Radny Banaś rzucił legitymacją partyjną – to jedna z najbardziej zaskakujących decyzji politycznych ostatnich kilku miesięcy. Wybory samorządowe, a wraz z nimi obietnice i deklaracje konkretnych osób z konkretnych partii politycznych, miały miejsce zaledwie pół roku temu, a już lokalni politycy zafundowali wyborcom poważne zmiany. Autorem tego zamieszania jest radny (po raz pierwszy) Łukasz Banaś, który startował z listy Platformy Obywatelskiej, jako jej członek. Jakie będą konsekwencje owej decyzji i na ile zmieni się układ sił politycznych w Radzie Miasta Częstochowy zapytaliśmy u źródła – radnego Łukasza Banasia.
– Skąd decyzja o odejściu z Platformy Obywatelskiej?
– To co się wydarzyło w związku z tworzeniem lokalnych list Platformy Obywatelskiej do parlamentu, nijak się ma do obietnic pani premier Ewy Kopacz, że oddolne struktury będą odmłodzone. Zarząd częstochowski ustalił, kto i w jakiej kolejności będzie na liście do Sejmu, a Katowice to zmieniły. Moim zdaniem to niedopuszczalne.
– W swoim oświadczeniu wypomina Pan wiek: Izabeli Leszczynie, Grzegorzowi Sztolcmanowi i Halinie Rozpondek…
– Średnia wieku pierwszej trójki na liście do Sejmu to aż 57 lat.
– Przyjmując taki tok myślenia, to średnią przede wszystkim zawyża posłanka Halina Rozpondek (65 lat). Izabela Leszczyna, na którą się Pan powołuje w oświadczeniu ma 53 lata…
– Dobrze 53, ale dlaczego absolutnie na daje się szans młodzieży, dlaczego nie ma osób po 30-tce, a przecież są młodzi ludzie w strukturach lokalnych Platformy Obywatelskiej.
– Młodzi są na liście niżej…
– Doskonale wiemy, że od trójki w dół nikt nie ma szans dostać się do Sejmu. To, że są na liście ma jedynie być sygnałem, iż młodzi w Platformie są, ale nic więcej. Prawda jest taka, że osoby przed 50-tką nie mają szans powalczyć o mandat posła.
– Pana sprzeciw dotyczy senatora Szewińskiego?
– Senator Szewiński powinien być na liście do Sejmu, tak jak to ustaliliśmy w Częstochowie, a nie tak jak chcą wymusić władze wojewódzkie Platformy, by startował do Senatu. Jest młody, ma 45 lat, jest pełen werwy i wiele jeszcze mógłby zrobić dla regionu częstochowskiego.
– Pana odejście z PO będzie mieć znaczenie przy głosowaniach rady miasta, obecny impas – 14 głosów SLD-PO, na 14 głosów PiS i „Mieszkańców Częstochowy” zakończy się… czy tak?
– Nikt mnie nie kupi. Nie wykluczam oczywiście – skoro pani pyta, że może się zdarzyć, iż będę popierał projekty uchwał radnych Prawa i Sprawiedliwości, wówczas rzeczywiście proporcje się zmienią i będzie 15 do 13. Chcę zachować autonomiczność i na dzień dzisiejszy nie zamierzam opowiadać się za żadnym ugrupowaniem z rady miasta. Każdą propozycję uchwały będę rozpatrywał indywidualnie, niezależnie od tego, która partia będzie ją zgłaszać.



2 komentarzy
Kolejny przymuł, który nie ma jeszcze żadnych istotnych dokonań w samorządzie częstochowskiej miachowsi, a już do sejmu rwie… W klipę za stodołą grać, a nie do sejmu.
Kolejny przymuł, który nie ma jeszcze żadnych istotnych dokonań w samorządzie częstochowskiej miachowsi, a już do sejmu rwie… W klipę za stodołą grać, a nie do sejmu.
Nie ma i nie było żadnego impasu, jest i była koalicja lewacko-liberalno-ludowa
/SLD-PO-MCz/, oto dowody:
1. wybór przewodniczącego Rady
2. przyjęcie budżetu
3. poparcie Matyjaszczyka na prezydenta przez platformę i ugrupowanie Marandy /zobacz np.oświadczenie Świerczyńskiego w TV Orion w piątek przed drugą turą/
4. ilośc punktów z alkoholem
……………….
i wiele innych
Nie ma i nie było żadnego impasu, jest i była koalicja lewacko-liberalno-ludowa
/SLD-PO-MCz/, oto dowody:
1. wybór przewodniczącego Rady
2. przyjęcie budżetu
3. poparcie Matyjaszczyka na prezydenta przez platformę i ugrupowanie Marandy /zobacz np.oświadczenie Świerczyńskiego w TV Orion w piątek przed drugą turą/
4. ilośc punktów z alkoholem
……………….
i wiele innych