WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Mieszkańcy Wierzchowiska kontra plany deweloperów

Kreatywność deweloperów nie zna granic. Wiedzą o tym mieszkańcy Częstochowy – z Parkitki czy Grabówki, a ostatnio też mieszkańcy Wierzchowiska, graniczącego z Częstochową, choć położonego w gminie Mykanów. To oni coraz głośniej przeciwstawiają się wszechobecnej patodeweloperce. Jedyne na co mieszkańcy w odpowiedzi od urzędników ze starostwa częstochowskiego i gminy mogą liczyć, to pokrętne usprawiedliwienie o „rozbieżności interesów”.

W Częstochowie i okolicach popyt na własne cztery kąty wciąż przewyższa ich dostępność. Bloki, szeregówki, a w ślad za nimi osiedla budynków wielorodzinnych powstają niczym grzyby po deszczu. Branża budowlana od lat przeżywa nieustającą hossę, a jedyne co spędza sen z powiek deweloperom to wykombinowanie – jak „upchać” kolejny budynek na działce?

Początek problemów

W miejscowości Wierzchowisko wszystko zaczęło się w 2021 roku, kiedy wójt gminy Mykanów zmienił – dla kilku ulic – miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.

– Na tych ulicach plan został zmieniony na znacznie bardziej liberalny, co stworzyło deweloperom dodatkowe możliwości do zagęszczenia zabudowy, a tym samym maksymalizowania zysków. Przeforsowanie kontrowersyjnych zmian odbyło się w okresie pandemicznym, kiedy większość mieszkańców nie miała możliwości uczestniczenia w jakichkolwiek konsultacjach społecznych. Można odnieść wrażenie, że nowy plan dla wybranych ulic został napisany pod dyktando deweloperów, to jest możliwość budowania mieszkań w zabudowie szeregowej, ograniczenie powierzchni biologicznie czynnej, czyli zwiększanie powierzchni zabudowy. Dzięki temu w majestacie “nowego prawa” zaczęto budować osiedla-getta, które kompletnie nie pasują do dotychczasowego charakteru naszej wsi – mówi jedna z mieszkanek Wierzchowiska.

Bliźniak staje się blokiem wielorodzinnym

Dla większości deweloperów przepisy nie są po to, by je łamać, ale obchodzić. Mieszkańcy Wierzchowiska rozłożyli mechanizm działania firm budowlanych na czynniki pierwsze.

– Deweloper składa projekt na jeden budynek w zabudowie bliźniaczej, a w trakcie budowy dodaje kolejne wejścia, przekształcając go w budynek wielorodzinny. Takie bliźniaki zamieniają się w zabudowę szeregową wielolokalową, które w praktyce są blokami mieszkalnymi. Zgodnie z paragrafem 15 III rozdziału miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, powinna obowiązywać zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna. W rzeczywistości deweloperzy notorycznie omijają przepisy, tworząc projekty zastępcze i tym samym legalizują zmiany w zrealizowanej już budowie. Powstają oddzielne mieszkania na dwóch poziomach, zarówno w zabudowie bliźniaczej, jak i szeregowej – tłumaczy kolejny mieszkaniec wsi.

W ostatnich latach w Wierzchowisku proceder ten przyjął masowy charakter, natomiast organy wydające pozwolenia oraz kontrolujące rzeczywisty charakter inwestycji pozostają bezradne twierdząc, że nie można nic z tym zrobić…

Artykuł 95 jako narzędzie deweloperów

Mieszkańcy szczególną uwagę zwracają na sposób, w jaki deweloperzy wykorzystują artykuł 95 ustawy o gospodarce nieruchomościami.

– Zgodnie z tym przepisem działki nie muszą być dzielone, jeśli budowa dotyczy terenów, gdzie już istnieje zabudowa. Jednak deweloperzy wykorzystują ten artykuł, by na jednej, dużej działce, np. o powierzchni 8.000 m², budować kolejne budynki bez jej podziału. Najpierw stawiają jeden dom, a potem „doklejają” kolejne, unikając w ten sposób konieczności przestrzegania przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego. Co więcej, minimalna powierzchnia działki pod budynek jednorodzinny to 1.000 m², a stosując powyższy przepis deweloper na takiej działce sytuuje 3,4 budynki – objaśnia osoba mieszkająca na Wierzchowisku.

Mieszkańcy podkreślają, że w praktyce zabudowa na niektórych działkach przekracza nie tylko 40%, ale osiąga nawet 90%.

– Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, powierzchnia zabudowy może stanowić 40% działki budowlanej. Na taką zabudowę składają się budynki, drogi dojazdowe oraz miejsca parkingowe. Tymczasem w rzeczywistości deweloperzy przeznaczają niemal całą powierzchnię pod zabudowę, betonując praktycznie całą powierzchnię działki, ignorując zapisy planu. Wody opadowe z tych działek zalewają ulice oraz działki sąsiadujące, ponieważ brakuje zachowania odpowiedniej ilości powierzchni biologicznie czynnej, przez co zaburzona jest retencja wody – mówi kolejna osoba z Wierzchowiska.

Mieszkańcy pytają: W jaki sposób następuje odbiór takich budynków? Kto podpisuje się pod dokumentacją?

– Odbiory inwestycji przez nadzór budowlany odbywa się w sposób zaoczny. Nadzór z góry zakłada, że inwestycja jest zgodna z projektem. Potwierdzeniem faktu, że rzeczywista inwestycja odbiega od założeń projektowych, są zdjęcia zrealizowanych już osiedli, które dobitnie potwierdzają, że odbiór budynków odbywa się w „zaciszu biur”, a nie na placu budowy. Zielone płuca Wierzchowiska, które były obiecywane w gminie, stają się betonowymi płucami, a tempo tego zjawiska jest przerażające – informuje mieszkanka.

Opłakane skutki…

– Praktyki deweloperów prowadzą do chaosu przestrzennego i problemów infrastrukturalnych. Przykład mam za płotem. Na działce o powierzchni około 2.000 m² stoi budynek z 14 mieszkaniami. W pobliżu właśnie realizowana jest inwestycja kilkudziesięciu budynków z wydzielonymi mieszkaniami na górnej kondygnacji na terenie 3.000 m². Każda z tych rodzin ma swoje szambo, śmietniki i po 2 samochody. Infrastruktura tego nie wytrzymuje – tłumaczy mieszkaniec Wierzchowiska.

Kolejny mieszkaniec dodaje:
– Ja widzę po sąsiedzku, że te domy powstają w ciągu kilku dni. Nie wiedziałem, że można tak szybko zbudować dom, a trochę o tym pojęcia mam. Przecież to musi się przewrócić przy większej wichurze. Kiedyś z ciekawości poszedłem do urzędu ze swoją działką i zapytałem o możliwość wybudowania podobnego osiedla, ale usłyszałem, że to niewykonalne. To pytam w takim razie, czym ja się różnię od tych deweloperów mając ulica w ulicę taką samą działkę?

Ceny mieszkań

Zdaniem mieszkańców deweloperzy oferują nowo-wybudowane nieruchomości na terenie Wierzchowiska zdecydowanie poniżej średniej ceny rynkowej.

– Dowodów nie trzeba daleko szukać, oferty są dostępne w popularnych portalach nieruchomości. Doświadczeni inwestorzy z Częstochowy oraz okolic zachodzą w głowę, jak przy aktualnych cenach działek, materiałów budowlanych oraz kosztach robocizny można w genialny sposób wygenerować jakiekolwiek zyski…? – pyta właściciel domu na Wierzchowisku.

Sprawa budzi coraz większe emocje, a mieszkańcy organizują zebrania i zapowiadają dalsze działania, by zwrócić uwagę na problem.

– Nie mamy nic przeciwko budowie nowych domów, ale niech deweloperzy przestrzegają tych samych zasad, co zwykli obywatele. Wierzchowisko stało się symbolem nierównej walki między lokalną społecznością a deweloperami, którzy naginają prawo w imię zysków. W tej sytuacji nie ma co nawet mówić o chodnikach, drogach, oświetleniu czy placach zabaw dla dzieci na wybudowanych osiedlach – twierdzi mieszkaniec.

***

Kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, niejeden miłośnik ciszy i pozamiejskiego klimatu wybrał właśnie Wierzchowisko na swoje miejsce na ziemi. Dziś nie tylko zmieniła się architektura – zapewne pod wpływem trendów budowlanych – ale i mentalność nowych mieszkańców. Plany miejscowe z początku wieku i – mimo poprawek – wciąż archaiczne przepisy budowlane, nie podążają za potrzebami, modą i stylem życia. Nikt nie przewidział, że Wierzchowisko stanie się przedmieściem, wręcz „dzielnicą” Częstochowy i będzie cieszyło się tak dużym zainteresowaniem wśród nowych nabywców. Powód jest oczywisty – z Wierzchowiska w gminie Mykanów jest bliżej do centrum Częstochowy niż z miejskich dzielnic jak Dźbów, Gnaszyn, czy Wyczerpy. Gęsta zabudowa i rzesze mieszkańców pozbawiły Wierzchowisko tych wszystkich walorów, które są tak charakterystyczne dla spokojnych i klimatycznie pozamiejskich miejscowości. Nic dziwnego, że dotychczasowi mieszkańcy zgłaszają sprzeciw, zwłaszcza gdy poczynania deweloperów budzą wątpliwości prawne.

Z pytaniami o legalność inwestycji budowlanych zwróciliśmy się do starostwa powiatu częstochowskiego. Odpowiada Iwona Skorupa, rzeczniczka prasowa starostwa:


„Urzędnik zatwierdzający pranym i zatwierdzanym uchwałą rady gminy. Plan przed uchwaleniem podlega uzgodnieniu z wieloma urzędami i instytucjami, a także jest wyłożony do konsultacji dla mieszkańców gminy i osób zainteresowanych, mogących wnieść uwagi i zastrzeżenia. Organ wydający pozwolenia na budowę dla Gminy Mykanów jest Starosta Częstochowski pilnuje, aby projektowane zamierzenia budowlane były zgodne z planem. Starostwo nie ma kompetencji kontroli budowy. Rola Starosty kończy się na wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu.
Kolejnym uczestnikiem procesu budowlanego jest kierownik budowy, który odpowiada za realizację inwestycji. Wszelkie działania zapisuje w dzienniku budowy, a po jej zakończeniu dziennik wraz z wymaganymi dokumentami składa do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który przyjmuje zgłoszenie użytkowania obiektu. Organ nadzoru budowlanego, które nie podlega staroście, jest organem mogącym dokonać kontroli w trakcie budowy, a po zgłoszeniu nieprawidłowości może również przeprowadzać kontrole obiektów istniejących.
Każdy z organów ma swoje kompetencje przewidziane przepisami prawa i zadania, które ze sobą nie kolidują, a wzajemnie się uzupełniają. Każdy z organów ma również swoją drugą instancję, do której może odwołać się niezadowolony uczestnik procesu budowlanego.”

Ile pozwoleń na budowę wydało starostwo powiatowe dla miejscowości Wierzchowisko, począwszy od roku 2015 do dziś?
„W latach 2015-2024 wydano 251 decyzji o pozwoleniu na budowę dla miejscowości Wierzchowisko. Decyzjami tymi udzielono pozwoleń na budowę 230 budynków mieszkalnych jednorodzinnych wolnostojących, 130 budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej, 64 budynki mieszkalne jednorodzinne w zabudowie szeregowej, żadna decyzja nie udzielała pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego.”

Zdaniem mieszkańców plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że budowla mieszkaniowa może być realizowana na działce nie mniejszej niż 1.000 m², a zabudowa nie może przekraczać 40% powierzchni działki. Jak to się więc stało, że wiele z nowo powstałych budynków (zwłaszcza w zabudowie szeregowej) nie spełnia tych wymogów?
„Wszystkie zatwierdzone decyzjami projekty spełniały warunek maksymalnego procentu zabudowy działki. Natomiast w obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego dla Wierzchowiska nie ma zapisu odnośnie możliwości zabudowy na działkach o określonych powierzchniach. Ograniczenie to dotyczy podziału nowych terenów przeznaczonych pod zabudowę. Podziały działek zatwierdzane są decyzją Wójta Gminy.
W tym miejscu należy dodać, że orzecznictwo stoi na stanowisku, iż niedoprecyzowania zawarte w planach, w przypadku rozbieżności interpretacyjnych, organ rozstrzyga na korzyść inwestora. Aby uznać, iż działka nie może być zabudowana w sposób wskazany przez inwestora, plan miejscowy musi jasno tego zabraniać, niedopuszczalne jest domniemywanie ewentualnych ograniczeń w zabudowie.”

Czy starostwo miało do czynienia z sytuacjami, gdy do zgłoszonego budynku dobudowywane były kolejne obiekty mieszkalne – każdy na pojedynczych zgłoszeniach?
„Nie.”

Ile do starostwa wpłynęło pierwotnych zgłoszeń o zabudowę bliźniaczą, w której miały mieszkać dwie rodziny, a finalnie mieszkają cztery – w czterech odrębnych lokalach mieszkalnych?
„Zgodnie z definicją budynku mieszkalnego jednorodzinnego, budynek taki może posiadać dwa lokale mieszkalne. Po złożeniu projektu zamiennego jest on również analizowany pod względem przepisów budowlanych i zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zatwierdza się tylko obiekty zaprojektowane zgodnie z prawem.”

Z naszych informacji wynika, że na terenie Wierzchowiska nagminnie powstają budynki dwukondygnacyjne, a przepisy zezwalają – zdaniem mieszkańców – wyłącznie na poddasze użytkowe…
„Jeżeli zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego możliwa jest budowa budynków z dwiema kondygnacjami nadziemnymi, w tym jedna jako poddasze użytkowe, tylko takie projekty są zatwierdzane w decyzji wydanej przez organ.”

Wielu mieszkańców nowo powstałych budynków nie ma zabezpieczanych miejsc parkingowych. Czy ten aspekt jest brany przez starostwo pod uwagę przy pozwoleniach na budowę?
„Liczbę stanowisk postojowych i sposób urządzenia parkingów należy dostosować do wymagań ustalonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Spośród kilku obowiązujących na terenie Wierzchowiska miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego albo nie określono minimalnej ilości miejsc postojowych, albo przewidziano 1 stanowisko postojowe dla samochodów osobowych/1 mieszkanie dla zabudowy jednorodzinnej. Powyższa kwestia podlega badaniu przez organ przed wydaniem pozwolenia.”

***

Zdaniem gminy Mykanów natomiast, współpraca w sprawie zabudowy jednorodzinnej w miejscowości Wierzchowisko ze Starostwem Powiatowym w Częstochowie jest nacechowana „rozbieżnościami” – i delikatnie mówiąc – sprzecznością interesów obydwu urzędów. Faktem jest, że na terenie Wierzchowiska powstają niezliczone ilości „osiedli gromadzkich”, co oprotestowują zasiedziali już mieszkańcy Wierzchowiska. Mamy więc do czynienia z dwojakim konfliktem: pierwszy – gmina Mykanów; drugi – mieszkańcy Wierzchowiska kontra Starostwo Powiatowe w Częstochowie. Wśród licznych zarzutów pod adresem starostwa, do głównych zaliczyć należy, że to właśnie starostwo wydaje pozwolenia na budowę na terenie Wierzchowiska.

Renata R. Kluczna

Udostępnij:

25 komentarzy

  • mario

    Nie ma słów… patologia “rozwoju” budownictwa mieszkaniowego w niektórych miastach polskich i sąsiadujących gminach woła o pomstę do boga… To często nowotwór w żaden sposób nie stwarzający warunków do życia zgodnego ze standardami zdrowego życia w czystym, funkcjonalnym i bezpiecznym otoczeniu stwarzającym ponadto warunki do zaspokojenia ludzkich potrzeb ładu i piękna.
    Zapaść demograficzna już niedługo obnaży katastrofalne błędy w kształtowaniu ładu przestrzennego i funkcjonalnego miasta. Za brak wyobraźni i trepiarstwo wczorajszych i dzisiejszych decydentów zapłacą (już płacą) wstępujące w dorosłe życie generacje, ale też pozostali starsi mieszkańcy zdegustowani i osłabieni brzydotą i dysfuncjonalnością urbanistyczną miasta (transport publiczny i prywatny, zanieczyszczenie powietrza i wód, upadek oświaty publicznej…
    itp.).
    Ruiny, pustostany i nieposkromiona chciwa patodewelopia… to wyłaniający się element rzeczywistości częstochowskiej i dalsze ucieczki młodych ludzi z ponurego miasta.

  • Obserwator

    Jak wiadomo, sprawa bliskich powiązań pomiędzy urzędnikami oraz deweloperami jest zjawiskiem dobrze znanym. Można jednak odnieść wrażenie graniczace z pewnością, że w ostatnich latach proceder ten mocno przybrał na sile. Przykładów nie trzeba daleko szukać, czytając o postępach w śledztwie dotyczącym byłęgo v-ce prezydenta Częstochowy. Jak widać sprawa jest mocno rozwojowa i odsłania kulisy lobbowania oraz forsowania dogodnych przepisów w zakresie zagospodarowania przestrzennego, dzięki którym deweloperzy zrealizowali inwestycje na preferencyjnych warunkach.
    Czytając artykuł na temat Wierzchowiska, można odnaleźć sporo analogii do ww. sprawy, a przytoczone “rozbieżności” pomiędzy gminą oraz starostwem, wskazują na konflikt interesów, być może napędzany przez kolejnych inwestorów, którzy na rympał chcą pomnażać swój kapitał…?

  • Abc

    Czy Starosta nie był przypadkiem kiedyś wójtem tej gminy?

  • Efg

    Starosta był wójtem gminy Mykanów przez kilka kadencji i doskonale zna realia związane z zabudową Wierzchowiska.
    Jest to chyba jakiś układ zamknięty, gdzie panowie wyjątkowo dbają o swoje interesy oraz tzw. strefy wpływów…

  • Czarek

    Ciekawe jakie konsekwencje ponieśli deweloperzy za nielegalną wycinkę drzew w Wierzchowisku, która miała miejsce w 2024? Warto byłoby, aby media zainteresowały się także tym tematem, bo jest to kolejny przykład ewidentnych nadużyć!
    Normalny człowiek za takie numery dawno zostałby zrujnowany, a tymczasem pseudoinwestorzy rozkręcają się w najlepsze….

    • sąsiadka

      Przyłączam się do pytania w sprawie nielegalnej wycinki drzew na terenie Wierzchowiska. Tematem powinna zająć się pani redaktor, bo jak widać ma dobrą passę w nagłaśnianiu przestępstw, których dopuszczają się lokalni „biznesmeni”.
      Trzymam kciuki!

  • Anka

    Czy przy ul Słonecznej na Wierzchowisko planowana jest budowa jakiś osiedli?
    Pomóżcie, bo planujemy kupić działkę w tej okolicy i nie chcę obudzić się z ręką w nocniku…

    • RKS

      Miało być Beverly Hills, a wyszło China Town…
      Brak chodników, placu zabaw dla dzieci oraz oświetlenia.
      Notoryczne zaniki prądu, kradzieże, rosnący hałas, ruch na drogach oraz potrącenia rowerzystów.
      Ceny działek wygórowane w stosunku do jakości życia.
      Odradzam inwestowania w tej zabetonowanej okolicy!

      • Anka

        Dziękuję za informację.
        Opinia jest rzeczywiście nieciekawa i sugeruje mocno zastanowić się, aby później nie żałować. 😤

        • antek

          Coraz więcej ludzi decyduje się na wyprowadzkę z Wierzchowiska. Trudno się dziwić, skoro perspektywy do życia nie są ciekawe.

    • Wieloletni Mieszkaniec

      Ja mieszkam na Wiechowisku od ponad dekady… I choć oczywistym było, że nie zawsze tu kicać będą zające to skala zabudowania chtba wymknęla sie spod kontroli. Nuz kilka lat temu rozpoczęly sie inwestycje osiedli i wlasnie wtedy trzeba bylo dostosowac plan, aby zapobiec tak ekspansywnej zabudowie. Niestety zapisy są stare i pozwalają jak widać na wiele. Jakim zaskoczeniem dla mnie jest, że powstał jakiś nowy plan i to w dodatku w pandemii? ? I zamiast zaostrzyć przepisy jeszcze bardziej je “luzuje” ?

      Poza tym ja na przepisach budowlanych się nie znam, ale bez użycią narzędzi pomiarowych gołym okiem widać, że zabudowa 40% nie została zrealizowana zgodnie z wymogami, a chyba po to się je określa, żeby ich przestrzegać….

      Może poza gminą i starostwem warto poprosić o komentarz jednoskę nadzorującą proces budowlany.?

      Ciekawym wątkiem jest też to uczestnicto w procesie budowlanym, na które powołuje się Pani rzecznik…Jak można zgłaszać swoje roszczenia, jeśli nie jest się uczestnikiem takiego postępowania, a jak czytam nie latwo nim zostać.
      Prywatna osova nie ma nic do powiedzenia i kontroli zlecić nie może – bo nie jest uczestnukiem postępowabia. Zbiorowe skargi podczas zebrania z władzami gminy ( bo uczestniczylem w jednym z nich) konczą się na stwierdzeniu, że gmina nic nie może, organ wydający pozwolenia odsyła do nadzoru a tam nie można o kontrolę poprosić zwykłemu obywatelowi…

      Może czas najwyższy aby przyjrzeć się całemu procesowi z szerszej perspektywy, bo przejeżdzając koło niektórych osiedli widać gołym okiem, że coś się tu komuś wymyka spod kontroli… pytanie – Komu ?

  • Czytelnik

    Pokrętne uzasadnienie starostwa, nie jest zgodne z rzeczywistością..
    Próbowałem zgłosić swoje zastrzeżenia do realizowanej budowy, niestety moje odwołanie zostało odrzucone, ponieważ nie jestem stroną postępowania administracyjnego. Skoro moja posesja jest za ulicą i nie sąsiaduje z budowanym osiedlem, to rzekomo nie mam nic do powiedzenia i muszę to zaakceptować.
    To jest jakiś cyrk oraz ignorancja urzędników!
    Czy ktoś miał podobne doświadczenia?

    • Abc

      Jeżeli sąsiadujesz przez jezdnie, to rzeczywiście nie masz interesu, bo droga to odrębna działka, czyli nie jesteś bezpośrednim sąsiadem przez granicę.

      • mieszkaniec

        Jak mieszkasz kilka działek dalej to co nos wkładasz w nie swoje- takie prawo.

        Ponoć podpierdalacze deweloperów sami są deweloperami, a mieszkają na Wirzchowsku czyżby żal dupę ściskał??

        Przepatrzyłem to wszystko od a do z….i co?? budują w pełni legalnie z miejscami parkingowymi, powierzchnia zabudowy itd…niestety takie mamy przepisy….
        może plan ogólny coś zmieni.

  • Budowlaniec

    Buduje domy od ponad dwóch dekad i zaciekawił mnie temat cen nieruchomości. Sprawdziłem kilka ofert z Wierzchowiska i coś tutaj nie gra. Kilka przykładowych ofert mieszkań i segmentów wygląda dla mnie podejrzanie nisko. W takich cenach nie da się wybudować uczciwie i sprzedać nieruchomości nawet z minimalnym zyskiem. W ostatnich latach na rynek weszło kilka firm budowlanych bez doświadczenia, które idą na ilość, ale jakość wykonania jest dramatyczna.

    • uks

      Ilość ofert sprzedaży nieruchomości wrasta lawinowo. Zaczyna się wyścig o klienta, także kończy się hossa dla deweloperów, fliperów oraz biur nieruchomości.
      W ostatnich 5 latach zrobił się bum i w końcu kiedyś ta bańka musi strzelić.
      Nie zmienia to jednak faktu, że sprzedaż po kosztach lub nawet poniżej może budzić spore wątpliwości…
      Warto byłoby przyjrzeć się temu bliżej!

      • armagedon

        Ludzie coś z wami jest chyba nie tak!
        Jeżeli mieszkania są za drogie to jest tragedia, gdy są tańsze tez jest nie dobrze???
        Proponuję więcej empatii i dystansu do otoczenia.

  • Klepisko

    Ludzie biją pianę, a karawana jedzie dalej. Zbyt daleko to wszystko zaszło i teraz trudno to odkręcić bez radykalnych działań.. Starostwo musi iść w zaparte i szuka forteli, aby uzasadnić swoje tendencyjne decyzje.
    Idzie załamanie na rynku nieruchomości i niebawem patodeweloperka przestanie się panoszyć. Będzie im coraz trudniej sprzedawać te swoje architektoniczne wynalazki. Skoro już teraz zaniżają ceny to znaczy że działają pod presją czasu.

  • OSP

    Drodzy mieszkańcy Wierzchowiska!
    Proponuję, abyście poszli do swojego sąsiada starosty i wypłakali mu się w rękaw. Przecież starosta jest członkiem waszej społeczności i powinien pomóc zaradzić w problemach?

  • XYZ

    Która instytucja mogłaby zrobić kontrolę w Starostwie i w Gminie na re okoliczność? Może powinniśmy zawiadomić wojewodę śląskiego?

    • obatel

      Czy ktoś na ochotnika zbierze grupę mieszkańców z Wierzchowiska, którzy będą zainteresowani skierowaniem skargi do urzędu wojewódzkiego??? W grupie siła i tylko w ten sposób możemy wyrazić swój sprzeciw!

    • OKO

      Urząd Wojewódzki jest uprawniony do kontrolowania podległych jednostek.samorządowych..

      • Mieszkaniec Wierzchowiska

        Pani Rzecznik wprowadziła czytelników w błąd… Doklejanie budynku do budynku ma mjejsce na działce nr 606 na Wierzchowisku. Proszę to dokladnie sprawdzić na stronie Głownego Urzędu Nadzoru Budowlanego.

  • Lex Omnia

    ***UWAGA***
    Mieszkańcy Wierzchowiska sąsiadujący z patodeweloperskimi osiedlami przy ulicach: Wrzosowej, Jemiołowej, Osiedlowej itd., powinni niezwłocznie wystąpić do starostwa oraz dewelopera z pozwem o odszkodowanie.
    Zainteresowanych proszę o kontakt, celem omówienia szczegółów.

    • mieskzaniec

      ooooo i naciągacz się pojawił:)) jak miło….niech ci przeleja kase….tak tak tak:)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści