Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

FELIETON: Jajko droższe od kury

Czy jajko może być droższe od kury? A czemu nie? Cenę buduje popyt, można sobie wyobrazić Wielkanoc bez kury, ale bez jajka….Teoretycy biznesy wskazują przykłady „odkuwania się”  wyższymi cenami za towary poszukiwane, by pokryć straty taniej zbywanych towarów niechodliwych. Polityka cenowa nie zawsze musi się kierować prostą logiką, że cena zbytu ma przystawać do kosztów produkcji.
Urodzony 160 lat temu (w 1852 r.) Frank Winfield Woolworth od dzieciństwa pracował za grosze, po 14 godzin dziennie, na cudzy zysk. Mając 27 lat i dosyć harowania na cudze szczęście, zaryzykował, otwierając pierwszy sklep, który niebawem zbankrutował, lecz – jak to bywa w Stanach –  Woolworth podniósł się po tej porażce i założył następny biznes. Wprowadził w nim prostą zasadę – tańszy towar kosztował 5 centów, droższy 10. Po 5 latach tan amerykański przedsiębiorca miał już 28 sklepów, a w 1918 r. (niecałe 40 lat po starcie pierwszego sklepu) na prestiżowej 5. Alei w Nowym Jorku otworzył tysięczną placówkę. W tej stolicy świata wybudował najwyższy w swoim czasie drapacz chmur: bo w Ameryce kto ma większy biznes, ten ma wyższy budynek na Manhatanie. My zaś, nawet o tym nie wiedząc, korzystamy z pomysłu Woolwortha, konsumując setę i galaretę (po 4 i 8 zł) lub kupując wstążki, gumki i krawaty w sklepach „wszystko za 4 zł”.
Korzystamy też z innego patentu wymyślonego równo100 lat temu. W 1912 r. dwa kalifornijskie sklepy: Alfa Beta Food Market (sklepik A-B jedzonka) i Ward’s Groceteria (spożywczak Warda) zwariowały i wpuściły klientów między półki, pozwalając im samym wybierać towar. Każdy się w głowę pukał: przecież klient może ukraść, popsuć,naświnić… I już po 7 latach było w Stanach kilka tysięcy podobnych „supersamów”, w tym wielka (2 800 punktów) sieć PigglyWiggly.
I tak się to toczy; pomysł w handlu, tak jak w każdej innej branży, rodzi pieniądze. Pod warunkiem, że ten pomysł nie jest odgórnie zadekretowany. Odgórnie, na zasadzie intelektualnej wizji, tworzono ruch spółdzielczy. Wszystko w nim było logiczne: producenci, zrzeszając się, samodzielnie organizując zaopatrzenie i zbyt, pozbywali się kosztów utrzymywania pazernych na zysk pośredników. Tylko ta logika rozbiła się o niewytłumaczalną nielogiczność. Konkurentem spółdzielczości był oparty na łańcuszkach pośredników handel żydowski. Ryfka chodziła po wsiach, kupowała od chłopów jajka, sprzedawała je hurtownikowi Abramowi, którego kredytował Izaak; Abram zaopatrywał sklepiki Mojżesza i Sary, tym zaś klientów naganiał mały Icek. Do tego wszystkiego zarabiał na tym jeszcze rabin, orzekając o koszerności. I jak to się działo, że jajko w żydowskim sklepiku było tańsze, niż takie samo jajko w sklepie spółdzielczym, prowadzonym przez zrzeszenie hodowców kur? Tego żadna logika nie wytłumaczy.
Dziś, ja to rozumiem, państwo jest świeckie, wiec w wydawaniu atestu koszerności rabina zastępuje inspekcja weterynaryjna, PIH, sanepid itd. – a to kosztuje. Dziś, ja to też rozumiem, ma być sprawiedliwie, wiec kilka kilometrów bieżących przepisów prawnych i kilka kolejnych służb i inspekcji czuwa, by nas handlowiec nie wykorzystał. Dziś mamy postęp, łańcuszek pośredników obciążony jest VAT-em, a o skupującą jajka na wsi Ryfkę dba ZUS i NFZ, obiecując emeryturę i leczenie nagniotków.
Skończył się „dziki kapitalizm”, mamy XXI wiek, komputery, internet, globalizację, UE, Baracka Obamę, 40% młodych bezrobotnych z wyższym  wykształceniem. Dlaczego więc jajka mają być droższe od kury?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content