Bartłomiej S. (polityk Platformy Obywatelskiej oraz protegowany minister i posłanki Izabeli Leszczyny) opuścił areszt śledczy po prawie 7 miesiącach przebywania za kratami. S. został zwolniony do domu po wpłaceniu poręczenie majątkowe w wysokości 400.000 złotych.
Pod koniec października CBA zatrzymało Bartłomieja S., wicemarszałka województwa śląskiego (przez 4 miesiące) i byłego wiceprezydenta Częstochowy (przez 5 lat). Prokuratura Krajowa oskarża S. o korupcję, udzielanie korzyści majątkowych, pranie brudnych pieniędzy. Prócz byłego polityka PO i samorządowca, zarzuty przedstawiono ośmiu osobom, w tym deweloperom z Częstochowy, partnerce głównego oskarżonego, a także rektorowi Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie.
„Decyzja [zapadła 15. maja] została podjęta z uwagi na ustanie przesłanek uzasadniających stosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego. Jednocześnie śledztwo potwierdziło istnienie ogólnej przesłanki w postaci dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez Bartłomieja S. zarzucanych mu czynów, co uzasadnia stosowanie środków zapobiegawczych” – odpowiedział red. Mamoniowi z Wyborczej prokurator Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Wobec Bartłomieja S. prokurator zastosował dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi uczestnikami postępowania oraz zakaz opuszczania kraju, połączony z zatrzymaniem paszportu.
Zwolnienie z aresztu Bartłomieja S. oczywiście postępowania prokuratorskiego nie zamyka.
red.




1 Komentarz
Tuszę nadzieję, że ten funkcjonariusz i podobni hochsztaplerzy administracji samorządowej i rządowej – po procesach sądowych – sczezną w pierdlu.
To jeden z najgorszych, borujnujących Polskę podgatunek przestępców.
Najwyższy czas na bezwzględne tępienie korupcji w administracji i jej publicznych instytucjach,