Kilkanaście lat temu lokalny PiS zarzucił Tygodnikowi 7 dni sugerowanie w artykułach prasowych – obrzydliwą dla działaczy Jarosława Kaczyńskiego – współpracę z wrogimi siłami politycznymi, jak Lewica czy Platforma Obywatelska. Rzeczywiście, kiedyś były to domniemania na bazie coraz częstszych incydentów, dziś mamy pewność, że nie ma w Częstochowie rywalizujących ze sobą partii politycznych – jest wielka, kochająca się koalicja. Oburzonych wysuniętą tezą wyborców KO, Lewicy, PiS-u i Trzeciej Drogi odsyłamy do czwartkowej sesji rady miasta (odbędzie się 24.10.2024), w której każdy może uczestniczyć osobiście (przyjść na salę sesyjną) lub obejrzeć transmisję na żywo w internecie. Radni, rzekomo opozycyjni wobec Prawa i Sprawiedliwości (zdaniem Tuska, Hołowni, Czarzastego, Kosiniaka-Kamysza), wystawią teatrzyk na kanwie starego powiedzenia: „Jeśli nie wiesz, co robić, nie rób nic”. Mają co prawda w radzie miasta przewagę głosów względem PiS-u (16 do 9) i mogliby z łatwością pozbawić mandatu ważnego dla lokalnego PiS-u działacza, jednak scenariusz zbliżającej się sesji jest już napisany i zgoła inny. Sam tytuł uchwały, nad którą głosować będą radni nie pozostawia złudzeń: „W sprawie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego” Artura Warzochy (PiS).