Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Maranda oświadcza: odchodzę ze Wspólnoty

Oświadczenie radnego Marcina Marandy w sprawie rezygnacji z członkostwa we Wspólnocie Samorządowej oraz wyjściu z klubu radnych Wspólnota Samorządowa.

“Po siedmiu latach współpracy podjąłem decyzję o opuszczeniu Wspólnoty Samorządowej i wyjściu z klubu radnych Wspólnota Samorządowa.
Decyzja jest przemyślana – była poprzedzona wielomiesięcznymi rozmowami wewnątrz środowiska oraz konsultacjami z mieszkańcami, w tym moimi wyborcami.
Jest kilka przyczyn tej decyzji:
1. Brak reformy ugrupowania po przegranym referendum.
2. Brak spójnej strategii i wizji dotyczącej bieżącej działalności ugrupowania i klubu radnych.
3. Brak spójnej, skutecznej strategii dotyczącej najbliższych wyborów samorządowych.
4. Działania, które upodabniały ugrupowanie do istniejących partii politycznych – zarówno w kontekście organizacyjnym, jak i światopoglądowym.
5. Brak otwarcia na nowe osoby i środowiska oraz brak zdolności przyciągania do współpracy lokalnych liderów społecznych.
Częstochowianie oczekują zrozumienia ich problemów i skutecznego działania. Skuteczne ugrupowanie ma pomysł na miasto i ma pomysł na siebie. Mieszkańcy oczekują prawdziwego ugrupowania samorządowego, a nie kalki istniejących już partii politycznych. Chcą ludzi nowych, którzy są przygotowani do działania w samorządzie.
Dziękuję moim koleżankom i kolegom za współpracę i pracę na rzecz częstochowian. Nie tracę jednak nadziei i woli współpracy na przyszłość. Jest wiele projektów, które możemy realizować razem dla dobra Częstochowy.
Stosowne pismo informujące o rezygnacji z członkostwa w klubie radnych skieruję do przewodniczącego Rady Miasta Częstochowy w ciągu najbliższych dni.
To była trudna, ale potrzebna decyzja. Jako samorządowiec, społecznik, ale przede wszystkim mieszkaniec Częstochowy deklaruję pełne zaangażowanie w sprawy miasta.
Marcin Maranda”.

Udostępnij:

5 komentarzy

  • marcel@op.pl

    To jest pic na wodę fotomontaż.
    Zasadniczym problemem wydaje się być konkurencja dwóch nadambitnych gości ze Wspólnoty Samorządowej (WS) – Marandy i Głębockiego – z których każdy bardzo chciałby być prezydentem, choć żaden z nich nie odpuści oraz żaden z nich, IMHO, nie ma dostatecznych kwalifikacji merytorycznych do pełnienia funkcji prezydenta miasta Częstochowy. WS to zawsze było ugrupowanie słabe. Tylko Wrona w swoim czasie, aż do swojego przedwczesnego upadku, zbierał punkty u wyborców i dawał mu wyrazistą twarz. Ani Głębocki ani Maranda w znajomości samorządowego gospodarstwa i rozległości kontaktów w krajowych i zagranicznych instytucjach kreujących i realizujących politykę regionalną i miejską, nie dorastają Wronie, przy wszystkich jego wadach, do pięt.
    Gotów jestem zrozumieć niektóre, podniesione w oświadczeniu Marandy, przyczyny jego decyzji. Prowokują one jednak pytania: kto odpowiada za brak wyrazistości ugrupowania WS i brak solidnej krytyki bezprogramowego administrowania miastem przez ostatnie 3 lata przez Matyjaszczyka? Kto odpowiada za brak strategii wyborczej na 2014 – strategii „zjednoczonej” tzw. prawicy, bo tylko taka strategia może przynieść zwycięstwo wyborcze i rozbicie kliki Matyjaszczyka, Balta, Marszałka i Niesmacznego? Niektóre z podniesionych przez Marandę przyczyn jego decyzji zwyczajnie śmieszą mnie. Choćby ta: „działania, które upodabniały ugrupowanie do istniejących partii politycznych – zarówno w kontekście organizacyjnym, jak i światopoglądowym”. Może się mylę, ale WS nigdy niczym szczególnym, oprócz nazwy-deklaracji, nie odróżniało się w lokalnym światku od PiSu, PO czy nawet SLD. To niewielkie ugrupowania „kadrowe” z I sekretarzem, egzekutywą oraz resztą pomocników i totumfackich. Nic to, trzeba czekać na rozwój wypadków na naszym „samorządowym” podwórku. Czas najwyższy na przedstawienie alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD. Czas najwyższy na aktywne poszukiwanie sojuszników i sympatyków – wyborców gotowych oddać swój głos na przyzwoitego gospodarza miasta, który zatrzyma czy tylko spowolni proces degradacji miasta oraz zakończy karygodne „złote interesy” towarzyszy z „partyjnych” nomenklatur na majątku miasta i publicznej kasie.

  • marcel@op.pl

    To jest pic na wodę fotomontaż.
    Zasadniczym problemem wydaje się być konkurencja dwóch nadambitnych gości ze Wspólnoty Samorządowej (WS) – Marandy i Głębockiego – z których każdy bardzo chciałby być prezydentem, choć żaden z nich nie odpuści oraz żaden z nich, IMHO, nie ma dostatecznych kwalifikacji merytorycznych do pełnienia funkcji prezydenta miasta Częstochowy. WS to zawsze było ugrupowanie słabe. Tylko Wrona w swoim czasie, aż do swojego przedwczesnego upadku, zbierał punkty u wyborców i dawał mu wyrazistą twarz. Ani Głębocki ani Maranda w znajomości samorządowego gospodarstwa i rozległości kontaktów w krajowych i zagranicznych instytucjach kreujących i realizujących politykę regionalną i miejską, nie dorastają Wronie, przy wszystkich jego wadach, do pięt.
    Gotów jestem zrozumieć niektóre, podniesione w oświadczeniu Marandy, przyczyny jego decyzji. Prowokują one jednak pytania: kto odpowiada za brak wyrazistości ugrupowania WS i brak solidnej krytyki bezprogramowego administrowania miastem przez ostatnie 3 lata przez Matyjaszczyka? Kto odpowiada za brak strategii wyborczej na 2014 – strategii „zjednoczonej” tzw. prawicy, bo tylko taka strategia może przynieść zwycięstwo wyborcze i rozbicie kliki Matyjaszczyka, Balta, Marszałka i Niesmacznego? Niektóre z podniesionych przez Marandę przyczyn jego decyzji zwyczajnie śmieszą mnie. Choćby ta: „działania, które upodabniały ugrupowanie do istniejących partii politycznych – zarówno w kontekście organizacyjnym, jak i światopoglądowym”. Może się mylę, ale WS nigdy niczym szczególnym, oprócz nazwy-deklaracji, nie odróżniało się w lokalnym światku od PiSu, PO czy nawet SLD. To niewielkie ugrupowania „kadrowe” z I sekretarzem, egzekutywą oraz resztą pomocników i totumfackich. Nic to, trzeba czekać na rozwój wypadków na naszym „samorządowym” podwórku. Czas najwyższy na przedstawienie alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD. Czas najwyższy na aktywne poszukiwanie sojuszników i sympatyków – wyborców gotowych oddać swój głos na przyzwoitego gospodarza miasta, który zatrzyma czy tylko spowolni proces degradacji miasta oraz zakończy karygodne „złote interesy” towarzyszy z „partyjnych” nomenklatur na majątku miasta i publicznej kasie.

  • donaldinhotusk@interia.pl

    Marcel, wszystko to ładnie, pięknie – krytykować jest łatwo. Trochę trudniej robić to konstruktywnie. Bądź tak uprzejmy i przedstaw nam tą swoją wizję “alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD” i wytłumacz, dlaczego będzie to lepsza wizja np. od tego, co buduje Maranda. Zgadzam się, że klikę złodziejaszków od władzy trzeba odsunąć. Ale chyba nie sprzyja temu krytykowanie ludzi, którzy nie boją się tego wyzwania podjąć

  • donaldinhotusk@interia.pl

    Marcel, wszystko to ładnie, pięknie – krytykować jest łatwo. Trochę trudniej robić to konstruktywnie. Bądź tak uprzejmy i przedstaw nam tą swoją wizję “alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD” i wytłumacz, dlaczego będzie to lepsza wizja np. od tego, co buduje Maranda. Zgadzam się, że klikę złodziejaszków od władzy trzeba odsunąć. Ale chyba nie sprzyja temu krytykowanie ludzi, którzy nie boją się tego wyzwania podjąć

  • marcel@op.pl

    @donaldinhotusk@interia.pl

    0. Cieszę się, że jak sam piszesz pod moim adresem “wszystko to ładne i pięknie…”.
    1. Nie bój się krytyki, bo alergia na jej punkcie prowadzi do kokluszu, a nieraz do śmierci cywilnej.
    2. Nie pieprz Pietrze, że “krytykować łatwo” – nie miałem widać szczęścia, ale nie natrafiłem na twoją krytykę, choćby krytyczkę, czegokolwiek i kogokolwiek z odpowiedzialnych za ten “samorządowy” burdel i brak inteligencji, wiedzy i kultury w szeregach partyjnych “działaczy” – i tych będących u władzy z SLD i tych aspirujących do niej.
    3. Nie cwaniakuj, bo to be, i nie żądaj bym przedstawił swoją wizję alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD i jeszcze coś tłumaczył… po pierwsze nie wiem co “buduje Maranda”? bowiem ten gostek nie publikuje swoich koncepcji i programów, po drugie nie jestem “wujem dobra rada”. To ja – jako potencjalny wyborca – czekam na ofertę programową i listę ludzi, którzy mieliby ją wdrażać, by oddać na nich lub nie mój głos.
    4. Powtórzę, co już wielokrotnie podnosiłem w swoich komentarzach, jedyną szansą, tylko szansą, na odsunięcie Matyjaszczyka i jego ekipy od koryta, jest wystawienie jednego kandydata tzw. prawicy częstochowskiej mającego wyraźne poparcie dzisiejszych PO i PiS. Byłoby dobrze gdyby to był kandydat ponadpartyjny, cieszący się jednak pewnym autorytetem wynikającym chociażby ze znajomości ekonomiki miasta i problemów gospodarki komunalnej oraz rozróżniający interes publiczny od innych “interesów”. I służący bezwzględnie tyko temu pierwszemu. Trudne, ale nie niemożliwe. W przeciwnym wypadku szykuje się haniebna powtórka porażki wyborczej „prawicy” częstochowskiej z 2010 roku.
    Była już przecież Rozpondkowa – cienko, była Janikowa/Maras – cieniutko, był Wrona – nie wszystkim w smak, jest Matyjaszczyk – wstyd i szkoda czasu i publicznej kasy. Czas na inteligentnego i roztropnego gospodarza, któremu zaufa większość wyborców i który będzie miał realne wsparcie opiniotwórczych środowisk miasta. Do tego potrzeba politycznej dojrzałości i obywatelskiej odpowiedzialności za „kondycję” miasta i jego atrakcyjność.

  • marcel@op.pl

    @donaldinhotusk@interia.pl

    0. Cieszę się, że jak sam piszesz pod moim adresem “wszystko to ładne i pięknie…”.
    1. Nie bój się krytyki, bo alergia na jej punkcie prowadzi do kokluszu, a nieraz do śmierci cywilnej.
    2. Nie pieprz Pietrze, że “krytykować łatwo” – nie miałem widać szczęścia, ale nie natrafiłem na twoją krytykę, choćby krytyczkę, czegokolwiek i kogokolwiek z odpowiedzialnych za ten “samorządowy” burdel i brak inteligencji, wiedzy i kultury w szeregach partyjnych “działaczy” – i tych będących u władzy z SLD i tych aspirujących do niej.
    3. Nie cwaniakuj, bo to be, i nie żądaj bym przedstawił swoją wizję alternatywy dla Matyjaszczyka i SLD i jeszcze coś tłumaczył… po pierwsze nie wiem co “buduje Maranda”? bowiem ten gostek nie publikuje swoich koncepcji i programów, po drugie nie jestem “wujem dobra rada”. To ja – jako potencjalny wyborca – czekam na ofertę programową i listę ludzi, którzy mieliby ją wdrażać, by oddać na nich lub nie mój głos.
    4. Powtórzę, co już wielokrotnie podnosiłem w swoich komentarzach, jedyną szansą, tylko szansą, na odsunięcie Matyjaszczyka i jego ekipy od koryta, jest wystawienie jednego kandydata tzw. prawicy częstochowskiej mającego wyraźne poparcie dzisiejszych PO i PiS. Byłoby dobrze gdyby to był kandydat ponadpartyjny, cieszący się jednak pewnym autorytetem wynikającym chociażby ze znajomości ekonomiki miasta i problemów gospodarki komunalnej oraz rozróżniający interes publiczny od innych “interesów”. I służący bezwzględnie tyko temu pierwszemu. Trudne, ale nie niemożliwe. W przeciwnym wypadku szykuje się haniebna powtórka porażki wyborczej „prawicy” częstochowskiej z 2010 roku.
    Była już przecież Rozpondkowa – cienko, była Janikowa/Maras – cieniutko, był Wrona – nie wszystkim w smak, jest Matyjaszczyk – wstyd i szkoda czasu i publicznej kasy. Czas na inteligentnego i roztropnego gospodarza, któremu zaufa większość wyborców i który będzie miał realne wsparcie opiniotwórczych środowisk miasta. Do tego potrzeba politycznej dojrzałości i obywatelskiej odpowiedzialności za „kondycję” miasta i jego atrakcyjność.

  • donaldinhotusk@interia.pl

    Marcel, daruj sobie te uszcyzpliwości, bo są niepotrzebne. Myślimy chyba podobnie, tzn. ja też uważam, że dla pokonania czerwonej zarazy koniecznie jest zjednoczenie innych sił politycznych. Nie jestem jednak optymistą i uważam to za raczej niemożliwe, bo ani częstchowskiemu PO ani PiSowi nie zależy żeby te nadchodzące wybory prezydenckie wygrać. A przecyzyjnie – nie zależy na tym liderom tych struktur. Dlatego wydaje mi się, że wyłonienie jednej ponadpartyjnej wspólnej kandydatury prezydenta z poparciem PiS, PO i całej reszty planktonu jest po prostu niemożliwe. Jeśli uważasz inaczej, to OK – nie przekonamy się w tym względzie. Ale podaj 2-3 nazwiska wiarygodnych kandydatów spełniających twoje kryteria, które calkiem sprawnie opisales. Ja nie widze ani jednej takiej osoby.

  • donaldinhotusk@interia.pl

    Marcel, daruj sobie te uszcyzpliwości, bo są niepotrzebne. Myślimy chyba podobnie, tzn. ja też uważam, że dla pokonania czerwonej zarazy koniecznie jest zjednoczenie innych sił politycznych. Nie jestem jednak optymistą i uważam to za raczej niemożliwe, bo ani częstchowskiemu PO ani PiSowi nie zależy żeby te nadchodzące wybory prezydenckie wygrać. A przecyzyjnie – nie zależy na tym liderom tych struktur. Dlatego wydaje mi się, że wyłonienie jednej ponadpartyjnej wspólnej kandydatury prezydenta z poparciem PiS, PO i całej reszty planktonu jest po prostu niemożliwe. Jeśli uważasz inaczej, to OK – nie przekonamy się w tym względzie. Ale podaj 2-3 nazwiska wiarygodnych kandydatów spełniających twoje kryteria, które calkiem sprawnie opisales. Ja nie widze ani jednej takiej osoby.

  • marcel@op.pl

    @donaldinhotusk@interia.pl
    Nie przejmuj się rzekomymi „uszczypliwościami” – to naturalna reakcja na niektóre sformułowania i treści twego wpisu. Oczekuję od oponentów co najmniej precyzji w polemice a nie gadki szmatki pozbawionej podstaw. Wracając do meritum: przeciwstawienie Matyjaszczykowi w nadchodzących wyborach samorządowych (zakładam, że wystartuje bo inaczej jego „interesy” i licznych jego „familiantów” już na wstępie uległyby zagrożeniu), co najwyżej dwóch znaczących kandydatów, mających medialne a potem, w trakcie VII kadencji, konsekwentnie, realne wsparcie w realizacji programu rozwoju miasta tzw. prawicy, byłoby sytuacją pilnie pożądaną i dającą szanse na zwycięstwo wyborcze. Jeśli, jak twierdzisz, „ani częstochowskiemu PO ani PiSowi nie zależy żeby te nadchodzące wybory prezydenckie wygrać” czyli, że okazaliby się pospolitymi koniunkturalistami albo jak mówi babcia Klara pospolitymi popisdzielcami to sytuacja, IMHO, komplikuje się nieco. Gdyby to okazało się prawdą, to tę cichą koalicję PO-PiS-SLD, ten zblatowany układ trzeba bezwzględnie demaskować, a winnych nadużyć i przekrętów, a także winnych udowodnionego marnotrawstwa środków publicznych, czy tylko nepotyzmu i kolesiostwa w administracji samorządowej, napiętnować i doprowadzić przed oblicze właściwych organów. W takiej sytuacji nie pozostanie nic innego jak wystawienie przez środowiska obywatelskie, krytycznie nastawione do efektów administrowania miastem przez Matyjaszczyka, swojego bystrego kandydata, znającego materię częstochowskiej „rzeczy samorządowej”, który swoją solidną diagnozą sytuacji i realnym programem modernizacyjnym miasta, przekona do siebie większość wyborców. Jeśli nie, to widocznie jeszcze nie czas na wykurzenie lisa z kurnika. A miasta szkoda, mieszkańców/wyborców − niekoniecznie. Bo przecież albo chcą zmian na lepsze, albo im to dynda i powiewa. Kultura folwarczna i rezygnacja ze swoich praw ludności − swoiste „ubezwłasnowolnienie”− ma w Polsce długie tradycje. Korzystają na tym umacniające się oligarchie finansowo-biznesowe, o niejasnych powiązaniach, pasożytujące na publicznej kasie.

  • marcel@op.pl

    @donaldinhotusk@interia.pl
    Nie przejmuj się rzekomymi „uszczypliwościami” – to naturalna reakcja na niektóre sformułowania i treści twego wpisu. Oczekuję od oponentów co najmniej precyzji w polemice a nie gadki szmatki pozbawionej podstaw. Wracając do meritum: przeciwstawienie Matyjaszczykowi w nadchodzących wyborach samorządowych (zakładam, że wystartuje bo inaczej jego „interesy” i licznych jego „familiantów” już na wstępie uległyby zagrożeniu), co najwyżej dwóch znaczących kandydatów, mających medialne a potem, w trakcie VII kadencji, konsekwentnie, realne wsparcie w realizacji programu rozwoju miasta tzw. prawicy, byłoby sytuacją pilnie pożądaną i dającą szanse na zwycięstwo wyborcze. Jeśli, jak twierdzisz, „ani częstochowskiemu PO ani PiSowi nie zależy żeby te nadchodzące wybory prezydenckie wygrać” czyli, że okazaliby się pospolitymi koniunkturalistami albo jak mówi babcia Klara pospolitymi popisdzielcami to sytuacja, IMHO, komplikuje się nieco. Gdyby to okazało się prawdą, to tę cichą koalicję PO-PiS-SLD, ten zblatowany układ trzeba bezwzględnie demaskować, a winnych nadużyć i przekrętów, a także winnych udowodnionego marnotrawstwa środków publicznych, czy tylko nepotyzmu i kolesiostwa w administracji samorządowej, napiętnować i doprowadzić przed oblicze właściwych organów. W takiej sytuacji nie pozostanie nic innego jak wystawienie przez środowiska obywatelskie, krytycznie nastawione do efektów administrowania miastem przez Matyjaszczyka, swojego bystrego kandydata, znającego materię częstochowskiej „rzeczy samorządowej”, który swoją solidną diagnozą sytuacji i realnym programem modernizacyjnym miasta, przekona do siebie większość wyborców. Jeśli nie, to widocznie jeszcze nie czas na wykurzenie lisa z kurnika. A miasta szkoda, mieszkańców/wyborców − niekoniecznie. Bo przecież albo chcą zmian na lepsze, albo im to dynda i powiewa. Kultura folwarczna i rezygnacja ze swoich praw ludności − swoiste „ubezwłasnowolnienie”− ma w Polsce długie tradycje. Korzystają na tym umacniające się oligarchie finansowo-biznesowe, o niejasnych powiązaniach, pasożytujące na publicznej kasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content