WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

RADNY WRONA: “pan Goliszek odmówił przyjęcia podpisów i tak referendum upadło”

Tematem rozmowy jest pytanie: gdzie obecnie jest umiejscowiony PiS na lokalnej scenie politycznej? Gościem TV 7 dni jest Piotr Wrona, radny miasta Częstochowy (Prawo i Sprawiedliwość).

– Dariusz Goliszek złożył wniosek o przeprowadzenie referendum. Jak tę sytuację przyjęło lokalne PiS? Jak Wy zareagowaliście na tę informację?
– Niewątpliwie było to dla nas dużym zaskoczeniem, bo śledząc media społecznościowe, portale informacyjne, wiem, że dwie albo trzy grupy, które się w naszym mieście identyfikowały z referendum, takie ruchy zapowiadały wcześniej. Pierwszym wrażeniem moim było niedowierzanie. Dariusz Goliszek postąpił jak szachista. Trochę zrobił szach, trochę mat, ale tak naprawdę nie wiadomo komu zrobił ten szach-mat, patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego. Z całą pewnością było to dla nas zaskoczenie, bo te grupy, które już takie ruchy inicjatywne zapowiadały, nie zwracały się do nas z prośbą o poparcie, o współorganizację. W przypadku pana Goliszka było to niejako wyskoczenie przed orkiestrę, a z drugiej strony powiedzenie „sprawdzam” w stosunku do nas i innych środowisk. Jaki jest tego finał, niestety wszyscy wiemy.

Dlaczego PiS nie był inicjatorem?
– Tutaj odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana. Takie referenda powinny być referendami oddolnymi, społecznymi. I te inicjatywy, które powstawały, były takimi. My jako partia polityczna, oczywiście możemy się włączyć i w tym wypadku włączyliśmy się, udzielając poparcia. Nie była to nasza inicjatywa, ale ją poparliśmy i włączyliśmy się w zbieranie podpisów. Mając już doświadczenie i wiedzę, że to nie partia powinna odwoływać, tylko ewentualnie wesprzeć – tak też zrobiliśmy.

– Właśnie. To jakie było zaangażowanie członków Prawa i Sprawiedliwości?
– Pani redaktor, na tę chwilę jest za wcześnie, by o tym mówić. Ja mogę mówić jakie było moje zaangażowanie. Zarząd okręgu PiS podjął decyzję, żebyśmy to referendum poparli. Nie podjął tej decyzji radny, nie podjęli posłowie, tylko zarząd okręgu. Myślę, że tutaj odpowiedzi, protokoły i dokumenty są w gestii zarządu okręgu. Jest także wiedza, kto i w jaki sposób się angażował, a kto się nie angażował i dlaczego się nie angażował. Ja osobiście się angażowałem, na co są dowody i dużo osób mi za to dziękowało.

– Ale co to znaczy „angażowałem się”, w jaki sposób?
– W momencie uruchomienia projektu referendum, jedyny sposób w jaki można się zaangażować, a zarazem najłatwiejszy i najbardziej potrzebny, to zbieranie podpisów. Ja zbierałem te podpisy w miejscach publicznych. Nie publikowałem tego wprost na portalach społecznościowych, ale kto chciał, to wiedział, gdzie jestem, co robię i że może u mnie złożyć podpis. Również informowałem na bieżąco przez portale społecznościowe, komunikatory, gdzie takie podpisy są zbierane. Mieszkańcy pytali mnie często, gdzie można złożyć podpis, więc takich informacji udzielałem. Włączyłem się również w aktywną rozmowę.

– Ile podpisów zebrał PiS?
– Pani redaktor, nie chciałbym mówić o ilości podpisów, z tego względu, że tak jak powiedziałem, chciałbym, by to zarząd okręgu podał tę informację. Druga rzecz – te podpisy zostały już zniszczone i został z tego sporządzony protokół. W tym wypadku, czy to jest tysiąc, dwa, pięć, czy dziesięć tysięcy, nie ma najmniejszego znaczenia.
Korzystając z okazji, chciałbym tu wytłumaczyć sposób, w jaki zostaliśmy potraktowani przez organizatorów referendum. Byliśmy umówieni z inicjatorami referendum na przekazanie podpisów w piątek, na godzinę 13.00. Spotkanie było potwierdzone dzień wcześniej. Mieliśmy przyjechać do komisarza wyborczego i w obecności pana Dariusza Goliszka podpisy bezpośrednio zdać na ręce pana komisarza. Bo wiadomo, że są to dane osobowe, dane wrażliwe. Zarząd nas upoważnił, by w taki sposób się to odbyło.
Niestety to nie nastąpiło, bo w piątek, w godzinach porannych, dowiedzieliśmy się, że referendum nie będzie. Udaliśmy się z kolegą radnym osobiście do pana Dariusza do domu z pytaniem, co się dzieje. Pokazujemy, że mamy te podpisy, ale zarząd nas upoważnił, by złożyć je komisarzowi, bo te osoby, które się podpisały na pewno by sobie nie życzyły, by ich dane osobowe zostały u kogoś w domu. Należało podpisy zanieść do komisarza. Niestety nie udało się, bo pan Goliszek odmówił przyjęcia podpisów, pójścia do komisarza i tak cała idea referendum upadła.

– Wnioskuję z pana wypowiedzi, że współpraca między Dariuszem Goliszkiem, Tomaszem Stalą (Konfederacja), a PiS-em nie była najlepsza.
– Nie chcę się wypowiadać, jaka była współpraca między panem Goliszkiem a panem Stalą. Nie mam takiej wiedzy. Między nami była taka umowa, że zbieramy i umawiamy termin, kiedy przekazujemy podpisy komisarzowi.

– Zabrakło komunikacji pomiędzy inicjatorami, Konfederacją a wami?
– Niewątpliwie zabrakło determinacji, ale teraz bym nie chciał rozstrzygać, po czyjej stronie. Kiedy w piątek komitet referendalny ogłosił, że nie będzie referendum, my mówiliśmy panu Goliszkowi, że przecież mamy jeszcze czas, do poniedziałku do godz. 15.00. Zbierajmy zatem dalej. No, ale usłyszeliśmy, że nie, że to koniec. Zabrakło już chyba determinacji, chęci i siły walki.

– To teraz spytam pana nie jako działacza partii, ale pana jako osoby, która zbierała podpisy. Co pana zdaniem było powodem porażki referendum?
– Z perspektywy czasu myślę, że brak porozumienia środowisk centro-prawicowych w Częstochowie. Nie było to uzgodnione. Poszczególne osoby, mając na względzie własne ambicje nie chciały, nie zaproponowały współpracy, nie wyszły z inicjatywą połączenia sił i wspólnego zbierania podpisów. I to jest chyba recepta na przyszłe referendum, o ile będzie.

– W Częstochowie mówi się, zresztą jest to bardzo widoczne, że istnieją dwa środowiska PiS-u, środowisko pani poseł Lidii Burzyńskiej i drugie – posła Szymona Giżyńskiego. Czy mamy do czynienia ze słabością Prawa i Sprawiedliwości, brakiem jednolitości, brakiem wspólnego zdania, wspólnej opinii właśnie ze względu na to, że są dwa środowiska?
– W każdym środowisku, nie tylko w środowisku Prawa i Sprawiedliwości zdarzają się dwa silne podmioty, dwie silne osobowości. Wiem, że się tak mówi, ale co innego się mówi, a co innego życie i stan faktyczny. Współzawodnictwo między jedną a drugą osobą raczej powinno być budujące. Nie chcemy się odnosić do tego, co się mówi na mieście, do tego, co pani redaktor tutaj teraz zasygnalizowała. W każdym środowisku, gdzie są dwie silne osobowości, jest jakiś element współzawodnictwa. Myślę, że jeżeli to ma pewne normy, to jest dobre.

– Ale czy ma normy, skoro jako PiS nie jesteście w stanie od piętnastu lat zmienić lewicowego prezydenta Matyjaszczyka? Może właśnie dlatego, że jesteście słabi i nie jesteście skonsolidowani…
– Pani redaktor, jakby nie było, to w ostatnich wyborach, to radni Prawa i Sprawiedliwości zdobyli największą ilość mandatów, aż dziewięć.

– Ale prezydenta nie zdobyliście…
– Nie zdobyliśmy prezydenta, ale zdobycie 9 mandatów nie przyszło nam tak łatwo, jak niektórzy sobie myślą, ale dzięki bardzo ciężkiej, mozolnej pracy między innymi poprzedniego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, którego miałem przyjemność być przewodniczącym.

– Mimo że wprowadziliście największą ilość radnych, to niewiele się liczycie na sesji. Jesteście przegłosowywani, nie macie swojego prezydenta, nie macie władzy w mieście od 15 lat.
– Trzeba by było tutaj zrobić szczegółową analizę elektoratu kontr kandydata. Pani redaktor powinna najlepiej to rozumieć, że ten elektorat jest związany ze spółkami miejskimi, z placówkami edukacyjnymi, podmiotami gminnymi – w bardzo szerokim tego słowa znaczenia. Pani redaktor świetnie wie, o czym mówię, ale pozwoli pani, że nie będę tego rozwijał.

– Na ostatniej sesji została przegłosowana podwyżka wynagrodzenia dla prezydenta, ale byliście w mniejszości…
– Czy ci radni, którzy głosowali za podwyżką, głosowali zgodnie ze swoim sumieniem? Proszę ich zapytać, czy spojrzą pani w oczy i powiedzą, „tak, zgodnie z własnym sumieniem”. Ja podkreśliłem na sesji, że nie widzę powodu, dla którego mamy panu prezydentowi podnieść wynagrodzenie. Za miliardowy dług? Za 187 tysięcy mieszkańców? Rozumiem, jeżeli byłaby to prywatna firma, gdzie zarząd, przewodniczący rady nadzorczej, prezes zarządu generuje zysk rok do roku, spółka ma przychody to wtedy jak najbardziej tak, bo naczelni powinni dobrze zarabiać. No ale z roku na rok nasze miasto upada. Mówią o tym wszystkie współczynniki, wszystkie liczby, zresztą każdy obiektywnie widzi, że Częstochowa jest miastem upadającym, co niestety dzieje się na naszych oczach.

– Kogo zamierzacie wystawić na prezydenta w najbliższych wyborach samorządowych?
– Pani redaktor, ja świetnie znam kalendarz, ale następne wybory na prezydenta są dopiero za trzy lata. Na szczęście nie będzie to moja decyzja, bo będzie to decyzja prezesów zarządu okręgowego PiS-u.

– Kogo pan by widział na tym stanowisku?
– Ja mam jedną kandydatkę, Monikę Pohorecką. Według mnie jest najlepszą kandydatką. Zresztą słychać to od osób z zewnątrz, niezwiązanych z polityką, którzy mówią, „jak ona pięknie mówi, ta pani dociera do nas, chcemy tej pani słuchać, chcemy, żeby ta pani nam pomagała”. Takie głosy słychać często na sali sesyjnej. I co najważniejsze, ja się z nimi zgadzam.

– Dziękuję za rozmowę.

Renata R. Kluczna

Udostępnij:

3 komentarzy

  • mario

    Najpiękniej mówi Gangus, tyle, że “pięknie mówiący” w dzisiejszej sytuacji miasta, województwa, Polski, Europy… potrzebni są dla miasta i dalej … jak pryszcz na dupie
    Pięknie mówiący bywają mile widziani w aparacie propagandy – Goebels, Mussolini i całe stado innych picerów… to byli skuteczni, do czasu, mówcy … tylko mało się mówi jak skończyli – zwłaszcza Musso z żoną… ale co użył to użył na “służbie publicznej”… mówią, że miał ponad 400 kochanek ,,,

    Gdy czytam co mówi ów radny – gdy Cżęstochowa spokojnie zdycha i wsiowieje oraz coraz szybciej dryfuje do bankructwa i upadku – „jak ona pięknie mówi, ta pani dociera do nas, chcemy tej pani słuchać, chcemy, żeby ta pani nam pomagała”. Takie głosy słychać często na sali sesyjnej. I co najważniejsze, ja się z nimi zgadzam”.
    Ów radny, chyba niechcący albo na haju, zdradził tajemnicę zarządzania naszego miasta:
    pięknie gadać i gadać i gadać … o niczym, rzucać komunałami, opowiadać, pokrzykiwać…i obiecywać, obiecywać… bez żadnego pożytku, chyba, że to jest terapia dla seniorów i seniorek, którzy spragnieni są dobrego słowa i obietnic…
    Jaki klient, taka gadka…

    Kiedy wreszcie sprywatyzują zarządzanie miastem i bez żadnych fajerwerków, ludzie nieuwikłani w polityczno-partyjny burdel, przyjmują odpowiedzialność za planową, terminową, realizację zadań gminy.
    Ale czy znalazłaby się takie osoby – inteligentne, odpowiedzialne, merytorycznie kompetentne i nie podatni na korupcję / łapówki… ?

    PS Mick Jagger z RS R&B – dzisiaj 82 lata – ciągle – jak piszą – w formie … miał circa about 4000 kochanek… większość zapewne poleciała na “głos i rytm”.

  • Anka

    O matko i córko….. Jeśli PIS ma takie kadry jak ten Pan to nic dziwnego, że od lat są w opozycji.

    • Marcin

      Od ilu lat? Napisane, jakby to były wieki, a tu jeszcze nie minęły dwa lata od zaprzysiężenia obecnego rządu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści