Gmina Poczesna wyrasta na śląską stolicę innowacji samorządowej. Jeśli wydawało się komukolwiek, że prawo jest nudne, sztywne i bezwzględne, pocześniańscy oficjele właśnie udowodnili, iż przepisy ustawy o samorządzie gminnym można rozciągać niczym gumę w starych gaciach. Konkretnie artykuł 24f ust. 1, który – w teorii dla naiwnych – surowo zabrania radnym prowadzenia biznesu z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy. W oparach fantazji tkwili zwłaszcza ci, którzy przypuszczali, że temat interesów radnych Dariusza Kożucha i Roberta Rakusa z podmiotami gminy jest już dawno zamieciony pod dywan. Nie jest i nie będzie.
W Poczesnej, przy bierności wojewody śląskiego Marka Wójcika, wypracowano dwie genialne, innowacyjne na skalę światową linie obrony: „na czarodziejską gumkę do ścierania” oraz „na zakupy po sąsiedzku”. Obie sprawy, dzięki uporowi radnego Michała Kałki, otarły się już o Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gliwicach. I choć Wojewoda niedawno, z właściwą sobie powściągliwością, przekazał sprawy do ponownego rozpoznania – co oznacza, że urzędniczy serial trwa w najlepsze. Przyjrzyjmy się tym prawnym fikołkom, bo warte są dziennikarskiej wzmianki.
A ku ku…
22 października 2025 roku w gminnej świetlicy w Korwinowie radny Robert Rakus organizuje dla mieszkańców szkolenie z pierwszej pomocy. Cel szczytny – ukłony dla radnego Rakusa. Diabeł jednak nie ubiera się u Prady, tylko siedzi w dokumentach finansowych. Szkolenie odbywa się w ramach firmy radnego – All Medical, a płaci Fundusz Sołecki. Po wszystkim na biurko urzędników trafia faktura. W skardze do WSA pierwotna faktura opiewała na równe 1.800 złotych. Wójt nagle orientuje się, że wykonawcą jest radny, więc zapala mu się czerwona lampka i płatność zostaje wstrzymana. Radny Rakus wytacza więc najcięższe działo: koryguje fakturę do… zera. Intencja pomysłodawcy była dość prostolinijna: nie ma pieniędzy, nie ma tematu.
Gdy sprawa stanęła na radzie gminy, koledzy radni ruszyli do obrony z rejtanowskim zapałem. Wynik głosowania nad wygaszeniem mandatu: 1 za (Michał Kałka), 8 przeciw (Danuta Broszkiewicz, Dariusz Kożuch, Justyna Krawiec-Puchała, Waldemar Kucia, Damian Purgal, Magdalena Sałata, Łukasz Szumera, Elżbieta Tomala-Wróbel), 5 wstrzymujących się (Mateusz Kołodziej, Leon Kuta, Łukasz Palimąka, Dawid Pawlik, Izabela Turek).
Wojewoda też długo drapał się w głowę, aż 15 maja 2026 roku uznał, że „czynności nie wykazały jednoznacznie” naruszenia prawa. Ostatecznie sprawa z powództwa radnego Michała Kałki wylądowała w WSA.
Zakupowe szaleństwo
Jeśli przypadek rajcy Rakusa to jednorazowy wyskok, to radny Dariusz Kożuch poszedł w hurt. Kożuch prowadzi sklep spożywczy DAREX (nazwa z oczywistych powodów). I tak się szczęśliwie złożyło, że lokalne przedszkole we Wrzosowej poczuło ogromny głód produktów właśnie z tego sklepu. Od maja 2024 do lutego 2026 roku intendentka placówki uzbierała… 21 faktur za zakupy spożywcze. Do tego doszły jeszcze trzy bezpośrednie strzały zakupowe dla samej gminy Poczesna.
Kiedy radny Kałka zawiadomił wojewodę śląskiego Marka Wójcika, sprawa wróciła do rady gminy. Tam obrony radnego Kożucha ułani winni się uczyć (gdyby jeszcze byli): „sklep jest przecież ogólnodostępny, umowy na wyłączność nie było” – ot, zwykły obrót gospodarczy. Rada gminy uznała, że wszystko jest w porządku i przyjęła uchwałę… „w sprawie oceny możliwości naruszenia” (cokolwiek to znaczy). Nie rozpatrywano wygaszenia mandatu Kożucha tylko stworzono publicystyczny esej uchwałodawczy o tym, jak to biznesmen we własnym sklepie bułki sprzedaje. Wojewoda Śląski w czerwcu 2026 roku przyjął tę argumentację za poprawną i odmówił wydania zarządzenia zastępczego. Radny Michał Kałka skierował więc sprawę do WSA w Gliwicach, zarzucając nadzorowi bezczynność i przewlekłość.
Sedno tego sporu rozbija się o semantykę, na którą urzędnicy próbują złapać sąd. Czy „wykorzystywanie mienia gminy” oznacza tylko sytuację, w której radny orze swoje prywatne pole gminnym traktorem? Czy może jednak sytuację, w której publiczne, gminne pieniądze z przedszkolnego budżetu, regularnym strumieniem płyną na konto firmy radnego? Jeśli WSA uzna to drugie, w Poczesnej skończą się biznesy z radnymi.
Nie pierwsi i nie ostatni
Klasycznym już przykładem bezkompromisowego starcia z tym samym artykułem 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, jest słynna sprawa z Częstochowy, gdzie radny Józef Błaszczeć musiał ostatecznie pożegnać się z mandatem. Pan Błaszczeć, pełniąc funkcję dyrektora częstochowskiego okręgu Poczty Polskiej, zarządzał firmą (a przecież nie była jego), która… wynajmowała od miasta trzy lokale na urzędy pocztowe. Choć tamtejsza rada miasta – idąc śladem dzisiejszych obrońców z Poczesnej– lojalnie broniła kolegi i nie dopatrzyła się problemu, to ówczesny wojewoda śląski nie bawił się w dyplomację i wydał zarządzenie zastępcze o wygaszeniu mandatu. Sprawa otarła się o sądy administracyjne i ostatecznie dowiodła podręcznikowe wykorzystywanie mienia komunalnego w działalności gospodarczej, chociaż była to państwowa spółka. Sąd stwierdził ponad wszelką wątpliwość: miasto Częstochowa nie może “handlować” z radnym w żadnej konfiguracji.
Zwrot akcji
A teraz będzie zabawnie, Wojewoda śląski Marek Wójcik najwyraźniej poczuł oddech wymiaru sprawiedliwości i niedawno przekazał sprawy Kożucha i Rakusa do… ponownego rozpoznania. Urzędnicza karuzela kręci się dalej, papierologia puchnie, a i czas dzięki wojewodzie płynie nieco inaczej. Czekamy na wyroki WSA. Sędziowie będą musieli zdecydować, czy samorząd to misja publiczna, czy może rynek zbytu pod ochroną.
Renata R. Kluczna




1 Komentarz
Oni chyba myślą że są ponad prawem.
Radna która dobiera się do monitoringu bez żadnych uprawnień ,radni z własnym planem na zarobek a wisienka na torcie to karteczki z cyklonem B .
Czy będziecie coś jeszcze ??
I wielcy prawni chcą odwołać Wójta .
BOJKOT