– Do której klasy chodzą twoje dzieci – pyta kobieta, po latach spotkawszy w alejach NMP koleżankę ze studiów.- Młodszy w podstawówce w siódmej, a starsza w pierwszej liceum. Przy czym moje dzieci nie chodzą do szkoły stacjonarnej, ale uczą się w domu – odpowiada znajoma. Klasyczną polską szkołę zastępuje coraz bardziej popularna edukacja domowa, potocznie nazywana nauką w chmurze [placówka edukacyjna w internecie]. W wirtualnej szkole online nie ma lekcji, nie ma ocen, nie ma nauczycieli, nie ma sprawdzianów czy odpytywania przy tablicy, nie ma plastyki, muzyki, wf-u, ani ocen z zachowania, nie ma papierowych zeszytów, zwyczajnych podręczników, nie ma obowiązku codziennej nauki, bo nie ma planu lekcji. Uczeń zamiast w ławce szkolnej siada w domu do smartfona, tableta lub komputera, z dostępem do internetu. Dziecko uczy się czego chce i kiedy chce, a za jego edukację odpowiadają wyłącznie rodzice. Po stronie szkoły w chmurze leżą materiały dydaktyczne, organizacja raz do roku egzaminów stacjonarnych z poszczególnych przedmiotów i prowadzenie dokumentacji ucznia. Ze „zdalnej” edukacji mogą korzystać uczniowie podstawówki, także dzieci klas 1-3 oraz licealiści, również maturzyści. Nasza redakcja podjęła próbę ustalenia, ile dzieci z Częstochowy uczy się – w zaskakującej dla tradycjonalistów – szkole w chmurze.