Nowy rok za pasem, a wraz z nim nowe postanowienia. Co tym razem będziemy chcieli zmienić w naszym życiu? Zaczniemy dbać o kondycję, oszczędzać lub inwestować? Nauczymy się czegoś nowego? Na czym tak naprawdę powinniśmy się skupić, aby zamknąć pierwsze ćwierćwiecze tego tysiąclecia z sukcesem i za rok, dwa być sobie wdzięcznym za tę decyzję?
Postanowienia noworoczne to temat stary jak świat. Magiczna data 1. stycznia wyznaczająca nowy początek, jest symbolem zmian. I wtedy się zaczyna… Karnety na siłownię znikają jak świeże bułeczki, łapiemy się nowych diet, planujemy podróże. Ale już za rogiem czeka Blue Monday, czyli najsmutniejszy dzień w roku, gdzie okazuje się, że nasze założenia nie wypaliły… Dlaczego tak się dzieje?
Konkretne planowanie
Spisanie i rozłożenie w czasie naszego postanowienia jest kluczowe. Musi być ono także sprecyzowane. Wówczas szanse na jego realizację wzrastają. Nie warto powiedzieć sobie, „od stycznia się odchudzam!” Powinno to brzmieć mniej więcej, „od 1 stycznia trzy razy w tygodniu, we wtorek, czwartek i sobotę pójdę na siłownię na godzinny trening” – zapisujemy to w kalendarzu. Możemy też określić szczegółowo, że przestajemy pić gazowane słodkie napoje. Nie rezygnujmy od razu ze wszystkiego, bo nie wytrwamy, ciężko też zdefiniować ogólny cel. Im więcej mierzalnych i realnych szczegółów, tym lepiej. Załóżmy sobie, że na deser pozwolimy sobie w weekendy i się tego trzymajmy. Zadaniowe cele łatwiej realizować, bo chodzi tu o rozpisanie sposobu, aby osiągnąć ten wymarzony spadek wagi.
Małe cele, wielkie zmiany
Jakie powinny być nasze postanowienia, aby realnie poprawiły jakość naszego życia? W obecnej sytuacji panującej na świecie, trzeba być gotowym na wiele scenariuszy, a także niespodzianek, nie zawsze miłych. Dlatego już teraz podejmujmy decyzje, które zaprocentują w przyszłości i zabezpieczą nas. Pomyśl o oszczędzaniu i emeryturze lub zbudowaniu poduszki finansowej na „czarną godzinę”. Małe kroki, jak odkładanie określonej kwoty co miesiąc na oddzielne konto, pozwoli nam uzbierać zabezpieczenie np. na wypadek utraty pracy. Dobrze, gdy jest to minimum trzykrotność miesięcznych wydatków. Jak powinien wyglądać mierzalny cel? Przykładowo postanawiamy, że do grudnia 2026 uzbieramy 5 tys. zł. Dzielimy to na 12 miesięcy i mamy kwotę jaką należy odłożyć po każdej wypłacie. Warto także rozejrzeć się za programem emerytalnym lub inwestycją, gdyż emerytura od państwa na pewno nie wystarczy. To są cele długoterminowe, ale warto zadbać o nie jak najwcześniej.
Zadbaj o psychikę
Niestety dobrodziejstwo smartfonów i internetu ma też swoje słabe strony. Konieczne jest wprowadzanie granic, aby zadbać o swoją psychikę i czas z najbliższymi. Ekspozycję na niebieskie światło, zamień na prawdziwe słońce. Celem może być np. niekorzystanie z urządzeń przez godzinę od pobudki oraz minimum godzinę przed snem. Zamień to na czytanie książek, medytację, czy rozmowę z rodziną. Technologia będzie coraz bardziej obecna w naszej codzienności. Musimy podejmować świadome małe kroki, aby zachować zdrowy balans.
Postaw na rozwój
Częstym postanowieniem jest rozwój osobisty i zainwestowanie w siebie. I to jest bardzo dobry kierunek. Tylko podobnie jak przy każdym innym celu, sprecyzujmy go. Czy chcemy ukończyć studia podyplomowe, a może dodatkowy kurs związany z pracą? Chcemy więcej czytać? Postanówmy sobie, że przeczytamy minimum 3 książki miesięcznie o interesującej nas tematyce. Podpytajmy o dofinansowanie kursu lub studiów w naszej pracy, kadry często oferują takie wsparcie. Do rozwoju wiele osób zalicza także podróże, i tutaj świetnym celem będzie wyznaczenie kierunku, zabezpieczenie potrzebnej kwoty i zaplanowanie daty wycieczki. Mamy wówczas realne składowe planu jakiego celem jest wyjazd. Jest na co czekać, a to bardzo motywuje do trzymania się planu.
Zacznij od razu, nie czekaj na nowy rok
Wracając do daty 1. stycznia… Nie czekaj na nią, zmiany możesz zacząć już teraz. Ustal priorytety, na czym zależy Ci najbardziej. Rozpisz sobie jak zamierzasz tego dokonać. Nie przytłaczaj się od razu pięcioma postanowieniami. Zacznij od najważniejszych dla ciebie. Zmiana nawyków nie jest prosta i zajmuje według różnych badań nawet ponad dwa miesiące. Gdy osiągniesz pierwszy cel, np. zaczniesz regularnie ćwiczyć, dodaj do tego rezygnację z cukru, może to być np. marzec. Ważne abyś był na to gotowy i miał na koncie pierwszy sukces.
Wszelkie postanowienia mają poprawić nasze życie, zdrowie, ulepszyć nas jako ludzi. Nic nie zmieni się magicznie 1. stycznia. Potrzeba czasu, planu, konsekwencji oraz niezrażania się porażkami, które na pewno nadejdą. Musimy sobie wyobrazić siebie za rok od teraz. Na pewno będziemy wdzięczni za podjęty wysiłek, który z czasem stanie się naszą codziennością.
Jakub B. Bączek
