Centrum Usług Komunalnych w Częstochowie – podobnie jak inne podmioty kontrolowane przez magistrat – to kopalnia niekończących się tematów. Ostatnio jednak oddzielenie plotek i domysłów od faktów stało się dla redakcji 7 dni niemałym wyzwaniem. Krytyka prasowa jest solą demokracji, tymczasem częstochowskie jednostki samorządowe bezlitośnie ją depczą. Narzędziem w walce z wolnością słowa stała się tu – opanowana do perfekcji – urzędnicza odmowa dostępu do informacji. Tajemnice przestaną nimi być, gdy władze w Częstochowie przejmie ktokolwiek spoza obecnego układu rządzącego miastem – Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Wówczas dowiemy się kto, z kim i za ile robił interesy?
Skalę wydatków pokazuje przykład CUK-u, który w zaledwie 6 lat wydał blisko 172 miliony złotych. Redakcja 7 dni ustaliła – ponad wszelką wątpliwość, że CUK nie szczędził pieniędzy publicznych na nielegalną propagandę. W tym miejscu wypada przypomnieć sprawę lewicowej gazety Aktywna Częstochowa, która – omijając prawo – przez lata istniała dzięki finansowej kroplówce m.in. z CUK-u.
Im dalej w las, tym więcej niewiadomych. Cóż takiego CUK zamawiał w firmie specjalizującej się w obróbce bursztynu bałtyckiego? Jakie powiązania polityczno-rodzinne łączą CUK z nieoficjalnym graczem Stanisławem Gruszką?
Unikalne znaczniki na kosze ze śmieciami
W wykazie firm współpracujących z Centrum Usług Komunalnych w Częstochowie figuruje podmiot „…Amber…” (co z języka angielskiego oznacza bursztyn). Nasuwa się pytanie: co wspólnego z działalnością CUK-u (deklaracje śmieciowe i czystość w mieście) ma ten szlachetny kruszec? Co takiego CUK zamawiał w firmie oferującej „szeroki wybór półfabrykatów oraz wyrobów z bursztynu, głównie firmom jubilerskim”?
Obiektywizm nakazuje przyznać – każdy z nas chciałby otaczać się rzeczami pięknymi i unikalnymi, gdyby nie fakt, że sprawa dotyczy miejskiego podmiotu, środków publicznych i ogromnych pieniędzy.
Firma ED-MAD Amber Poland z Malborka od 2021 do 2025 roku zainkasowała z CUK w Częstochowie ponad 1 milion 200 tysięcy złotych.
2021 rok
172.126,20 zł
2022 rok
159.900 zł
2023 rok
460.942,50 zł
2024 rok
282.600 zł
2025 rok
176.812,50 zł
Łącznie: 1.252.381,20 zł
Dziennikarska dociekliwość z reguły popłaca i nie inaczej było tym razem. Z analizy strony internetowej przedsiębiorstwa z Malborka wynika, że poza ofertą naturalnego bursztynu bałtyckiego w najróżniejszych formach i kształtach, nie ma tam ani słowa o jakiejkolwiek innej działalności. Redakcja 7 dni zdołała jednak ustalić, że firma ED-MAD Amber Poland okazała się… kluczowym dostawcą tagów RFID dla częstochowskiego CUK-u. Mowa o znacznikach wyposażonych w chip, antenę i obudowę, które montuje się w kontenerach na odpady w celu ich identyfikacji.
W kontekście śledztwa dziennikarskiego kluczowym pytaniem jest: dlaczego zamówienie na urządzenia do kontroli śmieci zrealizowała firma jubilerska?
Niewiadomych jest znacznie więcej: dlaczego wybrano RFID zamiast tańszych kodów kreskowych lub QR, jaka była cena jednostkowa tagów i ile dokładnie sztuk zamówiono?
Na wyjaśnienia przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.
Hipokryzja Lewicy: „Równość jako warunek wolności”
W wykazie kosztów CUK-u, prócz przeważającej liczby podmiotów gospodarczych i spółek, odnaleźć można także osoby prywatne, ukryte w cieniu milionowych wydatków. W latach 2024-26 publiczne pieniądze trafiać zaczęły do Stanisława Gruszki (oraz Bożeny Wejsig). Z ustaleń redakcji 7 dni wynika, że chodzi o wynajem magazynu.
2024 rok
41 882,28; 41 882,28 zł
2025 rok
43 386,66 zł
2026 rok
45 486,36 zł
Łącznie: 172.637, 58 zł
Złośliwością byłoby twierdzić, że CUK nie ma potrzeb magazynowania chociażby… węgla (?). Zagadką pozostaje nie to, co jest tam składowane, ale dlaczego zlecenia na komercyjny wynajem trafiają akurat do osoby powiązanej z lokalnym układem politycznym.
Kim jest Stanisław Gruszka? To wierny działacz Lewicy, od lat mocno zakorzeniony w licznych środowiskach wokół niej. Obecnie pełni funkcję wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Częstochowa 2020. Szefową zarządu jest Magdalena Wrońska – bliska koleżanka Katarzyny D. (życiowej partnerki Łukasza Kota wiceprezydenta, a wcześniej wieloletniego naczelnika CUK). Co ciekawe, w tym samym stowarzyszeniu zasiada również Agata Kot (była żona wiceprezydenta).
Na tym nie kończy się polityczno-rodzinna układanka. Stowarzyszenie Częstochowa 2020 – oprócz Stanisława Gruszki – przygarnęło pod skrzydła także jego córkę, Patrycję Bujak. Ta z kolei prywatnie jest żoną… Daniela Bujaka, kierownika częstochowskiego Centrum Usług Komunalnych.
W ten sposób koło wzajemnych powiązań między miejską jednostką, prywatnym wynajmem magazynu a lokalną polityką zamyka się idealnie.
Dla wzmocnienia politycznego akcentu dodać należy, że Gruszka od lat aktywnie wspierał Stowarzyszenie Wspólnie dla Częstochowy, którego inicjatorem był lewicowy prezydent Krzysztof Matyjaszczyk, a obecna prezydentowa Joanna z domu Iskierka stowarzyszeniu szefowała. Ponadprzeciętne zaangażowanie Gruszki zaowocowało jego startem w wyborach samorządowych na radnego w 2018 roku z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Wspólnie dla Częstochowy. Dostał pierwsze miejsce w okręgu nr 2 – jednak radnym nie został (zdobył zaledwie 268 głosów).
Dowodem na zaufanie, jakim towarzysze darzyli Gruszkę – mimo jego słabych wyników wyborczych w przeszłości (kandydował z list Lewicy) – było powierzenie mu funkcji pełnomocnika wyborczego Wspólnie dla Częstochowy. Gruszka nie tylko scementował nazwisko ze stowarzyszeniem Matyjaszczyka, ale udostępnił Komitetowi Wyborczemu adres swojej firmy (ul. 1 Maja 7), bo tam komitet był zarejestrowany.
***
Finansowo-towarzyska pajęczyna, która oplotła częstochowskie jednostki, w tym CUK, to podręcznikowy przykład na to, jak za pieniądze podatników buduje się i karmi lokalny układ władzy. Nie ma przypadków – są tylko dobrze zakonserwowane powiązania. W tym politycznym ekosystemie wszystko zostaje w rodzinie: od stowarzyszeń, przez listy wyborcze, aż po etaty i intratne kontrakty.
Władze Częstochowy liczą na to, że sprawa po prostu przyschnie, jednak urzędnicze milczenie jest w rzeczywistości głośnym przyznaniem się do winy.
Renata R. Kluczna




4 komentarzy
Dlaczego nie ma kontroli NIKu i innych służb antykorupcyjnych czy tropiących podejrzanych przestępców…?
Czy Prokuratura zawalona robotą, jak mniemam, w tym złodziejskim, skorumpowanym i mafijnym kraju… nic nie może w tej oczywistej śmierdzącej na odległość sprawie?
Wiem, że to brudna robota babrać się w śmieciach, odpadach i ściekach… ale to gardłowa sprawa bowiem częstochowska mafia krzepnie, bankructwo miasta wydaje się być coraz bliżej przy tej skali złodziejstwa i niekompetencji…
Trepiarstwo ma rozbuchane apetyty…. i “przyzwyczajenia” na koszt gminy.
A wtedy można sobie będzie pogwizdać… na fujarce…
I pamiętajmy… kradzione tuczy tylko złodziei publicznego grosza…
I jeszcze jedno: nominalnie Częstochowa do 2047 roku wyda na same odsetki od zaciągniętych i zaciąganych długów od 300 do 350 mln zł.
cytat z powyższego artykułu “Skalę wydatków pokazuje przykład CUK-u, który w zaledwie 6 lat wydał blisko 172 miliony złotych” ile?! Szanowna Pani redaktor czy nie zapodział sie? tam gdzieś może jakiś przecinek?
Trochę szkoda ; ( że nie było to np. 200 mln, wtedy taka kwota, opisana w artykule tak bardziej lirycznie np. jako ‘1/5 miliarda’ brzmiałaby chyba? zupełnie inaczej, z rozmachem i na bogato.
Pani Redaktor a czy będzie może jakiś artykuł o zarobkach w częstochowskich miejskich spółkach? Czy są? jeżeli tak to ile i jakie? miejskie spółki w których można zarobić – np. w zarządzie, radzie nadzorczej czy np. na jakimś innym stanowisku – rocznie ponad 200, 300 czy 400 tyś złotych?
to całkiem normalna i oczywista sprawa, że jeżeli jakaś miejska spółka, i to niekoniecznie w stolicy czy innym bardzo dużym mieście, jest wzorem do naśladowania, inspiruje swoimi wynikami oraz innowacyjnym działaniem cały region, kraj a nawet Europę, to wtedy takie zacne zarobki, nie powinny wcale nikogo dziwić.
Szanowna Pani redaktor czy mieszkańcy, czytelnicy bedą mieli okazję? kiedys przeczytać ile to mogliby zarobić? gdyby kiedyś dane im było pełnić jakąś dobrze płatną funkcją w lokalnej miejskiej spółce? raz w jednej, potem jakiś ‘transfer’ tzn. przejście, do drugiej itd. Pozdrowienia dla Pani redaktor oraz wszystkich czytelników.
Zależy nam, żeby lokalne sprawy były bardziej przejrzyste. Prowadzimy Koryta.pl — niezależny serwis o tym, kto w polityce i samorządzie na czym korzysta. Sprawdźcie swoją gminę: koryta.pl
Wygląda na to, że na stronie “7 dni Tygodnik Regionalny” poza interesującymi, rzeczowymi i profesjonalnie dociekliwymi artykułami autorstwa Szanownej Pani redaktor Renaty Klucznej, ciekawych rzeczy można się również dowiedzieć z komentarzy samych czytelników.
Tak jak w komentarzu powyżej z informacją
“Zależy nam, żeby lokalne sprawy były bardziej przejrzyste. Prowadzimy Koryta.pl — niezależny serwis o tym, kto w polityce i samorządzie na czym korzysta”.
Nie wiedziałem, nie znałem wcześniej tej strony ale po pobieżnym sprawdzeniu, jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony; na stronie po wybraniu konkretnej lokalizacji, np. Częstochowa, można zobaczyć ciekawe informacje. Pani redaktor a czy Pani widziała tę stronę? Może warto by było poświęcić jej jakiś artukuł? Tak informacyjnie, aby czytelnicy, mieszkańcy mogli zapoznać się, dowiedzieć o tym, że taka strona, inicjatywa istnieje? A co Szanowna Pani redaktor myśli? o tego typu stronie, na której każdy czytelnik, mieszkaniec, wyborca może “sprawdzić” swoje miasto, okolice?