Są tacy, którzy myślą, że sprawa kradzieży danych osobowych pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie odeszła w niepamięć. Nic bardziej mylnego. Po tym, gdy prokuratura w Częstochowie przekazała sprawę prokuraturze w Sosnowcu, prowadzone są intensywne czynności dowodowe. Na tym jednak nie koniec pracy organów sprawiedliwości. Przed sądem w Częstochowie już niebawem rozpocznie się proces z powództwa dyrektor MOPS Małgorzaty Mruszczyk przeciwko radnej Monice Pohoreckiej (PiS) o rzekome zniesławienie. W odpowiedzi, radna Pohorecka zainicjowała (wraz z radnymi PiS) nadzwyczajną sesję rady miasta, która odbędzie się najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.Do zakończenia postępowań zarówno prokuratorskich, jak i sądowych jeszcze bardzo daleko, ale z pewnością ta pierwsza będzie miała znaczący wpływ na drugą. A fakty są nieubłagane – bez wiedzy i zgody pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie, wyciekły ich dane osobowe i zostały użyte w głosowaniu w budżecie obywatelskim. Ustalenie tego, kto to zrobił należy teraz do prokuratury w Sosnowcu.
Tygodni 7 dni ustalił:
„Postępowanie zostało wszczęte w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa Północ w sprawie kradzieży i wykorzystania danych osobowych, m.in. pracowników MOPS Częstochowa i wykorzystanych następnie do głosowania w jednej z edycji Budżetu Obywatelskiego. W takim przypadku mowa o przestępstwie z art. 190a §1. Kodeksu Karego.
Zawiadomienie zostało złożone przez pełnomocnika reprezentującego MOPS, ale w późniejszym czasie doniesienia o przestępstwie w tej sprawie składały też inne osoby.
Kierując się potrzebą zachowania przejrzystości w prowadzeniu tego postępowania i wyeliminowaniu sytuacji, w której opinia publiczna mogłaby wyrażać wątpliwości co do bezstronności prokuratorów rozpoznających tę sprawę, Prokurator Regionalny w Katowicach podjął decyzję o wyłączeniu prokuratorów okręgu częstochowskiego od jej prowadzenia i przekazał sprawę Prokuratorowi Okręgowemu w Sosnowcu, który wyznaczył do jej kontynuowania Prokuraturę Rejonową w Jaworznie. Po niespełna miesiącu, sprawa została ponownie przekazana do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
W sprawie tej trwają intensywne czynności dowodowe. Prokurator podjął decyzję o włączeniu do tego postępowania ponad 20 innych podmiotowo i przedmiotowo powiązanych z tym śledztwem postępowań. Dodatkowo, w ramach śledztwa, przesłuchano już ponad 40 świadków. Uzyskano od operatorów telefonii komórkowej informacje na temat połączeń telefonicznych, wykonywanych przez kilkadziesiąt osób. Od kilku wytypowanych osób zabezpieczono komputery i inne elektroniczne nośniki danych.
Kontynuując postępowanie, prokurator planuje przesłuchać kolejnych świadków, dokonać analizy połączeń wykonywanych przez osoby pozostające w zainteresowaniu śledztwa, z uwzględnieniem miejsc logowania się ich telefonów do stacji bazowych w okresach newralgicznych z punktu widzenia prowadzonego postępowania.
Jednocześnie, z uwagi na charakter i znaczącą wagę sprawy, Prokurator Okręgowy w Sosnowcu, Magdalena Ziobro podjęła decyzję o objęciu śledztwa zwierzchnim nadzorem służbowym, który jest sprawowany przez doświadczonego prokuratora z Wydziału Śledczego tutejszej prokuratury.
Prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy – Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu.”
***
Informacje przekazane naszej redakcji przez rzecznika prokuratury tuż przed publikacją, zostały zebrane przez niego pod koniec maja. Już wiadomo, że śledztwo zostanie przedłużone. Na razie mówi się o dacie do 14 lipca 2021 roku. Nie można wykluczyć jednak, iż nowe wątki wpłyną na bieg postępowania. Bo któż dziś wiedzieć może – prócz osób zaangażowanych w proceder – skąd jeszcze pochodziły dane osobowe bezprawnie użyte w głosowaniu nad budżetem obywatelskim?
