy prywatne śledztwo i już wiemy, gdzie takie przypadki były – informuje jeden z mieszkańców. Ponieważ o sprawie od dawna wie urząd miasta Częstochowy, postanowiliśmy zapytać magistrat o to, czy przy montażu tego typu urządzeń w obiektach należących do miasta powinna uczestniczyć osoba odpowiedzialna, np. inspektor budowlany.Magistrat odpowiedział: „Likwidacja barier architektonicznych jest wykonywana zgodnie z procedurami budowlanymi (zgody na użytkowanie wydawane przez PINB), a urządzenia musza mieć wszelkie atesty oraz gwarancje. Nadzorem inwestorskim zajmują się firmy/osoby wyłonione w przetargu, posiadające stosowne uprawnienia.” Wspólnota Mieszkaniowa przy ulicy Słowackiego ma swojego administratora firmę MEGABUD, więc i ich poprosiliśmy o komentarz: – W bloku przy ul Słowackiego zamontowano platformę przyschodową dla osób niepełnosprawnych. Czy wiadomo Państwu, kto pełnił rolę osoby nadzorującej?„Jako Administratorowi nie jest nam wiadomo kto pełnił funkcję osoby nadzorującej montaż platformy. Na pewno nikt ze strony Administratora i Wspólnoty.” – Z naszych informacji wynika, że dokumenty opiniujące montaż platformy podpisywał przedstawiciel firmy MEGABUD. Prosimy o informacje, jakimi uprawnieniami dysponuje ta osoba? „Na prośbę osoby zainteresowanej podpisałem jedynie pokazany mi szkic poglądowy platformy, jak twierdziła “dla formalności”. I nie odgrywałem żadnej roli w całej sprawie. Pokazany mi do podpisu szkic różni się znacząco od rzeczywistości i występują rozbieżności w gabarytach urządzenia i sposobie zamontowania do ściany. Podpisując szkic występowałem jako osoba prywatna, a nie jako przedstawiciel Administracji budynku. Nie akceptowałem żadnego projektu inwestycyjnego ponieważ nie został mi przedstawiony. Nie byłem nawet poinformowany o terminie montażu urządzenia i nie nadzorowałem prowadzonych prac. Poza tym, istotnie platforma po zamontowaniu okazała się zbyt szeroka i w dużym stopniu utrudnia komunikację. W znaczny sposób zawęziła drogę ewentualnej ewakuacji.Poinformowałem również inwestorkę, że schody przed drzwiami wejściowymi do klatki schodowej nie są przystosowane dla osoby niepełnosprawnej.Chciałbym jeszcze dodać, że nie jestem uprawniony do nadzorowania montażu urządzeń dźwigowych, podnośników, wind i transporterów dla osób niepełnosprawnych.” – Jakie jest państwa, jako administratorów stanowisko w tej sprawie?„Wspólnota Mieszkaniowa jak i Administracja MEGABUD nie jesteśmy inwestorami przedmiotowego zakresu prac i nie na nas spoczywa obowiązek uzyskania niezbędnychpozwoleń, uzgodnień i opinii w myśl uchwały, która była podstawą do rozpoczęcia procedury inwestycji.Zachowanie bezpieczeństwa w budynku jest dla nas rzeczą nadrzędną i najważniejszą dla dobra wszystkich mieszkańców.” By ustalić, czy platforma przyschodowa w ogóle mogła być w bloku przy Słowackiego zainstalowana, postanowiliśmy dopytać w jednej z firm spoza Częstochowy, która produkuje i montuje takie urządzenia. Chcieliśmy wiedzieć, jakie warunki musi spełniać klatka schodowa, by można było zamontować w niej platformę.„Najczęściej budynki w Częstochowie nie spełniają tego wymogu, chyba że klatka schodowa, o którą pani pyta ma szerokość 1,50 m – to się to zmieści. To jest jedno kryterium. Drugie jest na dole.
WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL
Skontaktuj się z nami!
Kontakt
Tygodnik Regionalny 7 dni
Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa
Redakcja
tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl
Biuro reklamy
tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl


