WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Matyjaszczyk: „W Częstochowie nie ma kto rządzić, bo zrobiła się klika niesamowita”

– Na koniec Polski pójdę, a nawet i do diabła. Niech to wszędzie opiszą, niech się to wszystko zatrzęsie i niech ten burdel w urzędzie miasta szlag trafi. To teraz wszyscy już wiedzą, że jestem ojcem prezydenta – mówi wzburzony Andrzej Matyjaszczyk.

– Straż miejska zablokowała mi samochód, że niby źle stanąłem, ale tam nie ma żadnego znaku. Porobiłem zdjęcia na dowód, bo mogą teraz postawić ten znak. Zresztą mam świadków – mówi Andrzej Matyjaszczyk, który zgłosił się do redakcji 7 dni.

Starszy pan już wie, że nie może liczyć na pomoc żadnej miejskiej instytucji.

– Będę walczył, dlatego powiedziałem koniec. Idę do gazet, do dziennikarzy. Ja nigdy nie byłem w partii, ani mój ociec nie był, wręcz walczył przeciwko komunie, a ja nawet zapisałem się do Solidarności. A teraz nie wiadomo, kto w Polsce rządzi. Wszyscy rządzą, a burdel jest gorszy niż za komuny – mówi Matyjaszczyk.

Problem staruszka z pozoru wydaje się błahy. To jednak klasyczny przykład walki jednostki z machiną urzędniczą. Senior Matyjaszczyk został pozbawiony prawa do godności i nie dlatego, że być może narusza lub nie przepisy prawa, ale dlatego, że urzędy w Częstochowie tak interpretują przepisy, by petent nigdy nie miał racji.

– Straż miejska bez przerwy mi mandaty daje. Mam wszystkie karty i dokumenty z MZD, uprawniające do normalnego parkowania, opłacone wszystko, mało tego mogę postawić auto zarówno na kopercie, jak i zwykłym miejscu, bo mam kartę dla niepełnosprawnych. Ale oni nie patrzyli, zablokowali mi koła i tyle – twierdzi starszy mężczyzna.

I rzeczywiście. U zbiegu ulic Łukasińskiego i Dąbrowskiej (dzielnica Raków), dominującym elementem krajobrazu jest szpaler samochodów, po jednej i po drugiej stronie ulicy Łukasińskiego. Droga nie jest szeroka, więc kierowcy pozostawiają dwa koła pojazdów na jezdni, a dwa na chodniku. To z kolei utrudnia przejazd na dwukierunkowej ulicy oraz przemieszczanie się pieszych na zawężonym przez samochody chodniku.
Zgodnie z tym, co twierdzi Andrzej Matyjaszczyk nasza redakcja sprawdziła oznakowanie ulicy Łukasińskiego – istotnie nie ma żadnych znaków, także tych, zakazujących parkowania.

– Samochody tu parkują w jednym ciągu już od lat i nic się nie działo, bo wszyscy wiedzą, że nie ma gdzie parkować. Gdy poszedłem do straży miejskiej i powiedziałem, że tam stoi inny samochód i nikt mu blokad nie zakłada, to jeszcze z gębą na mnie wylecieli, że „ojciec prezydenta to powinien lepiej znać przepisy” – mówi Matyjaszczyk.

Przy ulicach Łukasińskiego i Dąbrowskiej nie brakuje budowli wielorodzinnych, wciśniętych pomiędzy zabudowę jednorodzinną. Bloki mają różny status własności. Są administrowane przez spółdzielnie mieszkaniowe Hutnik i Metalug oraz wspólnoty mieszkaniowe. Z lotu ptaka widać, że grunty przynależne do budynków wielorodzinnych są niewielkie. Spółdzielnie, sporą część przeznaczyły na tereny zielone, więc na parkingi dla mieszkańców pozostało bardzo mało miejsca. Ludzie z konieczności parkują samochody wzdłuż ulicy Łukasińskiego i Dąbrowskiej.

– Kilka dni temu przyjechałem do domu umęczony. Koło 9.00 wieczorem patrzę, podjechał ford w miejsce dla niepełnosprawnych. Ja walczyłem o to miejsce, a mieszkam tam od początku. Prosiłem spółdzielnię i postawili tam znak, co prawda tymczasowy na czas remontu jezdni, ale znak dla niepełnosprawnych stoi. Z tych nerwów zadzwoniłem pod 112. Dyżurny odesłał mnie do straży miejskiej, a tam powiedzieli mi, że to nie ich teren, że na policję trzeba dzwonić i tak wkoło Macieju…
Przyjechała w końcu policja. Daję policjantowi dowód i pytam, jak on się nazywa, a on mi odpowiada, że nie musi się przedstawiać. Od początku nie była to miła rozmowa. W każdym razie policjant powiedział, że nie znam przepisów, bo ford stoi prawidłowo, bo nie ma koperty i że należy mi się mandat 800 złotych za niesłusznie wezwanie policji. Ja mówię, że to jest miejsce dla niepełnosprawnych, a ford nie ma naklejki ani wymaganej karty parkingowej. A on dalej swoje…, że nie ma koperty. Tłumaczyłem mu, że nie ma, bo robią remont jezdni, ale stoi znak, a kopertę namalują na nowej nawierzchni. Ostatecznie policjant powiedział, że mam szczęście, bo on ma dobry dzień i mandatu łaskawie mi nie wlepi – opowiada Matyjaszczyk.

Tak na marginesie. Umundurowany policjant ma obowiązek podać swój stopień, imię i nazwisko, a także przyczynę podjęcia czynności. Okazuje legitymację na żądanie obywatela. Natomiast nieumundurowany policjant, ma obowiązek okazać legitymację służbową (lub znak identyfikacyjny) bez wezwania, od razu.

Andrzej Matyjaszczyk przyznaje, że parkowanie przy ulicy Łukasińskiego nie jest komfortową sytuacją ani dla mieszkańców, ani dla kierowców czy pieszych. Dopóki jednak trwa remont wszyscy muszą uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość.

– Jestem chorym człowiekiem, bardzo znerwicowanym… Kiedyś mówiłem powoli, spokojnie, a teraz ludzie mnie nie poznają, mówią, że jestem kłębek nerwów. Po tych zgryzotach różnych tak mi się porobiło, że mam taką nerwicę, aż musiałem się leczyć, ale lekarz na szczęście mnie z tego wyprowadził – mówi Andrzej Matyjaszczyk.

Redakcja 7 dni zwróciła się do straży miejskiej z prośbą o informacje odnośnie parkowania przy ul. Dąbrowskiej i Łukasińskiego. Odpowiedzi udzielił Artur Kucharski, rzecznik prasowy:

„W okresie od 1 stycznia 2026 do dnia 11 lutego 2026 roku dyżurny Straży Miejskiej otrzymał 1 telefoniczne zgłoszenie dotyczące nieprawidłowego parkowania przy ul. Dąbrowskiej.
Zgłaszający wkrótce odwołał jednak zgłoszenie.
W okresie od 1 stycznia 2026 do dnia 11 lutego 2026 dyżurny straży Miejskiej otrzymał 1 telefoniczne zgłoszenie (5 lutego 2026 roku) dotyczące nieprawidłowego parkowania na chodniku w rejonie ul. Łukasińskiego (róg z Dąbrowskiej). Strażnicy miejscy podjęli 13 interwencji i zastosowali czynności wynikające z przepisów prawa (blokady i pouczenia).
Każdy z kierujących musi pamiętać, że jak nie ma oznakowania to pozostawiając auto na chodniku trzeba zostawić co najmniej 1,5 metra przejścia.”

Renata R. Kluczna

Udostępnij:

6 komentarzy

  • Marek

    Tata podpadł prezydentowi?

    • Jan

      A może p.Andrzejkowi wydaje się że wszystko może bo synuś wszystko załatwi jak przez ostatnie 15 lat ?

  • Maxi

    Biedny ojciec,te wszystkie jego zgryzoty i nerwowość to przez synalka,przecież ton jego wypowiedzi świadczy o tym,spokojnie można to wyczytać między wierszami,także synalek mu nic nie załatwi,ojciec pewnie wstydzi się takiego syna.

  • mario

    Przerażająca historia: z jednej strony starszy pan – jak pisze o sobie – “chory człowiek, bardzo znerwicowany, kłębek nerwów” a z drugiej służby miejskie i Policja wykonujące literalnie swoje obowiązki oraz trzecia strona – donosiciele (cecha narodowa), usłużnie informujący właściwe “organa” o zaistnieniu wykroczenia, a może nawet przestępstwa, bo ktoś źle zaparkował…
    I mamy prawdziwą urban crime story – miejską historię kryminalną….
    Zważywszy na bohaterów ludzkiego dramatu: wieloletni prezio miasta – dla którego areszty, postępowania prokuratorskie i sądowe współpracowników to pesteczka, a rektor Uniwersytetu Jana Długosza, prof. Janusz Kapuśniak, został na początku marca 2025 roku zatrzymany przez CBA na zlecenie Prokuratury Krajowej i usłyszał zarzuty o charakterze korupcyjnym, został zawieszony w czynnościach służbowych i objęty zakazem opuszczania kraju – i jego ojciec w poczuciu krzywdy…

    No comments..

    Można by rzec, jakie miasto takie historie rodzinne.
    Smutne…

  • Janusz

    Jeszcze mu się nowa synowa trafiła na starość.

    • Jan Kowalski

      Iskierka szybko zgaśnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści