“Nieprawomocne orzeczenie stwierdzające niezgodność z prawdą oświadczenia lustracyjnego złożonego przez Ryszarda Parkitnego, który oświadczenie lustracyjne składał z tytułu pełnienia funkcji publicznej prorektora Politechniki Częstochowskiej.
W dniu 20 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach w sprawie o sygn. IV K 114/13 wydał orzeczenie uznające, iż Ryszard Parkitny złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne.
Ryszard Parkitny w oświadczeniu lustracyjnym nie przyznał się do współpracy z organem bezpieczeństwa państwa jakim była Służba Bezpieczeństwa. Materiał dowodowy zebrany w sprawie wykazał natomiast, iż wymieniony był w latach 1980-1983 świadomym i tajnym współpracownikiem SB.
Sąd orzekł wobec wymienionego utratę prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, a także orzekł zakaz pełnienia funkcji publicznej, o których mowa w art. 4 pkt 2-57 „ustawy lustracyjnej” – na okres 5 lat.
Naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego
prokurator Andrzej Majcher”.

2 komentarzy
teraz jak już ustawił siebie i rodzinę, oraz zdobył na lokalnym rynku wszystko co tylko mógł?
Farsa!
teraz jak już ustawił siebie i rodzinę, oraz zdobył na lokalnym rynku wszystko co tylko mógł?
Farsa!
Jeśli to prawda, to czar wspomnień tamtych lat walki o wolność staje się coraz bardziej skalany wielością postaw niegodnych i kompletnie niezrozumiałych. Jak widać nie wszyscy wychodzili zwycięsko z matni strachu przed prześladowaniami, utratą pracy, pozycji, dochodów i lęku o przyszłość swoją i najbliższych. Trudno przecież uwierzyć w nikczemność w czystej postaci, w haniebne działania na szkodę innych podejmowane z premedytacją?
Jeśli to prawda, to czar wspomnień tamtych lat walki o wolność staje się coraz bardziej skalany wielością postaw niegodnych i kompletnie niezrozumiałych. Jak widać nie wszyscy wychodzili zwycięsko z matni strachu przed prześladowaniami, utratą pracy, pozycji, dochodów i lęku o przyszłość swoją i najbliższych. Trudno przecież uwierzyć w nikczemność w czystej postaci, w haniebne działania na szkodę innych podejmowane z premedytacją?