Pierwszy po wakacyjnej przerwie Podziemny Salon Prasowy – obfitował w tematy.Mieszkańcy Śródmieścia, którzy uczestniczyli w naszym salonie po raz pierwszy, zgłosili – ich zdaniem – bardzo ważny problem.
– W Częstochowie istnieje lobby rowerowe. Chodzenie po chodnikach jest niebezpieczne, gdyż mnóstwo rowerzystów – zarówno kobiet jak i mężczyzn – jeździ nagminnie właśnie po chodnikach, zamiast po ścieżkach rowerowych. Osoby te nie zważają na ludzi starszych, niepełnosprawnych czy małe dzieci. Wzdłuż ulicy Nowowiejskiego, po jednej jej stronie, jest ścieżka rowerowa, ale rowerzyści z niej nie korzystają i jeżdżą po drugiej stronie – chodnikiem, tam gdzie ruch pieszy jest bardzo duży. Niejednokrotnie jeżdżą bardzo szybko, slalomem, prawie ocierając się o przechodniów. Wielu częstochowian widzi ten problem i uważa, że z roku na rok to zjawisko się nasila. Najgorsze jest to, że ani Policja ani Straż Miejska nie reagują na takie sytuacje, które przecież stwarzają realne niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi. To jest niedopuszczalne. W Gdańsku na przykład, za chodzenie po ścieżkach rowerowych i jeżdżenie rowerem po chodnikach, Policja nakłada mandaty w wysokości 500 zł. W Częstochowie jest jakieś totalne bezprawie i kompletny brak wyobraźni i kultury rowerzystów. Jak ktoś robi zakupy w alejach i jest rowerem, to niech go prowadzi, a nie szusuje między przechodniami, a najlepiej by rowerzyści jeździli po ulicach, wtedy nie byłoby problemu – opowiada mieszkanka Śródmieścia.
Sprawa bezkarności rowerzystów podzieliła uczestników Salonu. Niektórzy uważają, że to nie rowerzyści są problemem naszego miasta. – Policji i Straży Miejskiej nie widać także, jeśli chodzi o samochody parkujące na chodnikach i trawnikach. I nic tu nie da pomysł miasta, by zwiększyć opłatę za parkowanie. Ludzi trzeba nauczyć kultury i wzajemnego szacunku. Żadne zakazy nie pomogą, jeśli Policja czy dzielnicowi nie będą widoczni – mówi zbulwersowany częstochowianin.
Kolejnym tematem poruszonym na Salonie była budowa mieszkań socjalnych.
– Plany miasta, by postawić blok komunalny na rogu ulic Sobieskiego i Pułaskiego, to jakaś totalna głupota. Jak można wpaść na pomysł, by w tak głośnym miejscu, gdzie natężenie ruchu ulicznego jest ogromne, postawić budynek mieszkalny. Przecież to jest skazanie przyszłych lokatorów na gehennę. Potem okaże się, że trzeba stawiać ekrany dźwiękochłonne, bo mieszkańcy się skarżą na hałas – informuje uczestnik spotkania.
Niemało miejsca na Salonie poświęciliśmy tematowi częstochowskiej służby zdrowia. Głos zabrał starszy mężczyzna. – Mam zaleconą rehabilitację kręgosłupa w ramach NFZ. Pomijam już fakt, że w czasie rehabilitacji na sali jest około 10 osób, a tylko dwóch rehabilitantów. Nie ma żadnego lekarza. Podczas jednej z rehabilitacji, wykonując zalecone ćwiczenie, doznałem urazu kręgosłupa, a konkretnie zablokowania kręgu piersiowego. Ból był tak ostry, że mnie unieruchomił i z oczywistych powodów zaprzestałem ćwiczeń. Na moją prośbę, by rehabilitant obejrzał bolące miejsce i je rozmasował, usłyszałem: „nie mogę tego zrobić, gdyż ma Pan zaleconą jedynie rehabilitację odcinka lędźwiowego, a nie piersiowego”. W pierwszym momencie mnie zatkało…, potem poprosiłem o wezwanie pogotowia. Personel odmówił mi, twierdząc, że na pewno nie jest tak źle, skoro mogę chodzić. W końcu sam wezwałem pogotowie. Ratownicy z pogotowia dali mi tabletkę przeciwbólową i tylko dlatego o własnych siłach wróciłem do domu.
– To jest kraj oszustów i cwaniaków. Jak można tak postępować z ludźmi? Człowiek czuje się jak przedmiot, bo niektórym pracowników służby zdrowia brakuje szacunku i empatii. A przecież wszyscy płacimy składki zdrowotne…
Na kolejny Podziemny Salon Prasowy 7 dni zapraszamy 2 października, w poniedziałek o godzinie 16.00, do Restauracji Pod Ratuszem (wejście od ul. Śląskiej).



6 komentarzy
Lobby rowerowe kilka lat temu domagało się budowy ścieżek rowerowych,nie z kostki brukowej,po której ponoć się źle jeździ tylko z asfaltu.Miasto przy każdej inwestycji dotyczącej remontu czy przebudowy ulic spełnia żądania rowerzystów, budując kolejne ścieżki rowerowe.Tak było na ul. Sobieskiego,ścieżka jest a kretyni na rowerach gnają po drugiej stronie ulicy,po chodniku,mając pieszych i przepisy o ruchu drogowym w”tylnym kole bez szprych”
Dlaczego policja i straż miejska nie robi akcji podobnych do łapania pieszych przechodzących w niedozwolonym miejscu przez jezdnie.Może surowe mandaty nauczyłyby rowerowych kretynów myślenia i poszanowania obowiązujących przepisów.
Lobby rowerowe kilka lat temu domagało się budowy ścieżek rowerowych,nie z kostki brukowej,po której ponoć się źle jeździ tylko z asfaltu.Miasto przy każdej inwestycji dotyczącej remontu czy przebudowy ulic spełnia żądania rowerzystów, budując kolejne ścieżki rowerowe.Tak było na ul. Sobieskiego,ścieżka jest a kretyni na rowerach gnają po drugiej stronie ulicy,po chodniku,mając pieszych i przepisy o ruchu drogowym w”tylnym kole bez szprych”
Dlaczego policja i straż miejska nie robi akcji podobnych do łapania pieszych przechodzących w niedozwolonym miejscu przez jezdnie.Może surowe mandaty nauczyłyby rowerowych kretynów myślenia i poszanowania obowiązujących przepisów.
Służba zdrowia pod rządami Radziwiłła
ma jeden cel,wydać jak najmniej na leczenie chorego i zmusić ludzi do płacenia za leczenie,najlepiej w prywatnych gabinetach.Są pieniądze dla dyrektora Rydzyka,są na pomoc dla islamistów,a Polak z chorym kręgosłupem musi czekać 7 miesięcy na badanie rezonansem magnetycznym,albo wydać 350zł.
To jest dobra zmiana Szydło i Radziwiłła.
Służba zdrowia pod rządami Radziwiłła
ma jeden cel,wydać jak najmniej na leczenie chorego i zmusić ludzi do płacenia za leczenie,najlepiej w prywatnych gabinetach.Są pieniądze dla dyrektora Rydzyka,są na pomoc dla islamistów,a Polak z chorym kręgosłupem musi czekać 7 miesięcy na badanie rezonansem magnetycznym,albo wydać 350zł.
To jest dobra zmiana Szydło i Radziwiłła.
Za PO to było fajnie, prawda?
Za PO to było fajnie, prawda?
Bzdura. Nie da się szybko jechać po chodniku w Alejach, gdyż natężenie ruchu pieszego jest tam bardzo wysokie. Problem istnieje również w drugą stronę. Piesi wchodzą na ścieżki rowerowe i nie widzą w tym żadnego problemu czy zagrożenia. Nie ma ścieżki rowerowej wzdłuż ul.Wolności. Ogólnie miasto jest bardzo brudne i śmierdzące. Ci, którzy jeżdżą szybko narażają się na choroby spowodowane zanieczyszczeniem powietrza (wchłaniają dwa razy więcej spalin, niż piesi).
Bzdura. Nie da się szybko jechać po chodniku w Alejach, gdyż natężenie ruchu pieszego jest tam bardzo wysokie. Problem istnieje również w drugą stronę. Piesi wchodzą na ścieżki rowerowe i nie widzą w tym żadnego problemu czy zagrożenia. Nie ma ścieżki rowerowej wzdłuż ul.Wolności. Ogólnie miasto jest bardzo brudne i śmierdzące. Ci, którzy jeżdżą szybko narażają się na choroby spowodowane zanieczyszczeniem powietrza (wchłaniają dwa razy więcej spalin, niż piesi).
Mamy w Częstochowie Aleję Wolności, nie ulicę. Aleje ogólnie są dla pieszych. Miasto jest brudne i śmierdzące. Najbardziej śmierdzi na Śląskiej. Tam wszystko się rozkłada.
Mamy w Częstochowie Aleję Wolności, nie ulicę. Aleje ogólnie są dla pieszych. Miasto jest brudne i śmierdzące. Najbardziej śmierdzi na Śląskiej. Tam wszystko się rozkłada.
Na Śląskiej śmierdzi czerwonym bąkiem.
Na Śląskiej śmierdzi czerwonym bąkiem.