W najnowszym cyklu Tygodnika „” odpowiemy na pytanie: kogo i za jaką cenę (spośród radnych) kupił prezydent Matyjaszczyk? Podczas wyborów, teoretycznie, wybieramy radnych z różnych opcji politycznych. W interesie ekipy rządzącej jest przekonanie do siebie tzw. radnych opozycyjnych. Dzięki ich głosom władza może przeforsować każdy swój pomysł. W dość nieskomplikowany i bezbolesny sposób prezydent eliminuje opozycję, tworząc własne koalicje. Dziś trudno powiedzieć, który radny reprezentuje jaką opcję. Dziwnym trafem w Polsce nie ma zakazu łączenia mandatu radnego, z pracą w spółkach należących do samorządu. I chociaż większość częstochowian nie ma pewności jutra, rajcowie prócz diety korzystają z licznych przywilejów finansowych niedanych pospólstwu. Sprawa dotyczy nie tylko radnych, ale także członków ich rodzin, dla których z łatwością znajdują się wolne wakaty lub tworzone są nowe stanowiska w instytucjach samorządowych i pokrewnych. Znana to prawda – w czasach kryzysu miejskie etaty są na wagę złota, a raczej… głosu radnego. Bartłomiej Sabat (Platforma Obywatelska) Wiek: 33 Wykształcenie: – Magister inżynier. Wydział Zarządzania Politechniki Częstochowskiej. Stan cywilny: – Żonaty, dwoje dzieci (6 lat i 1,5 roku). Zawód małżonka: – Pracuje w firmie, że tak powiem, nie związanej z naszym miastem, ale nie jest to firma prywatna… No dobrze, powiem, pracuje w sanepidzie. Radny z okręgu: Mirów, Północ, Wyczerpy-Aniołów, Zawodzie-Dąbie. Miejsce zamieszkania: Północ. Skąd zainteresowanie polityką? – Powiem tak, raczej zainteresowanie samorządem i takim życiem społecznym niż polityką. To się w konsekwencji po latach przerodziło w politykę. Myślę, że to się zaczęło jeszcze w szkole średniej, gdzie tam byłem czy to przewodniczącym, czy to członkiem w uczniowskich kołach. A potem zainteresowania trochę na uczelni i potem jakoś tak. 9 lat temu zapisałem się do Platformy i jakoś tak powoli, powoli w tej partii… Zainteresowania: – Na pewno sport. Chociaż teraz coraz mniej aktywnie. Kiedyś przede wszystkim basen, piłka nożna. Teraz już tylko rekreacyjnie. A teraz to motoryzacja i budownictwo. POZA RADĄ Gdyby nie był radnym…: – Pewnie nadal prowadziłbym swoją działalność gospodarczą, właśnie w budownictwie. Źródło utrzymania: – Praca w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Częstochowie oraz dieta radnego. Już nie pracuję w Związku Komunalnym Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji. Od nowej kadencji PiS wraz z SLD sami sobie w dwie partie wybrali przedstawicieli do Związku. Wszystkie sprawy z nim związane są w gestii koalicji PiS i SLD. Pierwszy raz złamano niepisaną tradycję, że wszyscy przedstawiciele z każdego klubu powinni zasiadać w Związku Komunalnym. Ale lewica razem z PiSem zmieniły reguły gry. Ani Platforma, ani Wspólnota Samorządowa nie mają swoich przedstawicieli. Dodatkowe dochody: – Brak. Organizacje pozarządowe: – Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa i jestem członkiem Zarządu. Organizacja nie korzysta z dotacji miasta. Awans zawodowy podczas kadencji: – Ja myślę, że każdy odnajduje się w tym, co robi. Moim zdaniem każdy mógłby zostać radnym miejskim, gdyby tylko chciał, gdyby tylko umiał poświęcić się dla tego, co robi. Jak w każdej dziedzinie życia. To, że ja akurat jestem radnym? Za dwa czy trzy lata może być ktoś inny. Nie sądzę, że jest to jakiś awans społeczny. Języki obce: – Powiedzmy tak: trochę język angielski i niemiecki ze szkół. Nie powiem, że jest to dobrze, ale komunikatywnie. Na wczasach umiem się dogadać. Uznałbym jednak, że raczej w stopniu średnim. Doświadczenie: – Powiem tak. ARiMR jest w pewnym rodzaju płatnikiem pieniędzy. Tak naprawdę nasza firma pomaga polskiej wsi, polskiemu rolnikowi czy nawet polskim przedsiębiorcom, którzy są na wsi. Trudno powiedzieć więc, że wszyscy tutaj musimy być rolnikami. Myślę, że moje doświadczenie zawodowe bardziej związane jest z tym, że kiedyś zarządzałem i prowadziłem własną działalność przez 4 lata zanim pracowałem w Agencji. Pracowałem także w biurze poselskim posła do Parlamentu Europejskiego Małgorzaty Handzlik, potem pracowałem w Agencji przez pewien czas jako specjalista, a potem zostałem zastępcą dyrektora. Ale wcześniej przez 6 lat prowadziłem własną działalność gospodarczą cały czas. Myślę, że takie doświadczenie w zarządzaniu czy kierowaniu ludźmi posiadam, żeby móc tutaj w naszej Agencji pracować i razem z zespołem ludzi pomagać rolnikom. W RADZIE Kadencja: druga (2006-2010, 2010-2014). Członek komisji: Komisja Skarbu Komisja Zdrowia i Pomocy Społecznej. Działania dla swojej dzielnicy: – Wie Pani co? No myślę, że teraz dla dzielnicy, z której zostałem wybrany… myślę, że wiele udało się zrobić. Trudno powiedzieć. Dzielnica Północ jest specyficzną dzielnicą, nie ma tam ani nowych inwestycji drogowych, ani nowych inwestycji infrastrukturalnych, nie budujemy nowych szkół. O, myślę… udało się – pewnie też w tym trochę mojej zasługi – w Urzędzie Marszałkowskim wywalczyć pieniądze na dofinansowanie „korytarza północnego”, czyli połączenia Północy z trasą DK-1. Myślę, przy mojej skromnej osobie i wraz z panią poseł Haliną Rozpondek, udało nam się przekonać Urząd Marszałkowski do tego, że ta inwestycja jest bardzo potrzebna Północy. I udało się te pieniądze na tą drogę w Częstochowie pozyskać. Spotkania z mieszkańcami: – No wie Pani co… staramy się bywać na Radach Dzielnicy. Ostatnio takie spotkanie było na Mirowie. Na początku tego roku mieliśmy takie spotkanie na Północy, ale też nie ma dużo takich spotkań. Mam także w czwartki dyżur radnego i wielu tam mieszkańców nie tylko mojego okręgu wyborczego, a także innych różnych dzielnic spotykam i próbujemy im pomagać. Priorytet budżetowy radnego: – My jako klub radnych PO złożyliśmy 160 wniosków do tego budżetu. Zobaczymy. Pan prezydent nie prowadzi rozmów z innymi klubami na temat budżetu na rok 2013. To będzie więc jego autorski budżet, my będziemy się do niego ustosunkowywać dopiero, jak go zobaczymy. Myślę, że jest kilka priorytetowych inwestycji drogowych w naszym mieście. Ja uważam, że niezbędną, a taką inwestycją ułatwiającą życie mieszkańców, byłoby obejście Urzędu Wojewódzkiego tutaj na Sobieskiego, bo jednak jak te Aleje zaczniemy powoli wygaszać, to myślę, że to obejście byłoby taką alternatywą. Mamy most na Niepodległości, który jest w niezbyt dobrym stanie, gdzie mamy ograniczenia prędkości, więc z tego południa mieszkańcy powinni mieć jakąś alternatywę. Drugą inwestycją ważną to na pewno jest poprawa dostępu do naszych terenów inwestycyjnych na Zawodziu, starych terenów pohutniczych należących do Operatora. Ważne są także plany zagospodarowania przestrzennego, nad którymi Rada pracuje, gdzie jestem szefem zespołu w Radzie Miasta, właśnie do opracowania planów Studium i na to też powinniśmy przeznaczyć pieniądze. Wady i zalety prezydenta Matyjaszczyka: