Radość była wielka, ale przedwczesna. Koalicja rządząca Częstochową (Lewica i KO) zapewne ucieszyła się na wieść, że prokurator Gabriela Cichońska, prowadząca dotychczas sprawę korupcji w Częstochowie, musi opuścić Prokuraturę Krajową. To pokłosie decyzji Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który odwołał z delegacji sześciu prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowejw Katowicach i nakazał powrót na poprzednie stanowiska. Żurek zrobił to na wniosek nowego szefa wydziału Marka Wełny, który w lutym tego roku zastąpił wieloletniego naczelnika Tomasza Tadlę.
Prokurator Cichońska nie jest już w Prokuraturze Krajowej, ale…
Jedni nazywali decyzję o odwołaniu z delegacji aż sześciu prokuratorów ze Śląska czystkami Żurka, inni prawem szefa do kształtowania kadry według swoich potrzeb i ocen tak, jak uzna to za stosowne. Z Prokuraturą Krajową pożegnali się śledczy: Karol Zok, Marcin Rodzaj, Krzysztof Motyl, Sebastian Głuch, Anna Hetmańczyk, a także Gabriela Cichońska. Prokuratorzy ci prowadzili najgłośniejsze w Polsce postępowania m.in. w sprawie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz zaginięcia Sylwestra Suszka – założyciela giełdy kryptowalut BitBay, której następczynią jest Zondacrypto. Konsekwencją odwołania z delegacji było odsunięcie prokuratorów od spraw, nad którymi pracowali.
Jak podkreślała Anna Adamiak, rzeczniczka Prokuratora Generalnego: „delegacja jest stanem tymczasowym wykonywania przez prokuratorów obowiązków służbowych w innych jednostkach prokuratury w ramach całej struktury. Prokuratorzy, którzy otrzymali odwołanie z delegacji, będą mieli możliwość powrotu do swoich tzw. jednostek macierzystych.”
I tak też się stało z prokurator Gabrielą Cichońską.
Zwrot akcji w śledztwie – tylko kosmetyczny
W kwietniu 2026 roku prokurator Gabriela Cichońska znalazła się wśród prokuratorów odwołanych z katowickiej „krajówki” w ramach masowych zmian personalnych. Sprawa wywołała duże zainteresowanie mediów, ponieważ Cichońska była twarzą rozliczeń i prowadziła tzw. częstochowską ośmiornicę.
A przypomnijmy, kto usłyszał zarzuty prokuratorskie: Bartłomiej S. – były wiceprezydent Częstochowy i były wicemarszałek województwa śląskiego (pięć zarzutów korupcyjnych, udzielania korzyści majątkowych i pranie brudnych pieniędzy), Kamila P. – partnerka życiowa Bartłomieja S. (zarzut prania brudnych pieniędzy), Janusz K. – były rektora Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie (zarzut korupcyjny udzielenia korzyści osobistej i majątkowej Bartłomiejowi S.), Dariusz K. – radny miasta Częstochowy z listy Lewicy (zarzuty udzielania korzyści majątkowych), Łukasz B. – radny z listy Koalicji Obywatelskiej i były przewodniczącego Rady Miasta, a także były dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego z Częstochowie (pięć zarzutów: dwa przestępstwa korupcyjne, dwa przestępstwa poświadczenia nieprawdy, jedno przestępstwo podżegania), Krzysztof M. – prezydenta miasta Częstochowa (dwa zarzuty korupcyjne), Katarzyna D. – życiowa partnerka wiceprezydenta Łukasza Kota, prezeska Fundacji Częstochowia (zarzuty o charakterze korupcyjnym).
W toku wielowątkowego śledztwa dotyczącego afery korupcyjnej w Częstochowie zarzuty prokuratorskie usłyszało co najmniej 19 osób (obok polityków byli deweloperzy, przedsiębiorcy budowlani, etc.), którym przedstawiono łącznie 34 zarzuty związane z wręczaniem i przyjmowaniem łapówek oraz praniem brudnych pieniędzy. Wszystko zaczęło się od zatrzymania przez CBA Bartłomieja S. w październiku 2024 roku. Prokuratura w oficjalnych komunikatach nadal podkreślała, że sprawa ma charakter rozwojowy.
Prokurator Gabriela Cichońska – podobnie jak wielu innych śledczych po zmianach kadrowych w strukturach prokuratury – powróciła do swojej macierzystej jednostki, czyli Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów sceny polityczno-prawnej, zabrała ze sobą śledztwo dotyczące afery korupcyjnej w Częstochowie. Z ustaleń redakcji 7 dni wynika, że prokurator Cichońska ma prowadzić to wielowątkowe postępowanie przeciwko Bartłomiejowi S., Krzysztofowi M. czy Dariuszowi K. i pozostałym – aż do jego zakończenia.
Początkowa radość rządzącej miastem koalicji Lewicy i KO z odejścia prokurator Gabrieli Cichońskiej okazała się przedwczesna. Zamiast oczekiwanego wygaszenia afery i zmiany kursu śledztwa, jedyna różnica brzmi w nazwie Prokuratury – z Krajowej na Regionalną, ale nadal pod pod tym samym, bezkompromisowym nadzorem Gabrieli Cichońskiej.
Renata R. Kluczna



