Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Podziemny Salon Prasowy 7 dni: Nie damy sobie zamknąć ust!

W piątek, w ostatnim dniu roboczym przed poniedziałkowym spotkaniem Podziemnego Salonu Prasowego dowiedzieliśmy się, że lokal należący do Urzędu Miasta, w którym dotychczas odbywały się zebrania mieszkańców Częstochowy – został przed nami zamknięty. Mailowo poinformowano nas o „braku możliwości organizacji spotkań saloniku prasowego”. Było już za późno, aby odwołać wydrukowane już w gazecie zaproszenie dla Czytelników. Poinformowaliśmy o tym na naszej stronie internetowej, gdzie napisaliśmy: „Tygodnik od 13 lat sprawuje funkcję kontrolną nad instytucjami władzy i lokalnymi elitami, niezależnie od opcji politycznej rządzącej miastem. Ujawniamy bezprawne poczynania funkcjonariuszy publicznych i uczymy mieszkańców Częstochowy krytycznego, refleksyjnego odbioru tego, co się dzieje wokół nich. Poruszamy problemy sygnalizowane przez naszych Czytelników i przedstawiamy prawdy, niewygodne dla rządzących. Bronimy praw jednostki przez ciągłe śledzenie poczynań władzy. Nieustannie w publikacjach przypominamy, że Częstochowa nie jest własnością urzędników.

Bliski kontakt z Czytelnikiem jest dla nas tak ważny, że uruchomiliśmy przedsięwzięcie pod nazwą Podziemny Salon Prasowy 7 dni, gdzie każdy mieszkaniec Częstochowy może opowiedzieć o swoich problemach, a nierzadko i krzywdach doznanych z winy lokalnej władzy. 
Problemy naszych Czytelników są naszymi problemami! Nasza praca nie wszystkim się podoba!                           (…) Spotkamy się, choć mielibyśmy siedzieć na gołej ziemi, jak napisał Bertolt Brecht: „Będą Ci sławieni, którzy na gołej ziemi siedzieli by pisać, którzy siedzieli między tymi z nizin”.
Renata Kluczna i zespół”

Spotkanie się odbyło, lecz w innym miejscu

Jeden z naszych czytelników nawiązał do materiału, który opublikowaliśmy na łamach 7 dni w lipcu tego roku. Poddaliśmy pod wątpliwość sens montowania przycisków na sygnalizatorach przy przejściach dla pieszych, skoro nie wszędzie działają lub nie spełniają swojego zadania. W sprawie wypowiedział się rzecznik prasowy MZDiT Maciej Hasik.

– Rzecznik podał tylko jedną konkretną informację – ile kosztuje jeden przycisk. Swoją drogą to skandal, żeby takie coś kosztowało aż 750 zł. Te absurdy z przyciskami na skrzyżowaniach dalej się zdarzają. Na przykład przy cmentarzu św. Rocha na jednym skrzyżowaniu są przyciski, a na drugim ich nie ma. Gdzie tu logika? Z kolei na ul. Fieldorfa-Nila z jednej jej strony jak się przycisk przyciśnie, to spokojnie można przejść na drugą stronę, ale już z drugiej strony nie da się tego zrobić, bo światło zielone pali się bardzo krótko. Te światła poganiają ludzi chyba po to, żeby ich wykończyć. Panu Hasikowi wydaje się, że jest super specjalistą, a nie jest. Nie ma żadnych fachowców, którzy zrobiliby z tym porządek. Właściwie to dla kogo są montowane te przyciski? Bo bardzo wielu częstochowian uważa, że one nie są potrzebne. Wygląda na to, jakby MZDiT robiło nam na złość tymi przyciskami.

Podczas spotkania jedna z kobiet poruszyła problem lokatorów mieszkań komunalnych.

– ZGM stosuje praktykę wobec niektórych najemców polegającą na tym, że za drobne zadłużenie zabiera się ludziom mieszkania i daje w zamian małe kawalerki. Dotyczy to przeważnie starszych ludzi, którzy mają niewielkie zadłużenie, np. 3000 zł, podczas gdy tych, co mają zadłużenie rzędu 50 tys. zł zostawia się w spokoju. Ktoś na pewno ma w tym jakiś interes. Można by powiedzieć, że jest to sprawiedliwe – nie płacisz to opuszczasz mieszkanie. Ale dziwne jest, że nie wszystkich traktuje się tak samo. 

W podobnej sprawie głos zabrała inna uczestniczka spotkania.

– Pomysł postawienia bloku komunalnego na rogu ulic Sobieskiego i Pułaskiego to paranoja. Czy magistrat uważa, że jeśli ktoś jest biedny to może mieszkać w hałasie? Ciekawe czy prezydent lub naczelnik chcieliby tutaj mieszkać? W tym miejscu jest takie natężenie ruchu jak na autostradzie. Po za tym nikt nas – okolicznych mieszkańców – nie pytał o zdanie. Zebraliśmy około stu podpisów, od osób które nie chcą budowy tego bloku, ale nikogo w magistracie to nie interesuje. Kiedyś był tutaj ryneczek, na którym okoliczni mieszkańcy kupowali świeże warzywa i owoce. Poza tym duży parking, na którym parkowaliśmy swoje auta, bo między blokami tych miejsc po prostu nie ma. 
Temat budowy bloku komunalnego w miejscu dawnego bazaru komentowali też inni uczestnicy Salonu.

– Na każdym osiedlu w mieście powinien być zieleniak, a nie tylko Biedronki, Lidle i inne markety. Chcielibyśmy kupować warzywa i owoce ze znanych źródeł, od polskich rolników, a nie te sprowadzane z zagranicy. Czemu miasto nie ułatwia handlowcom i sklepikarzom prowadzić takich warzywniaków, tak, żeby to się wszystkim opłacało?

Po długiej i gorącej dyskusji na temat budowy bloku komunalnego, uczestnicy spotkania przeszli do  spraw porządku i bezpieczeństwa w mieście.

– Latem w centrum miasta na podwórkach przy alejach było mnóstwo różnych imprez organizowanych przez właścicieli lokali gastronomicznych. Niestety imprezy te były bardzo głośne, z muzyką i śpiewami, przez co zakłócały spokój okolicznych mieszkańców.

– Niejednokrotnie nie dało się otworzyć okna i spać, bo było tak głośno. Dodatkowo osoby bawiące się, piły alkohol i załatwiały swoje potrzeby fizjologiczne na klatkach schodowych i trawnikach pod blokami. Czy nikt z organizatorów i wydających zezwolenia na takie imprezy nie pomyślał o uciążliwościach takich imprez dla mieszkańców śródmieścia? Ponadto za czasów prezydentury Tadeusza Wrony niejaki pan Raczek głośno „krzyczał” swoje niezadowolenie o dofinansowywaniu takich imprez przez Urząd Miasta. Dlaczego teraz, gdy dzieje się to na jeszcze większą skalę, siedzi cicho i takie rzeczy mu nie przeszkadzają? 

Kontynuując temat bezpieczeństwa w Częstochowie wypowiedział się starszy mężczyzna.              

– Postawa Policji i Straży Miejskiej w tym mieście woła o pomstę do nieba. W dzielnicy Lisiniec wraz z kilkoma innymi osobami czekałem na przystanku na autobus. Był tam też pijany mężczyzna, który wszystkich nagabywał i wyraźnie szukał zaczepki. Nic nie dały nasze prośby, by się uspokoił. Chciałem zadzwonić na Policję, ale pomimo wielu prób się nie dodzwoniłem. W końcu zadzwoniłem na Straż Miejską z interwencją. Niestety ani Policja ani Straż Miejska się nie pojawiły. Ja zdążyłem wsiąść do autobusu, załatwić sprawę w mieście, wrócić w to samo miejsce, a ten człowiek dalej tam był i dalej bezkarnie się awanturował. Ja się pytam co to za kraj i co to za miasto, że nikogo nic nie obchodzi? Sto razy by człowieka zabili, a Policja i tak by nie przyjechała. 

Sporo miejsca na Salonie zajęła kwestia współpracy pieszych i rowerzystów w miejskiej przestrzeni. Klika tygodni wcześniej, na jednym z Salonów, mieszkańcy śródmieścia skarżyli się na brawurę i bezkarność rowerzystów poruszających się po chodnikach. Na ostatnie spotkanie pofatygował się zagorzały miłośnik dwóch kółek, który w imieniu wszystkich rowerzystów przeprosił pieszych.

– Chciałbym przeprosić za wszystkich „chamów rowerzystów”, którzy jeżdżą po chodnikach i stwarzają zagrożenie dla przechodniów, niejednokrotnie ich potrącając. Ja, jeżdżąc na co dzień na dwóch kółkach, uważam takie zachowanie za skandaliczne. Niestety nie wszyscy rowerzyści są za pan brat z kulturą jazdy po mieście. 
Do dyskusji włączyła się jedna z mieszkanek osiedla Trzech Wieszczów.

– A ja chciałam zauważyć, że pomimo zbudowania w roku ubiegłym wzdłuż ul. Sobieskiego ścieżki rowerowej, nadal wielu rowerzystów jeździ między przechodniami po chodniku po drugiej stronie ulicy. To jest jakaś patologia. Ścieżek wcale w Częstochowie nie jest mało, ale rowerzyści nie wiedzieć czemu z nich nie korzystają. Swoją drogą powinni jeździć po ulicach, skoro nie potrafią zachować się na chodnikach. Bardzo niebezpiecznie jest także w parkach podjasnogórskich, gdzie rowerzyści zjeżdżają z góry z ogromną prędkością lawirując między spacerowiczami, niejednokrotnie dziećmi i osobami starszymi. Czasem trzeba uciekać na trawnik, by nie zostać stratowanym. To jakiś obłęd. Takie sytuacje nie miałyby miejsca, gdyby Straż Miejska lub Policja patrolowały ulice i wlepiały mandaty za jazdę slalomem między przechodniami.

Po raz pierwszy w historii spotkań Podziemnego Salonu Prasowego 7 dni pojawiły się głosy poparcia dla działań prezydenta Matyjaszczyka. – Ja chciałbym pochwalić prezydenta Matyjaszczyka ze rewitalizację Parku na Lisińcu wokół zbiorników Bałtyk i Adriatyk. W końcu jest tam porządek, można pójść na spacer i odpocząć.

– A ja za to, że na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 13 zachęcał do tego, by zamiast ze swoich samochodów, korzystać z komunikacji miejskiej. To bardzo dobry pomysł. I mieszkańcy, i środowisko na tym korzystają. – mówił starszy mężczyzna.

Na koniec spotkania rozgorzała dyskusja na tematy polityczne. Chodziło o zbliżające się wybory na prezydenta miasta oraz radnych. Jeden z czytelników zaproponował, by na prezydenta miasta kandydowała Redaktor Naczelna Tygodnika Regionalnego 7 dni Renata Kluczna. Ktoś z sali zaproponował hasło wyborcze: „Jasne, że Kluczna”, ktoś inny podsunął pomysł: „Wykluczyć Matyjaszczyka”. Kilkadziesiąt zebranych osób jednomyślnie przegłosowało, by redaktor Kluczna  zarejestrowała się jako kandydat niezależny reprezentujący mieszkańców widzących potrzebę uzdrowienia sytuacji w Częstochowie. Wszyscy zadeklarowali pomoc w przeprowadzeniu kampanii.

Na kolejny Podziemny Salon Prasowy 7 dni zapraszamy 6 listopada, w poniedziałek o godzinie 16.00, niestety nie wiemy jeszcze gdzie. O nowym miejscu poinformujemy naszych Czytelników odrębnym komunikatem, który opublikujemy w dniu 26 października w wydaniu Tygodnika nr 44.

Udostępnij:

4 komentarzy

  • chetig

    Jako cyklista czekam teraz na przedstawiciela pieszych, który przeprosi rowerzystów za urządzanie spacerów po ścieżkach rowerowych.

  • chetig

    Jako cyklista czekam teraz na przedstawiciela pieszych, który przeprosi rowerzystów za urządzanie spacerów po ścieżkach rowerowych.

  • wnerwiony pieszy

    Panie cyklista zamiast przeprosin polecam dla Pana i innych wielbicieli rowerów przepisy ruchu drogowego.szczególnie fragment kiedy rowerzysta może kierować pojazdem (rowerem) po chodniku.

  • wnerwiony pieszy

    Panie cyklista zamiast przeprosin polecam dla Pana i innych wielbicieli rowerów przepisy ruchu drogowego.szczególnie fragment kiedy rowerzysta może kierować pojazdem (rowerem) po chodniku.

  • zniesmaczony

    Pomysł wybudowania bloku mieszkalnego
    w tak ruchliwym miejscu niemal na środku skrzyżowania,musiał zrodzić się w głowie chorego człowieka,który bardzo,ale to bardzo nie lubi ludzi biednych.To że w bloku mają być mieszkania socjalne,nie zwalnia władz miasta z przestrzegania przepisów prawa budowlanego dotyczącego lokalizacji
    budynków mieszkalnych,oddziaływanie hałasu na zdrowie człowieka w jego miejscu zamieszkania.Panie Matyjaszczyk kończ pan swoja prezydenturę i wstydu oszczędź swoim wyborcom.

  • zniesmaczony

    Pomysł wybudowania bloku mieszkalnego
    w tak ruchliwym miejscu niemal na środku skrzyżowania,musiał zrodzić się w głowie chorego człowieka,który bardzo,ale to bardzo nie lubi ludzi biednych.To że w bloku mają być mieszkania socjalne,nie zwalnia władz miasta z przestrzegania przepisów prawa budowlanego dotyczącego lokalizacji
    budynków mieszkalnych,oddziaływanie hałasu na zdrowie człowieka w jego miejscu zamieszkania.Panie Matyjaszczyk kończ pan swoja prezydenturę i wstydu oszczędź swoim wyborcom.

  • Antoni

    Spacery pieszych po ścieżkach rowerowych faktycznie się zdarzają. Ale to nic wobec rajdów cyklistów po chodnikach, traktowania pieszych jak przeszkody w slalomie oraz poruszania się nieoznakowanymi rowerami po zmroku. Nie wspomnę o wpieprzaniu się rowerami w tłum ludzi na przejściu dla pieszych. Pieszy w Częstochowie, dla swojego bezpieczeństwa musi uważać na rowerzystów i niestety ustępowa nawet tam, gdzie ma pierwszeństwo.

  • Antoni

    Spacery pieszych po ścieżkach rowerowych faktycznie się zdarzają. Ale to nic wobec rajdów cyklistów po chodnikach, traktowania pieszych jak przeszkody w slalomie oraz poruszania się nieoznakowanymi rowerami po zmroku. Nie wspomnę o wpieprzaniu się rowerami w tłum ludzi na przejściu dla pieszych. Pieszy w Częstochowie, dla swojego bezpieczeństwa musi uważać na rowerzystów i niestety ustępowa nawet tam, gdzie ma pierwszeństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content