„Za pośrednictwem Redakcji Tygodnika chciałbym zaapelować o działania ze strony rzecznika prasowego Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie Macieja Hasika.Chcę w imieniu pieszych i rowerzystów zaapelować do Pana rzecznika, aby nie uruchamiano przycisków włączających zielone światło dla pieszych, jak to się stało w ciągu ulicy Michałowskiego. Znowu zmusza się pieszych do dotykania tych przycisków. Jestem przekonany, że jest to nielegalne. Co na to SANEPID?
Na czas epidemii przyciski zamontowane na słupach sygnalizacji świetlnej, włączane przez pieszych dla zmiany światła, unieruchomiono poprzez obklejenie folią i funkcjonowały światła bez przyciskania według cyklu. Co ciekawe, na wielu skrzyżowaniach stały się bardziej „przyjazne” dla pieszych. W przeszłości na niektórych skrzyżowaniach trzeba było biegać lub czekać na następny cykl. Co jeszcze dziwne, przed oklejeniem przycisków, było swoistą zagadką, które skrzyżowania działają bez przyciskania, a na którym jest konieczność przyciskania. Problem rozwiązał się po oklejeniu. I tu eureka, okazuje się, że te przyciski są zbędne, tak jak ich nie ma na Jana Pawła II, Dekabrystów, Okulickiego. Może być? Może!
Proszę z pieszych nie robić idiotów, że te przyciski są konieczne, bo wprowadzają tylko zamęt i dezorientację u pieszych i rowerzystów. Chcę, by odróżniano przejścia dla pieszych, gdzie rzeczywiście konieczne jest uruchomianie przyciskiem, np. ul. Michałowskiego, Armii Krajowej, al. Jana Pawła II, choć przy dobrej woli mogłyby załączać co jakiś czas. Apeluję do Pana zdrowego rozsądku w imieniu przygniatającej większości pieszych i rowerzystów, aby zdemontować przyciski ze skrzyżowań, gdzie i tak obowiązuje cykl. Bo epidemia i wiele skrzyżowań, gdzie ich nie ma, dowodzą, że są zbędne.
Rozmawiałem na ten temat z Panem Radnym Łukaszem Kotem, przyznał mi rację i obiecał, że będzie działał w tym temacie. Niestety ul. Michałowskiego i jeszcze trochę innych skrzyżowań dowodzą, że chyba mu to jednak nie przeszkadza. Brak przycisków da miastu oszczędności (800 zł przycisk), to dodatkowy plus, likwidując te niechciane i zbędne przyciski.
Mieszkaniec dzielnicy Północ
PS. Co byłby za krzyk, gdyby kierowcy też musieli uruchamiać dla siebie zielone światło.”
