Nim sprawa wewnętrznego konfliktu kupców z ryneczku na Wałach Dwernickiego trafiła na ostatnią sesję rady miasta Częstochowy, grupa przedstawicieli Pawilonów Rzemieślniczych pojawiła się w redakcji 7 dni.
– Nasz problem polega na tym, że przez działania urzędników miejskich zostaliśmy pozbawieni możliwości dojścia do naszej własności – Pawilonów Rzemieślniczych, których front przylega do ulicy Wały Dwernickiego. Urząd miasta najpierw zmienił ulicę Wały Dwernickiego w działkę, a następnie ją sprzedał. Teraz nowy właściciel domaga się opłat w wysokości 400 zł miesięcznie za przechodzenie po dawnej ulicy, bo jak nie to w granicy działki/ulicy powstanie płot, uniemożliwiający i klientom i właścicielom dostęp do Pawilonów Rzemieślniczych – mówi właścicielka 1.
Warto zacząć od ustalenia, czym są dziś, a czym były kiedyś Wały Dwernickiego.
Z zapisów historycznych, a także opowieści starszego pokolenia kupców na ryneczku wynika, że Wały Dwernickiego były ulicą, na dodatek jedyną (w tej części miasta), którą można się było dostać na cmentarz Kule. Jeździły po tej ulicy samochody, wozy konne, karawany pogrzebowe. Koło „Energetyka” była pętla tramwajowa. Nie było jeszcze wtedy ulicy Zawadzkiego (obecna Armii Krajowej), bo na Wałach kończyło się miasto. Nie było ulicy Dekabrystów, a ulica Wały Dwernickiego prowadziła wzdłuż torów aż do ulicy Cmentarnej koło cmentarza Kule. Spod Alei NMP był regularny wjazd w ulicę Wały Dwernickiego. Nie było bramy, nie było żadnych straganów.
– W 1963 roku rozpoczęła się budowa Pawilonów Rzemieślniczo-Handlowych i od tego momentu miejsce to stało się miejscem handlowym. Pawilony budowali rodzice, a nawet dziadkowie obecnych właścicieli. Z czasem handel się rozrósł. Przychodziły babcie z pietruszką, jabłkami, kurczakami, kwiatkami, jajami, itp. I tak utworzył się ryneczek, targowisko. Rozstawiali się w koło na chodnikach, tuż przy naszych Pawilonach, ale my byliśmy tam pierwsi – mówi właścicielka 1.
7 dni pyta urząd miasta: jak to się stało, że w listopadzie 2024 roku doszło do zbycia przez magistrat działki o numerze 47/2, położonej na obszarze Ryneczku Wały Dwernickiego, która to działka kiedyś była ulicą Wały Dwernickiego?
Odpowiedzi udzielił Wydział Mienia i Nadzoru Właścicielskiego UM:
„Sprzedaż nieruchomości była realizowana w związku z wnioskiem dotychczasowego, wieloletniego dzierżawcy nieruchomości, Stowarzyszenia Kupców Targowiska „Wały Dwernickiego” (dalej stowarzyszenie). Na podstawie umowy dzierżawy z 2005 r. stowarzyszenie gruntownie przebudowało ryneczek, który już w tym czasie nie pełnił roli drogi publicznej, a przebudowa ten stan ugruntowała w sposób dostrzegalny dla wszystkich.
Nieruchomość nie została zbyta w przetargu. Została zbyta w drodze bezprzetargowej ponieważ Rada Miasta Częstochowy wyraziła zgodę na zbycie nieruchomości i przyznała pierwszeństwo w jej zakupie dzierżawcy czyli stowarzyszeniu, którego właściciele ponieśli duże nakłady w związku z modernizacją targowiska”.
Czy urząd miasta, jako właściciel działki (wcześniej ulicy) poinformował – poza Stowarzyszeniem Kupców Targowiska Wały Dwernickiego – pozostałych właścicieli pawilonów handlowych, w tym Pawilonów Rzemieślniczych, „placu Jacka”i Biznes Centrum?
„Z uwagi na to, że działka nr 47/2 nie pełniła funkcji publicznej, co wynikało także z jej wieloletniego zagospodarowania, nie były wystosowane indywidualne zawiadomienia o sprzedaży tej działki. Sprawdzono, że kiedy w 1990 r. właściciele pawilonów rzemieślniczy nabywali grunt pod pawilonami, to w aktach notarialnych zakupu, dostęp do drogi publicznej był zagwarantowany służebnością do alei Najświętszej Maryi Panny. Jeśli urząd miałby informować przed sprzedażą właścicieli działek przylegających do działki nr 47/2, to mógłby jedynie zaproponować ustanowienie służebności drogi koniecznej za odpowiednim wynagrodzeniem.
Właściciele nieruchomości sąsiadujących z działką nr 47/2 mogą uzyskać prawo dostępu poprzez ustanowienie służebności od obecnego właściciela na takich samych zasadach, jakie zaoferowałaby gmina. W przypadku, gdy właściciel nieruchomości nie chce uczynić tego w drodze umowy notarialnej, roszczenie o ustanowienie służebności można skierować do sądu.”
Na sesję rady miasta Częstochowy stawili się przedstawiciele punktów handlowych, którzy martwią się, czy wkrótce nie będą mieli dojścia do własnych pawilonów.
Właściciel 2:
– Żeby temat uporządkować… My do Stowarzyszenia Kupców Targowiska „Wały Dwernickiego” nic nie mamy, oni mają swoją własność i tyle. My mamy sprawę z Urzędem Miasta, bo zostaliśmy przez urzędników całkowicie pominięci i przez nich wciągnięci w ten pasztet. Poszliśmy na sesję rady miasta, żeby z urzędnikami i radnymi rozmawiać, ale oni chcą nas wmanewrować w konflikt ze stowarzyszeniem. Sprawa dotyczy nas – właścicieli Pawilonów Rzemieślniczych i urzędu miasta. To przez działania urzędników i radnych nasze pawilony są warte blisko zero. Wszystko co robimy od grudnia, kiedy to zostaliśmy zaskoczeni informacją o sprzedaży działki / ulicy Wały Dwernickiego, sprowadza się do uzyskania prawa przechodu dla nas i naszych klientów.
Pan Piotr Gerasch [naczelnik Wydziału Mienia] na sesji powiedział, że nawet gdyby chcieli ustanowić nam służebność, to nie mogą, bo miasto do prywatnych gruntów nie może udzielać służebności. Tylko zapomniał, że kładka wybudowana za ogromne pieniądze nad torami prowadzi do gruntu prywatnego, więc jedno z drugim się nie spina. Przypominamy panu Geraschowi i wszystkim urzędnikom, że gdy budowaliśmy pawilony w połowie lat 60-tych to Wały Dwernickiego były ulicą. Wyobraźmy sobie sytuację, że urzędnik przekształci ulicę, przy której mieszkamy – w działkę, a potem ją sprzeda. Też służebności nikt miał nie będzie…
Magistrat w odpowiedzi na pytanie redakcji twierdzi, że właściciele pawilonów mają ustanowioną służebność (możliwość przejścia i przejazdu przez cudzą nieruchomość) do alei Najświętszej Maryi Panny (brama wcześniej). Dlaczego z tej możliwości nie korzystacie?
– Chodzi o działkę 36/3. Ale my z nią nie graniczymy, więc po co nam ta służebność…?
Złożyliśmy skargę w Urzędzie Miasta. Rozmawialiśmy też w Urzędzie z wiceprezydentem Kotem. Pan Kot najpierw spóźnił się na spotkanie z nami, potem przez 10 minut przeglądał zawartość swojego telefonu i od razu na początku powiedział, że on tu występuje tylko towarzysko. Spojrzał na zegarek i powiedział, że już musi wyjść. I to była cała rozmowa z panem Kotem. W dodatku jest wielka arogancja w Wydziale Mienia Właścicielskiego. Na pytanie, jak nasi klienci będą się do nas dostawać, padła odpowiedź „od zaplecza, można zawsze wejść od zaplecza”.
My jako właściciele jednego z Pawilonów Rzemieślniczych płacimy rzetelnie podatek do Urzędu Skarbowego oraz podatek od nieruchomości do miasta. I płacimy te podatki po prostu za obsługę nas i na pensje zarządzających nami ludźmi. A zostaliśmy potraktowani jak śmieci. Nie wspominam o tym, że wartość tych pawilonów w dniu transakcji z listopada spadła zupełnie.
Redakcja 7 dni próbowała nawiązać kontakt ze Stowarzyszeniem Kupców Targowiska „Wały Dwernickiego” – bezskutecznie.
Do tematu powrócimy.
Renata R. Kluczna

3 komentarzy
Ludzie, wynajmijcie jakaś spoza miasta kancelarie prawną, która będzie Was reprezentować. Oni się boją jak ognia pozamiejscowych prawników.
Głosujcie dalej na SLD
Tu w Częstochowie (o Polsce nie będą wspominał, bo za duży miałby przerób) Marcel Proust miałby pole do POPiS-u (przystawki SLD). Wszyscy narzekają, że jest źle (ciągłe podwyżki, wyludnienie miasta itp.). Płaczą, że władza ich nie rozumie, że źle rządzi. Nikogo nie słucha, z nikim nie rozmawia, robi co chce. Jak przychodzą wybory to jak jedna żona i jeden mąż głosują w wyborach na tych, na których narzekają. Gdzie tu sens, gdzie logika? Ps. Pogonić partie i utworzyć Koalicję Mieszkańców (nie mylić z obywatelską). Jak się nic nie robi, to się nic nie ma! Przepraszam, ma się oczy czerwone od płaczu.