O planach posła ziemi częstochowskiej Konrada Głębockiego głośno było od kilku miesięcy. Złośliwi mówią: chodził, chodził i wychodził. Wszystko wskazuje na to, że nasz poseł przymierza się do porzucenia swoich wyborców. Ma oddać mandat poselski i wyjechać do pracy za granicę. Jak udało nam się ustalić, czeka na niego placówka dyplomatyczna w Rzymie.Kto będzie nowym posłem w zastępstwie Głębockiego? To nie lada zagadka.
Każdy, kto chociaż trochę interesuje się sprawami Częstochowy kojarzy Konrada Głębockiego z Rady Miasta. Są nawet tacy, co uważali go za aktywnego radnego i orędownika spraw beznadziejnych. Od 2002 do 2015 roku Głębocki był radnym z ramienia lokalnego ugrupowania Wspólnota Samorządowa, założonego przez Tadeusza Wronę. W 2014 roku Wspólnota weszła w koalicję z częstochowskim PiS-em i na bazie tego porozumienia przy wyborach parlamentarnych w 2015 roku, utworzono jedną listę pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości. Konrad Głębocki znalazł się na niej na miejscu siódmym. Spośród 14 kandydatów partii Jarosława Kaczyńskiego, reprezentujących ziemię częstochowską do Sejmu dostali się: Szymon Giżyński, Lidia Burzyńska, Andrzej Gawron i… Konrad Głębocki. Prócz posła Giżyńskiego, pozostali parlamentarzyści zasiedli w ławach poselskich po raz pierwszy.
Przygoda Konrada Głębockiego z Sejmem zaczęła się w obecnej kadencji w 2015 roku i miała zakończyć w 2019. Jednak to rok 2017 może stać się dla posła przełomowym. Zamierza bowiem zamienić odpowiedzialną i trudną pracę parlamentarzysty na równie odpowiedzialną misję w dyplomacji.
Ewentualna rezygnacja Konrada Głębockiego z funkcji posła, skłania do refleksji nad jego dokonaniami. Przez dwa lata kadencji wypowiadał się 28 razy na posiedzeniach Sejmu. Nadano bieg 39 jego interpelacjom oraz trzem zapytaniom poselskim. Konrad Głębocki brał udział w ponad 92 procentach głosowań.
Osiągnięcia naszego reprezentanta w Sejmie są więc oczywiste. Tym bardziej, gdy zestawić je z tym, co dwa lata temu obiecywał kandydat na posła Konrad Głębocki:
”(…) Będę działał dla Częstochowy – mojego kochanego miasta. Nie tylko nie zapomnę o naszym mieście, ale jeśli zostanę posłem moje możliwości działania dla Częstochowy wzrosną zarówno w sprawach priorytetowych dla całego miasta jak i w sprawach indywidualnych. (…) Województwo częstochowskie – nawiązując do deklaracji prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że w przypadku wygranej Prawa i Sprawiedliwości powstanie kilka nowych województw, w tym częstochowskie, będę z całą determinacją działał na rzecz powstania nowego województwa częstochowskiego. (…)”
No cóż, wyborcom nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję, że były niebawem poseł równie efektownie co w Sejmie, będzie pracować na rzecz Częstochowy w Rzymie.
Ruszyła maszyna losująca
Jak tylko czas posłowania Konrada Głębockiego dobiegnie końca, zacznie się festiwal nazwisk kandydatów z listy PiS, którzy w wyborach parlamentarnych w 2015 roku osiągnęli wynik zaraz za Głębockim. Kolejny na tej liście jest Jerzy Sądel, który zdobył 6.307 głosów, potem Mariusz Trepka – 6.025, za nim Jakub Michalski – 4.452 i Monika Fajer – 3.428 głosów.
Teoretycznie miejsce Głębockiego powinien zająć Sądel. Jednak nieoficjalne źródła twierdzą, że Jerzy Sądel nie jest zainteresowany fotelem posła, bo bardzo mu dobrze w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, gdzie w listopadzie 2015 został powołany na dyrektora. A przypomnijmy, Jerzy Sądel przez ponad rok był już posłem ziemi częstochowskiej, gdy zastąpił odchodzącą z Sejmu Jadwigę Wiśniewską, która polski parlament z kolei zamieniła na europejski, wygrywając w 2014 wybory na europosła. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Sądel odmówi przyjęcia mandatu posła.
Skoro nie on, to następny w kolejce jest Mariusz Trepka, ale i tu należy mieć wątpliwości. W stycznia 2016 Trepka został jednym z dwóch wicewojewodów śląskich i podlegają mu m.in. wydziały infrastruktury i nadzoru nad systemem opieki zdrowotnej oraz spraw obywatelskich i cudzoziemców. Wicewojewoda ma więc nie lada orzech do zgryzienia. Poza tym w sprawie przekwalifikowania Mariusza Trepki z samorządowca na posła wiele będzie miała do powiedzenia europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska, która – co obszernie swego czasu komentowały media – bardzo promowała na stanowisko wicewojewody swojego rodaka z Myszkowa i wieloletniego kolegę partyjnego. Z pobieżnej analizy wynika, że Trepka raczej więcej by stracił niż zyskał, idąc do Sejmu.
Jeśli nie Trepka to… Jakub Michalski. I tu zaczynają się schody.
Młodemu energicznemu działaczowi partii Jarosława Kaczyńskiego jeszcze kilka miesięcy temu nie było po drodze z lokalnym liderem PiS-u posłem Szymonem Giżyńskim. Powody są co najmniej dwa. W czasie wyborów parlamentarnych w 2015 roku, kampania wyborcza Michalskiego była na tyle wyrazista, że wyróżniała go spośród innych kandydatów na posłów z listy PiS, nawet nestora Giżyńskiego. Wówczas mówiło się, że „wzbudzała poczucie zagrożenia, wynikające z wyrastającej konkurencji”. Oliwy do ognia dolał sam Michalski rywalizując ze skamieniałym przez lata liderem Szymonem Giżyńskim o miano szefa lokalnych struktur PiS w wyborach do władz regionu częstochowskiego. To nie mogło podobać się otoczeniu posła Giżyńskiego, więc konflikt pomiędzy Michalskim a Giżyńskim narastał. Uspokoiło się, gdy pokonany Michalski odsunął się od polityki. Postawił na pracę zawodową i życie osobiste. Teraz staje przed szansą spektakularnego powrotu, oczywiście pod warunkiem, że z Sejmu zrezygnuje i Sądel i Trepka. Wbrew pozorom Michalskiego nie czeka łatwa decyzja. Jeśli już, to mandatem posła będzie cieszył się tylko 2 lata, bo raczej nigdy więcej nie znajdzie się na żadnej liście wyborczej, której skład zależy od posła Giżyńskiego.
W przypadku, gdyby Jakub Michalski nie zdecydował się na porzucenie intratnej posady na rzecz Sejmu, kolejna na liście jest Monika Fajer, która co prawda startowała z listy PiS-u, ale jest z Solidarnej Polski. Jej wejście do Sejmu z całą pewnością wzmocniłoby pozycję Zbigniewa Ziobry i jego partii.
Monika Fajer przyjmując mandat posła ucięłaby pochód niezdecydowanych działaczy PiS-u, którzy tyle co chcieli zasiąść w parlamencie, a dziś wolą zaciszne posady.



2 komentarzy
Szczęśliwej drogi już czas,zabierz ze sobą Antoniego i Konstantego będzie spokojniej i zdrowiej.
Szczęśliwej drogi już czas,zabierz ze sobą Antoniego i Konstantego będzie spokojniej i zdrowiej.
To wszystko ch… jak mówią słowa piosenki.
To wszystko ch… jak mówią słowa piosenki.