Urzędnicy częstochowskiego magistratu zaczynają szeptać coraz głośniej. W październiku 2024 pisaliśmy o tym, że wiceprezydent Łukasz Kot (SLD) zmienił tabele zaszeregowania pracowników miasta. Sprawa dotyczyła zapowiadanych przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego podwyżek płac (od 700 do 1.000 złotych) dla sektora budżetowego. W Częstochowie wynagrodzenia wzrosły – owszem, ale „nie są aż tak wysokie, jakich spodziewali się urzędnicy magistratu” – tak pisaliśmy wówczas. Dziś okazuje się, że problem jest znacznie poważniejszy.
„Szanowny Panie Prezydencie,
uprzejmie zwracam się do Pana Prezydenta z prośbą o udzielenie kilku informacji. W liście otwartym, gdyż mam przypuszczenie graniczące z pewnością, iż nie jestem jedynym pracownikiem, któremu niełatwo zinterpretować przekaz płynący w ostatnich miesiącach z polityki kadrowej urzędu. W październiku większość pracowników otrzymała do podpisania porozumienia w sprawie zmiany warunków pracy. Najbardziej istotną zmianą było obniżenie kategorii zaszeregowania. Wiązało się to oczywiście z zarządzeniem nr k/10/2024 w związku z art. 39 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych oraz rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 25 października 2021 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, lecz gdyby zmiana ta wynikała wprost z przepisu to nie byłyby przecież konieczne porozumienia. Później chyba omyłkowo pracownicy Wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego dostali do wiadomości pismo kierowane do Naczelników Wydziałów i Kierowników Jednostek Organizacyjnych dotyczące m.in. polityki kadrowej. Natomiast w ubiegłym miesiącu jakiejś nieokreślonej liczby pracowników dotyczył awans, zmiana wysokości wynagrodzenia – podwyżka lub zmiana wysokości dodatku funkcyjnego – podwyższenie.
Nie chcąc spekulować, czy jest źle czy dobrze, uprzejmie proszę Pana Prezydenta o przedstawienie oceny sytuacji tzw. budżetu wynagrodzeń pracowniczych.
Chciałbym już w tym miejscu z góry podziękować Panu Prezydentowi, a także wszystkim osobom, które będą zaangażowane w przygotowanie odpowiedzi, za wysiłek i poświęcony czas, jednocześnie przepraszając za to, że ja jestem temu winien, ponieważ dodatkowo na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (tj. Dz. U. z 2022 r. poz. 902) zwracam się z prośbą o udostępnienie informacji w następującym zakresie (poprzez wskazanie):
1) jaka jest aktualna liczba pracowników w Urzędzie Miasta Częstochowy;
2) jakiej liczby pracowników w 2025 roku dotyczył awans, zmiana wysokości wynagrodzenia – podwyżka lub zmiana wysokości dodatku funkcyjnego – podwyższenie;
3) jakiej liczbie pracowników nie zmieniono kategorii zaszeregowania na podstawie porozumień z końca 2024 r.;
4) jaka była liczba nowych pracowników, których umowy nie wymagały zmian kategorii zaszeregowania;
5) jakie są obecnie najwyższe wynagrodzenia zasadnicze w poszczególnych referatach wydziałów Urzędu Miasta Częstochowy;
6) jakie są obecnie średnie arytmetyczne wynagrodzeń zasadniczych w poszczególnych referatach wydziałów Urzędu Miasta Częstochowy;
7) w jakiej wysokości były przyznane najniższe i najwyższe „premie kwartalne” w poszczególnych referatach wydziałów Urzędu Miasta Częstochowy, w okresie ostatnich dwóch lat, w ujęciu kwartalnym;
8) w jakiej wysokości były przyznane najniższe i najwyższe „premie kwartalne” kierownictwu referatów w Wydziale Mienia i Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta Częstochowy, w okresie ostatnich dwóch lat, w ujęciu kwartalnym.
(…)
Biuro Rady Miasta proszę o udostępnienie mojej wiadomości radnym miasta Częstochowy.
Pracownik Urzędu Miasta Częstochowy.”
red.



1 Komentarz
Wreszcie ktoś tego śmierdzącego zbuka “polityki kadrowej” zawłaszczonego przez partyjne koterie urzędu miejskiego poruszył.
To zdanko z przedstawionego tu listu otwartego urzędnika wydaje się być kluczowe i przechyliło – jak mniemam – kielich goryczy: “Natomiast w ubiegłym miesiącu jakiejś nieokreślonej liczby pracowników dotyczył awans, zmiana wysokości wynagrodzenia – podwyżka lub zmiana wysokości dodatku funkcyjnego – podwyższenie“.
Można podejrzewać, że za pytaniami urzędnika – autora listu otwartego – kryje się jego wiedza o “wałkach” (w slangu miejskim: przekręt oszustwo). Może ów urzędnik nabrał przekonania, że nie kompetencje i realna użyteczność pracowników urzędu, a układy rodzinne, towarzyskie (zabawa na całego)… kto czyj, komu nadaje i co załatwia… a także kto kogo kryje czyli kwestie pozamerytoryczne decydują o zatrudnianiu, awansowania i premiowaniu “swoich” z pominięciem i krzywdą pozostałych?
Mam nadzieję, że czas najwyższy by przyjrzeć się polityce kadrowej UM, bo jeśli prawdą jest, że gdy miasto kurczy się – liczba jego mieszkańców spadła o kilkadziesiąt tysięcy – a wspomaganie pracy urzędniczej systemami informatycznymi rozwinęło się i dalej się rozwija, to liczba urzędników jak była tak stoi w okolicach 800-1000 etatów…. Ilu spośród nich słabo kumatych nierobów, karierowiczów… ale “swoich” nierobów?
Udzielenie odpowiedzi na pytania listu otwartego urzędnika – mam nadzieję – pozwoli rozwiać wątpliwości dotyczące polityki kadrowej UM, bowiem przejrzystość finansów publicznych w tym transparentność i jawność wynagrodzeń pracowników administracji samorządowej, to niezbywalne prawo obywatelskie.